-

ewa-rembikowska : Wczoraj Warszawianka, dziś Kujawianka.

Druga strona medalu, czyli Franciszek Józef zasiada na tronie...

Wiosna to niebezpieczna pora, zwłaszcza gdy łączy się z wrzeniem rewolucyjnym. Konsekwencją Wiosny Ludów w Cesarstwie Austriackim była dymisja kanclerza Klemensa Metternicha, abdykacja cesarza specjalnej troski Ferdynanda I, wstąpienie na tron 18 letniego Franciszka Józefa oraz ogólny zamęt w monarchii. Młodemu władcy stopniowo udało się uspokoić sytuację w większości krajów cesarstwa. Najgorzej działo się na Węgrzech. W kwietniu 1849 roku po kilku imponujących zwycięstwach powstańców ogłoszono niepodległość Węgier i detronizację Habsburgów. Wówczas na prośbę młodego cesarza wkroczyły do zbuntowanego kraju wojska cara Mikołaja I. W odwecie pospadały głowy rewolucjonistów.

Wojna generuje koszty. Z jednej strony trzeba pokrywać wydatki na armię i jej zwiększone zapotrzebowanie na akcesoria militarne, z drugiej strony z terenów objętych działaniami zbrojnymi trudno zebrać podatki. A z tyłu czają się bankierzy. Wobec działań 1848 roku wszystkie papiery dłużne, publiczne i prywatne nagle straciły wiarygodność. Banki we Frankfurcie zaczęły żądać gotówki w celu dalszego dokonywania płatności z tytułu zapłaty odsetek od austriackich obligacji skarbowych.

Podczas wojny domowej Wiedeń musiał wysyłać srebro na prowincję, by utrzymać wiarę w wymienialność banknotów papierowych. Było to szczególnie ważne na Węgrzech, gdzie rząd powstańczy kierowany przez Lajosa Kossutha zaczął wydawać własne banknoty.

Wymiana banknotów została poważnie ograniczona. Maksymalna suma na osobę została ustalona na 25 guldenów, ogłoszono jednocześnie wymuszony kurs oraz wprowadzono krótsze godziny urzędowania na kas. Mimo starań banków rynek pieniężny został sparaliżowany. Srebrne monety znikały w tempie błyskawicznym a not papierowych nikt nie chciał, gdyż nie wierzył w możliwość wymiany. W końcu w Wiedniu zabrakło srebrnych monet, którymi rząd starał się regulować również swoje zobowiązania międzynarodowe.

Żołd oraz dostawy dla wojska regulowano na różne sposoby. Jednym z nich były „Salinenscheine” (obligacje solne) zabezpieczone na solankach Gmunden, Aussee i Hallein.

Głównymi wierzycielami państwa austriackiego w tym okresie był wiedeński banki Rotszylda oraz bank Arnstein & Eskeles, a także dom bankowy Georg’a Sina - Greka z pochodzenia. Poza tym pożyczek udzielały mniejsze, głównie żydowskie domy bankowe w Wiedniu, Pradze i Budapeszcie.

Na dodatek zachwiał się dom bankowy Arnstein & Eskeles. Bankructwo tego banku byłoby ostatecznym śmiertelnym ciosem dla austriackiego systemu kredytowego i walutowego, nie wspominając o szkodach politycznych, gdyż był on zaangażowany również w budowę linii kolejowej między Mediolanem a Como. Ostatecznie koło ratunkowe rzucili mu konkurenci – Rotszyld, Sina oraz ministerstwo finansów.

Wydarzenia z lat 1848–1949 nie tylko całkowicie opróżniły austriacki skarb, ale także poważnie utrudniły zaciągnięcie kredytu granicą. Nikt nie był zainteresowany zakupem austriackich obligacji.

A pieniądze były potrzebne natychmiast. Minister finansów przyparł do muru trzy domy bankowe (Rotszylda, Sina i Bidermanna) i zmusił je do wykupu obligacji w 1849 roku na sumę ok 15 milionów florenów. Manewr powtórzył w 1851 i rok później roku w podobnej wysokości. Dochody z tych papierów wartościowych zostały wykorzystane do spłaty odsetek z wcześniejszych obligacji na giełdzie w Amsterdamie, która pod koniec XVIII wieku stała się międzynarodowym centrum obrotu również tymi papierami dłużnymi. Problemy ze sprzedażą na tej giełdzie pociągały za sobą ogólną dewaluację kredytu na wszystkich innych giełdach. Dlatego każdy rząd dbał o to, by płynnie obsługiwać swe pożyczki w Amsterdamie.

Na giełdzie tamtejszej krążyły obligacje austriackie wyemitowane po 1820 roku. Miały one wyjątkowo długi okres spłaty i było ich bardzo dużo. W Amsterdamie obsługiwał je dom handlowy o nazwie Sichel. Rothschildowie wiedeńscy i fankfurtcy byli pośrednikami między tym domem a rządem austriackim. Proces obsługi obligacji był dość skomplikowany. Sichel w Amsterdamie dokonywał płatności odsetek. Każda obligacja oraz kupon odsetkowy miały swój indywidualny numer. Odsetki były płacone co miesiąc. Sichel po zapłacie odsetek wysyłał kupony do Wiednia do Ministerstwa Finansów, gdzie wykreślano je z rejestru. Pieniądze na zapłatę Sichel otrzymywał od Rotszylda we Frankfurcie w formie weksli płatnych w Amsterdamie, Augsburgu lub Frankfurcie. Z kolei Rotszyldowi co miesiąc zaliczkowało ministerstwo według sporządzonych prognoz, a na koniec miesiąca dostawało rozliczenie tejże zaliczki. Sichel wysyłał opłacone kupony w skrzynkach przez Frankfurt a odwrotną pocztą otrzymywał kolejne kupony do wypłaty przypadających na dany okres odsetek.

Austriackie Ministerstwo Finansów w 1849 r. postanowiło uprościć całą procedurę poprzez konwersję pożyczki . Pierwszym celem było uwiarygodnienie obligacji poprzez wprowadzenie gwarancji wypłaty w równowartości do srebrnego florena. Obligacje były wydane w czasie stosunkowo stabilnych warunków na rynku pieniężnym bez ustalonego równoważnika w solidnej walucie, przez co po wiosennych zawirowaniach straciły koło 20% wartości w stosunku do srebrnego florena.

Według ministra finansów Kraussa po konwersji powinno dojść do

1. Zwiększenia zaufania do austriackiego systemu kredytowego.

2. Podwyższenia wartość kuponów, a następnie obligacji, co jeszcze bardziej wzmocni kredyt Austrii.

3. Opóźnienia płatności w celu ratowania teraźniejszego budżetu.

4. Kurs waluty austriackiej i austriackie weksle wzrosną, co będzie miało pozytywny wpływ na gospodarkę austriacką, przez co zwiększą się dochody podatkowe.

Ministerstwo wysłało propozycje w tej sprawie do domu bankowego Rotszyldów we Frankfurcie, do banku Sichel w Amsterdamie oraz do Kriegera, który był konsulem Austrii w Holandii.

Prowizja przyznana wszystkim zaangażowanym w konwersję wyniosła 1/8% sumy wymienianych obligacji.

Nie obyło się bez komplikacji. Pośrednicy zwrócili uwagę Ministerstwu Finansów na fakt, że w Holandii nie wolno im było rozprowadzać obligacji, na które nie zapłacono tego podatku. Austriacki rząd zrobił wszystko, aby zaprzeczyć temu faktowi wymówką, że nie emitują nowych obligacji, a jedynie je konwertuje.

Okazało się również, że niektóre z tych starych pożyczek miały odsetki w wysokości 4%, inne w wysokości 5%, co doprowadziło do problemów z odsetkami od nowych obligacji.

Wiedeński dom Rotszyldów zażądał pisemnego oświadczenia Ministerstwa Finansów, że wszelka odpowiedzialność za naruszenie holenderskiego prawa spoczywa na rządzie austriackim, a domy bankowe, które się zajmują rozprowadzeniem obligacji, nie mogą w żaden sposób zostać obciążone jakimikolwiek ciężarami.

Cały czas problem stanowiło przesyłanie nowych obligacji. Ministerstwo Finansów uparło się na pocztę oraz własnych posłańców, co prowadziło do tego, że pośrednicy nieustająco dostawali zbyt mało obligacji na wymianę. Jednakże na prośbę domów bankowych, by obligację wysyłać przez frankfurcki dom Rotszyldów, który posiadał własny dział spedycyjny i jego posłańcy regularnie kursowali między Frankfurtem i Wiedniem spotkał się z odmową. Skorzystanie z systemu poczty wewnętrznej Rotszyldów byłoby bardziej ekonomiczne, niezawodne i szybsze, ale wobec uporu ministerstwa nic z tego nie wyszło.

W październiku 1851 r. konwersja została uznana za zamkniętą.

Konwersja oznaczała opóźnienie płatności i w jakiś sposób przyczyniła się do stabilizacji austriackiego kredytu i poprawiła reputację jego obligacji.

Obsługa konwersji dała klientom gwarancję, że obligacje austriackie były i są godne zaufania – mimo, że monarchia przeżywała chwile słabości.

Konwersja przyciągnęła klientów, którzy pojawiając się ze starymi obligacjami, kupionymi być może przez przodków, mogli się przekonać do ponownej inwestycji w nowe papiery wartościowe.

Ponadto został reaktywowany holenderski i belgijski rynek obligacji austriackich, co oznaczało, nowych klientów.

Działania te przyczyniły się do uwiarygodnienia rządu w oczach inwestorów zagranicznych, jednakże skarb państwa nadal był pusty. Aby zapewnić nieco luzu finansowego rząd ogłosił w 1854 roku tzw. pożyczkę krajową. Był to parapodatek. Obligacje musiał wykupić każdy obywatel i każda firma w wysokości proporcjonalnej do płaconego podatku. Kto nie zapłacił tego czekała egzekucja komornicza. Początkowo chodziło o kwotę 500 milionów guldenów rozłożoną na 4 lata. W końcu ściągnięto z podatników 611 milionów guldenów, co wyszło na jaw, gdy Piemont po aneksji Lombardii miał przejąć część długu publicznego Austrii i zażądał od Napoleona III, wyznaczonego na arbitra, dostarczenia informacji o jego wysokości i charakterze. Wówczas okazało się, że obligacje, które rzekomo sprzedano za granicę, jednak rozprowadzone zostały w kraju.

Bank Sina poza częścią przymusową wykupił „dobrowolnie” dodatkowo 5 milionów guldenów krajowej pożyczki.

Georg Sina starał się umieścić część obligacji na giełdach zagranicznych. Zaprosił swoich zagranicznych partnerów biznesowych do udziału w subskrypcji . Bankierzy musieli zdeponować depozyt na zabezpieczenie. Pod koniec 1855 roku Sina powiadomił Ministerstwo Finansów, że jeden z jego kontrahentów, bank w Antwerpii Havenith, zrezygnował z dalszego udziału w zakupie obligacji, prosząc o wsparcie na niwie politycznej. Ale Ministerstwo wyraziło brak zainteresowania takimi działaniami.

Sina nie mógł odmówić służby, której żądano od niego w tak trudnych czasach: jego bogactwo opierało się na interesach z państwem, którego był głównym dostawcą. Państwo dało mu przywileje i monopole, gwarancje kredytowe i odsetkowe, od niego w końcu kupił dużą część swojej własności ziemskiej. Duża część jego aktywów składała się z nieruchomości w Austrii i obligacji tego państwa lub jego własnych przedsiębiorstw prywatnych. Musiał brnąć, w nadziei, że sytuacja kiedyś się poprawi a on odzyska to co stracił. Oczywiście tak też się stało.

Ze względu na trudną sytuację finansową budżetu rząd austriacki na przełomie lat 1854/1855 sprzedał linię kolejową z Bodenbach przez Brno (Brno, Czechy) do Ołomuńca (Ołomuniec, Czechy), linię z Szeged na Węgrzech do Marchegg koło Wiednia.

Oprócz domu bankowego Sina nabywcami w zakup linii kolejowej zaangażował się dom bankowy Arnstein i Eskeles oraz Societe Generale de Credit Mobilier.

No cóż, tym razem jeszcze bankierzy uznali, że bardziej im po drodze z monarchią i młodziutkim cesarzem.

A my możemy tylko zgadywać, czy Franciszek Józef cokolwiek rozumiał z podjętych działań naprawczych wobec finansów monarchii, czy dał po prostu wolną rękę fachowcom?



tagi: finanse  bankierzy  franciszek józef  wiosna ludów  austro-węgry 

ewa-rembikowska
19 lipca 2019 23:42
42     1571    11 zaloguj sie by polubić
komentarze:
porfirogeneta @ewa-rembikowska
20 lipca 2019 00:42

Czyli akcja się udała, Bankierzy 0, Powstańcy 1

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @porfirogeneta 20 lipca 2019 00:42
20 lipca 2019 07:56

Pytanie jedno, jacy bankirzy finansowania Wiosnę Ludów i dlaczego? 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska
20 lipca 2019 10:39

To jest właśnie dziwne, Austria od połowy XVIII wieku jest stale na granicy rozpadu, a jednak się nie rozpada. Za to rozpada się Polska. Dlaczego?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 20 lipca 2019 10:39
20 lipca 2019 10:44

Bo najpierw trzeba było wybudować porządną sieć kolejową, więc się nie mogła rozpaść. Bankierzy byli w ten rozwój komunikacyjny monarchii mocno zaangażowani.

zaloguj się by móc komentować


ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 20 lipca 2019 10:45
20 lipca 2019 10:51

Przyśpieszenie przewozu towarów oraz wojska, to była wówczas kardynalna sprawa. Można powiedzieć trwały przygotowywania do I wojny światowej.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 10:51
20 lipca 2019 12:08

Ostatnio byłem we Lwowie. Co roku przejeżdżam przez Gorlice, Jasło, Nowy Sącz. Dodajmy Kraków, Tarnów, pączkujące sanatoria Rymanów, Iwonicz, Krynica ....Te ziemie pod koniec XiX i na początku XX wieku przeżywały boom. Tam szczególnie jaskrawo widać jak 1914 roku zatrzymał je w rozwoju. Po 1918 roku to juz nie było to. A po 1945 to po prostu katastrofa ...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @mniszysko 20 lipca 2019 12:08
20 lipca 2019 12:22

No właśnie, wówczas wybudowano linie kolejową oraz zaczał rozwijać się przemysł naftowy.

zaloguj się by móc komentować

toscano7 @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 12:22
20 lipca 2019 12:47

Linie kolejowe w Europie około 1870 roku:

zaloguj się by móc komentować


toscano7 @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 12:53
20 lipca 2019 12:58

I jeszcze troszeczkę dorzucę... Ciekawy, interesujący artykuł. Dziękuję

http://www.roberto-crosio.net/1_vercellese/cavour_ferrovie.htm

https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_kolei_w_Austro-W%C4%99grzech

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @toscano7 20 lipca 2019 12:58
20 lipca 2019 13:03

Dzięki, szykuję następny artykuł o zaangażowaniu Rotszylda w budowę linii kolejowych w monarchii a-w.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @ewa-rembikowska
20 lipca 2019 15:05

Pisane z Wiednia (rok 1865) do Dziennika Literackiego:

[IV. Żydzi.]

(...) Nie dziw więc, że żydzi, którzy w rewolucji wiedeńskiej roku 1848 tak przeważny mieli udział, bodaj nie główną inicjatywę, starali się jak najwięcej z nowej, przyjaznej im korzystać konstelacji.

To też od roku 1848 powódź żydowska z Czech, Węgier, Morawji, a nawet Galicji zalała Wiedeń. (...)

[V. Centralizacja.]

... Otóż w duchu i programie tych dawnych systemów leżało także: podniesienie Wiednia kosztem całej monarchji dźwignięcie go do rangi pierwszorzędnego miasta europejskiego (...) Ześrodkowano w tym punkcie nicości, wszystkie najżywotniejsze siły materjalne całego państwa. Uczyniwszy go w nowszym czasie punktem centralnym tej całej sieci kolei żelaznych, która ramionami polipa objęła wszystkie kraje austrjackie: zrobiono z niego sztuczne serce, w które sztucznemi arterjami sprowadzono krew wszystkich narodów „austrjackich”.

(...) Nikt nie wątpi, że wielkie tutejsze instytuta kredytowe wybierają dobrze płatnych urzędników swych, z klas wyższych i wykształconych: a przecież defraudacje, oszustwa i kradzieże, popełniane przez urzędników takich, są tu prawie na porządku dziennym. Zbrodnie te nie są zbrodniami z nędzy, ale są wynikiem korrupcji i demoralizacji.    (...)

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ewa-rembikowska
20 lipca 2019 15:18

Dzięki z tekst. Wiele tłumaczy. 

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @ewa-rembikowska
20 lipca 2019 15:31

hmmm... w finansach najlepiej przeciw diabłu wystawić szatana... czyli jak jacyś bankierzy mieszają to przeciwastawić im innych bankierów...oczywiście odpowiednio zmotywowanych...

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @gabriel-maciejewski 20 lipca 2019 10:45
20 lipca 2019 15:31

Jest jeszcze inny powód uzupełniający. Franciszek Józef I, mimo zapaści Austrii w skutek rewolucji, daje szanse na wydojenie Austrii, Węgier i Czech. Zapewnia organizację finansów pod kątem spłaty kredytów żydowskich do us....ej śmierci Cesarstwa. Trzeba go tylko mieć pod kontrolą, co nie jest łatwe, bo jest sprawnym graczem politycznym, administracyjnym, jest dziedzicem i pojętnym uczniem dobrej habsburskej szkoły zarządzania i manipulowania prawem. Nie poddaje się tak łatwo władzy organizacji żydowskich.

Gdy zostaje uchwycony kontakt bezpośredni finansowy z przeciwnikiem, czyli z Franciszkiem Józefem i jego rządem, kiedy są oni już na haczyku Anzelma von Rothshilda w 1860 roku, w akcję zostaje wprowadzona karta polityczna. Rothshild mówi Franzowi: Keine Verfassung, kein Geld; Nie ma konstytucji, nie ma kasy (w: Andrzej Dziadzio, Monarchia Konstytucyjna w Austrii 1867-1914, str. 12). Zaczyna się taniec konstytucyjny z niemieckimi liberałami,  węgierskimi protestantami, w tle z żydowskimi bankierami. 

Pani tekst, pani Ewo, doskonale pokazuje tło ekonomiczne tej późniejszej walki politycznej o utrzymanie elementów władzy tzw. absolutnej. Dużoby jeszcze o tym. Jak ukaże się austriacka SN napiszę krótki appendix do niej na ten właśnie temat.   

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 10:44
20 lipca 2019 15:37

tutaj bym polemizował... kiedy RP była rozbierana... nikt nie myślał wtedy o kolejach... natomiast szlaki handlowe z portów w Holandii,Belgii w kierunku na Konstantynopol, morze Czarne ?

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ewa-rembikowska
20 lipca 2019 15:38

Czy Franz Joseph coś rozumiał z tych manewrów finansowych? Śmiem twierdzić że w zarysie. Ponieważ jego główną bronią była intryga polityczna i manipulowanie tzw. jurysprudencją austriacką, tradycją nieprawdopodonej abstrakcji, prawnej na końcu której, po upadku Cesarstwa w 1918, ostatecznie stanął delegat Rotszyldów do globalnego księstwa prawników i słupów akademickich, czyli Hans Kelsen i jego przekręt, czysta teoria prawa.  W połowie Kelsen był produktem austriackiej szkoło fikcji prawniczej. Franz Joseph w pewnym sensie przyczynił się do wyprodukowania Kelsena. W drugiej połowie rzecz jasna był produktem organizacji finansowych. 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @ewa-rembikowska
20 lipca 2019 16:22

Fajny ten pani tekst o monarchii Franciszka Józefa. Jak zwykle zresztą :)

Z pewnością cesarz z czasem zorientował się w sytuacji. W końcu dosłownie żył tym najwyższym urzędem państwa. Jeśli wrócimy do naszych poprzednich dyskusji to możemy chyba uznać że za pomocą syna próbował nawiązać kontakt z Bismarckiem i jakoś dobrać się do skóry otaczającym wszystkich Żydom i bankierom w szeroko pojmowanej Rzeszy Niemieckiej. Bismarck miał zdaje się bardzo podobne przygody w czasie sprawowania urzędu kanclerza. Ich sojusz był naturalny i dawał jakąś szansę. Niestety, w pewnym sensie chyba rytualne, morderstwo syna cesarza Austrii przekreśliło całkowice te marzenia o restauracji rzeczywistej władzy monarchicznej. I w Austrii i w Prusach. Po tym zabójstwie sporo ludzi zostało wymienionych na najwyższych stołkach administracji i dyplomacji Austriackiej. Potem Franiszka dobito zabójstwem Sisi, w którym udział miała wedle wszelkich danych rodzina Rotszyldów.

Tak swoją drogą ciekawy faktycznie jest problem rozpadu Austrii. Interesujące jest że i Franciszek Józef i jego syn stawiali na decentralizację monarchii jakoś nie bojąc się utraty władzy (no bo skoro jej w istocie nie mieli?). Paradoskalnie jednak nie pozwolono im na to. W tatmym okresie, zarządcy pieniądza z jakichś powodów woleli wielkie imperia. Austriackie, Pruskie, Rosyjskie itp. Czas drobnicy dopiero miał nadejść.

 

zaloguj się by móc komentować


ewa-rembikowska @Magazynier 20 lipca 2019 15:31
20 lipca 2019 16:25

To daje odpowiedź, dlaczego cesarz musiał skasować rząd Badeniego.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 20 lipca 2019 16:22
20 lipca 2019 16:29

I to jest temat do rozwinęcia, być może faktycznie tak było, że nie pozwolono im na decentralizacjię i federalizację.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Magazynier 20 lipca 2019 15:31
20 lipca 2019 16:36

Czekam z niecierpliwością na Pana artykuł o walce politycznej o utrzymanie elementów władzy absolutnej, bo to jest naprawdę bardzo ciekawe.

Na mój gust historię monarchii Austro-Węgierskiej trzeba cały czas rozpatrywać przez pryzmat działań Rotszyldów. Tylko, że oni są wyjątkowo dyskretni.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 16:25
20 lipca 2019 17:59

Zgadza się. Grillowanie Franza Josepha i Badeniego ze strony liberałów niemieckich i socjalistów. Pięknie to pani opisała, razem z tym gościem grającym na flecie. 

Artykuł już jest. Będzie w austriackiej SN. Czegoś jednak nie wszystko mi się tam zmieściło. Dlatego będzie dorostek na blogu.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Magazynier 20 lipca 2019 17:59
20 lipca 2019 18:25

Numer austriacki SN zapowiada się zatem wielce ciekawie.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @ewa-rembikowska
20 lipca 2019 19:21

Kilka uzupełnień z mojej branży do artykułu:

1. Od samego początku pieniądza papierowego w Austrii (1759 rok) czymś normalnym był kurs inflacyjny pieniądza papierowego (czyli faktycznie dwa różne kursy guldena w monecie i w banknotach). Dlatego też wymiany pieniądza następowały dość często (jak na ówczesne czasy: np 1762, 1771, 1784, 1796, 1800, 1806, 1811, 1813, 1816, 1825, 1841, 1847, 1858) i zachowało się wiele banknotów z obiegu o różnych nominałach (a nie tylko te najmniejsze lub próbne - jak w Prusach). Faktyczne ustabilizowanie kursu pieniądza papierowego i zrównanie go z pieniądzem kruszcowym nastapiło dopiero w 1866 roku.

2. Obligacje wojenne i powojenne z lat 1848, 1849, 1850, 1851, 1853, przedostawały się do obiegu pieniądza papierowego (z nominałami 5, 10, 25, 30, 50, 60, 90, 100, 300, 500, 900, 1000 guldenów) i kursowały na równych prawach jak banknoty.

3. Armia walcząca z powstańcami otrzymywała żołd wypłacany nie w srebrze, a w papierze. Mennica specjalnie wydała baknoty o nominałach 6 i 10 krajcarów. Manewr ten powtórzono w 1860 roku.

4. W  celu emisji pieniadza dla Węgier powstańcy w 1848 roku powołali Węgierski Bank Komercyjny. Lajosa Kossutha widzimy podpisanego na tych banknotach jako ministra finansów

5. Równocześnie władze austriackie wprowadzają na terenie Węgier przymusowy obieg obligacji rządowych

6. W 1849 roku sytuacja monetarna na Węgrzech jest już tak niestablina, że prócz banknotów Banku Komercyjnego, obligacji rządu węgierskiego (habsburskiego), banknotów ministerstwa finansów (Kossutha), banknotów armii (powstańczej), prawie każde większe miasto zaczyna wypuszczać własny pieniądz zastępczy. Podobnie własny pienądz zastępczy zaczynają wypuszczać miasta Czech i Moraw, co zaczyna grozić zapaścią całości finansów Austrii.

To, że w takich warunkach udało się zapanować nad jednością habsburskiej monarchii zakrawa na cud.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Pioter 20 lipca 2019 19:21
20 lipca 2019 19:54

Po cichu liczyłam, że doda Pan trochę "mięsa". Mamy teraz pełniejszy obraz sytuacji. Dziękuję serdecznie.

Tam z płaceniem armii to był cały problem. Oddziały austriackie, które zostały rozmieszczone w celu stłumienia węgierskiej armii powstańczej w Siedmiogrodzie były opłacane przez  Bukareszt, przez dom bankowy Stametz oraz Sina. Weksle szły do Bukaresztu via Londyn.

Natomiast żołnierzom w Niemczech płacono wekslami denominowanymi w Paryżu przez wiedeńskiego bankiera prywatnego.

Bankierzy, niby ze sobą konkurowali, ale widać, że po cichu mocno ze sobą współpracowali. 

Tam był zaanagażowany i Frankfurt, i Paryż i Londyn, nie mówiąc o Amsterdamie.

Jakoś monarchia, choć powinna, to się nie rozpadła. A po trzydziestu paru latach budżet państwa nie dość, że został zrównoważony, to jeszcze przez długi czas wykazywał nadwyżki wpływów nad wydatkami.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 19:54
20 lipca 2019 20:27

Mnie jednak zadziwia przygotowanie Kossutha do insurekcji. To dość rzadki przypadek, gdy rozpoczyna się ją od powołania banku i emisji własnego pieniądza. Zbyt dobrze to było przygotowane..... i padło.

Jeśli to porównać z Polską, to podobne przygotowanie bankowe miał Kościuszko, ale tamten pieniądz papierowy to była jednak nowość, a Węgrzy byli do papierowych guldenów przyzwyczajeni od stu lat.

Inny przykład, który przychodzi mi na myśl to USA (tam prawie wogóle nic poza papierem nie kursowało w czasach kolonialnych).

Kossuth to bardzo poważna impreza z bardzo poważnymi gwarancjami, ale ktoś podżyrował Habsburgom większe gwarancje.

Kto popierał Kossutha możemy się domyślać z faktu, że do kolejnej imprezy zbierał datki w Nowym Jorku, Filadelfii, Londynie i Konsnatynopolu.

Kto jednak poręczył za Habsburgów?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Pioter 20 lipca 2019 20:27
20 lipca 2019 20:44

Skoro Kossuth znalazł wsparcie w Nowym Jorku i Filadelfii to tak, jakby Nowy Świat wyruszył przeciwko Staremu Światowi, ale widać za wcześnie. Habsburgowie byli w Europie jeszcze potrzebni.

Ciekawe tylko, które domy bankowe zaanagażowały się w poparcie Kossutha?

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 20 lipca 2019 19:21
20 lipca 2019 20:44

Ten cud zapewne kryje się za zapewnieniami ze strony kajsera + jego drużyna odnośnie nowej konstytucji.

 

Finansjera rozgorączkowanych bojowników o wolność i demokrację ogarniała sytuację i wdała się w grę z monarchią. Parlamentarnych złotoustych miała już w kieszeni.

Dynamika demograficzna w Wiedniu:

rok      liczba m.    Żydzi      udział %

1857    476.220    2.617          1,3 %

1869    607.510   40.277         6,6 %

1880    726.105   73.222       10,1 %

1890    817.300   99.444       12,1 %

 

Że też Wiedeń akurat 13.03. do boju ruszył! No ale neofitów, z frankistowskiej stajni, było intra muros sporo. Nie dziwota, że ruszono na barykady w permutacji kryptycznej protezy cyfrowej 313.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @saturn-9 20 lipca 2019 20:44
20 lipca 2019 21:14

Jeszcze coś, żydowski lekarz Adolf Fischhof sformułował 13 marca 1848 r. przed domem w Herrengasse podstawowe wymagania rewolucji, w tym wolność wyznania, wolność prasy i wolność nauczania i uczenia się. W sumie w następnych latach to dostali.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 20:44
20 lipca 2019 21:58

Druk obligacji (bo wbrew wskazaniom węgierksich, niemieckich i amerykańskich katalogów, to nie były banknoty) Kossutha zlecono firmie Danforth, Bald & Co, która drukowała również dla Bank of Washington (banknoty, weksle, czeki itp) założonego przez Daniela Karola of Dudington w 1809 roku, a już w 1812 bank ten pożyczył rządowi USA 2/3 swojego kapitału (czyli kwotę 350 tys dolarów) na koszty wojny z Anglią. Siedziba banku znajdowała się na Capitol Hill do 1828. W 1791 roku (zgodnie z opisem mapy) do niego należały jeszcze tereny, które przekazał później rządowi federalnemu i dystryktowi Kolumbia. Niestety brak danych skąd wziął takie pieniądze, bo zgodnie z danymi do których dotarłem, był tylko właścicielem ziemskim, na terenie własności którego Jerzy Waszyngton postanowił wybudować nową stolicę Stanów.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 21:14
20 lipca 2019 22:04

W obszarze niemieckojęzycznym funkcjonują zwroty leksykalne "Butter bei die Fische geben" oraz "Tacheless reden" ['posmarować i jechać' oraz 'mówić otwartym tekstem']. Cesarz przyrzekł omastę z prawnego masła czyli rozmówiono się co ma być więc nie smarowano więcej powstania.

Powstania to kosztowna impreza i nie wiadomo kto się bardziej w trakcie wykrwawi. Peace wskazany a krecia robota w parlamencie.

W następstwie czasu dokonywano dwa kroki do przodu i jeden do tyłu. Takie klimaty... A w roku 1914 był Schluss mit lustig [Koniec dowcipów]. 15 obliguje!

zaloguj się by móc komentować

valser @Magazynier 20 lipca 2019 15:38
20 lipca 2019 22:38

Zeby cokolwiek zrozumiec, to najpierw trzeba wiedziec. Pytanie - czy byl poinformowany? Smiem w to watpic. Co najwyzej mogl dostawac spreparowane informacje. Bez personaliow - kto dostarczal informacji - to jest dalej wrozenie z fusow.

Czasami jedno zdanie zmienia wszystko, albo jeden nieprzewidziany ruch burzy cala konstelacje.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @saturn-9 20 lipca 2019 22:04
20 lipca 2019 22:41

To by się zgadzało. Jak się śledzi, co się działo w monarchii to faktycznie były dwa kroki do przodu, krok do tyłu. Jak coś zaczęło iść, to zaraz to przerywano a parlament w pewnym momencie stał się karykaturą.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @valser 20 lipca 2019 22:38
20 lipca 2019 23:18

Książę Felix zu Schwarzenberg - stary dyplomatyczny wyga, który doprowadził do abdykacji upośledzonego umysłowo cesarza Ferdynanda I i przejęcia władzy przez Franciszka Józefa I. Został premierem nowego rządu, do którego zaprosił konserwatywnych polityków (minister spraw wewnętrznych hrabia Franz von Stadion) oraz liberalnych  sojuszników (baron Alexander von Bach , Karl Ludwig von Bruck i Anton von Schmerling, a także czeski federalista minister edukacji hrabia Leopold von Thun und Hohenstein). Jego rząd zainocjował istotne reformy administracyjne, prawne i oświatowe. Zniósł przywileje, zniósł cła wewnętrzne w cesarstwie austriackim i tym samym zapewnił jedność gospodarczą kraju.

Wraz z nowym cesarzem Schwarzenberg wezwał Cesarską Armię Rosyjską do pomocy w tłumieniu buntu węgierskiego. Zlikwidował demokratyczne reformy i przywrócił kontrolę monarchistyczną w Austrii dzięki konstytucji marcowej z 1849 r., która przekształciła imperium habsburskie w jednolite, scentralizowane państwo. 

 

.

zaloguj się by móc komentować

valser @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 23:18
21 lipca 2019 07:05

John Acton w swojej ksiazce o historii wolnosci napisal kilka zdan o rozbiorze Rzeczypospolitej okreslajac to jako bezprzykladna niegodziwosc i zmowe ze strony trzech monarchii, ktore w przeciagu nastepnych 150 lat przestaly istniec 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @valser 21 lipca 2019 07:05
21 lipca 2019 10:56

Może i przestały, ale swoimi zatrutymi owocami skaziły odrodzoną RP - vide pierwszy premier - Ignacy Daszyński - pajac , socjalista i demagog, który przyczynił się do skasowania premiera Badeniego.  A takich jak on było więcej.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @Pioter 20 lipca 2019 19:21
21 lipca 2019 11:01

Dajesz, panie Piotrze, czadu. Muszę częściej się u ciebie edukować na blogu, ale czegoś czasu nie starcza. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @valser 20 lipca 2019 22:38
21 lipca 2019 11:02

Czyli poinformowany w zarysie. 

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @ewa-rembikowska 20 lipca 2019 07:56
21 lipca 2019 20:50

Skoro subiekt Rzecki wspomina to z łezką w oku to podejrzewam bankirów Rotszyldów, a czemu? a temu żeby Habsurgom "naszczać do mleka"

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować