-

ewa-rembikowska : Wczoraj Warszawianka, dziś Kujawianka.

Hipolit Cegielski wysyła plik JPK, czyli co nam dał postęp techniczny

Gdyby władze pruskie nie wyrzuciły Hipolita Cegielskiego z posady nauczyciela w poznańskim gimnazjum imienia św. Marii Magdaleny, być może któryś z uniwersytetów niemieckich zyskałby znakomitego profesora filologii polskiej i niemieckiej. Naczelny prezes Wielkiego Księstwa Poznańskiego Moritz Beurmann popełnił kardynalny błąd relegując  Cegielskiego z posady za to, że ten nie  zgodził się przeprowadzić kontroli mieszkań swoich uczniów, w związku z wydarzeniami 1846 roku. Bauermann chciał Cegielskiego upokorzyć. Miał to być przykład dla innych niepokornych urzędników w zaborze pruskim.

Cegielski sytuację  faktycznie miał niełatwą. Z „wilczym biletem” w kieszeni i niewielkimi  oszczędnościami, musiał znaleźć jakiś sposób na zarobkowanie, by utrzymać rodzinę. Namówiony przez przyjaciół, zarażony ideą „pracy organicznej” po siedmiotygodniowym pobycie na praktyce w Berlinie w firmie  Jakuba Ravanego otworzył w Bazarze kantor z artykułami żelaznymi. Na początku asortyment był bardzo skromny: gwoździe, kłódki, wiadra. Powoli wprowadzał do oferty nabywane od wytwórców niemieckich narzędzia i maszyny przydatne dla rolnictwa. Aby zyskać mniej zamożnych klientów wprowadził sprzedaż komisową,  a także zaczął dostarczać towar bezpośrednio na miejsce przeznaczenia. Wkrótce obok kantoru powstał warsztat naprawczy. Towar miał dobry, usługi wykonywał solidnie przy umiarkowanych cenach, więc też z każdym miesiącem przybywało mu klientów . Swoje robiła też propaganda, by kupować i popierać rodzimych kupców i rzemieślników.

Namawiany przez Dezyderego Chłapowskiego oraz innych organiczników widzących w podniesieniu poziomu rolnictwa klucz  do dalszej pracy na niwie patriotycznej i niepodległościowej  Cegielski w 1858 roku kupił dwuhektarową, trójkątną działkę między ulicami Strzelecką, Bernardyńską i tzw. rowem Karmelickim. Rok później otwarto tam odlewnię a następnie kuźnię. Fabryka Maszyn Rolniczych na trwałe wpisała się w krajobraz Poznania. Był to największy, najnowocześniejszy i najlepiej zorganizowany zakład w mieście. W okresie dużych zamówień Cegielski zatrudniał ponad 300 pracowników, podczas gdy u jego największego konkurenta Moegelina pracowało maksimum 70 osób.

Asortyment miał imponujący. Cennik machin i narzędzi rolniczych z Fabryki H. Cegielskiego w Poznaniu wyróżniał następujące grupy towarów. 

I. Narzędzia rolnicze

1. Pługi

2. Zgłębiacze, spulchniacze, obsypywacze i wypielacze

3. Drapacze, brony, walce, znaczniki

II. Machiny gospodarskie

1. Siewniki

2. Machiny żniwne

3. Maneże i lokomobile

4. Machiny do omłotu i czyszczenia zboża

5. Sieczkarnie, siekacze, szarpacze

6. Gniotowniki, śrutowniki, młynki

7. Torfiarki, pasy do torfu, cegły i sączków

8. Pompy i sikawki

9. Różne machiny i narzędzia pomocnicze do gospodarstwa domowego (masielnice)

10. Wozy i narzędzia przewozowe. 

Razem 173 pozycje w cenie od 2 talarów za grabie do koniczyny po lokomobilę parową za 1800 talarów , która była jego  wyrobem  sztandarowym.

Poza produktami katalogowymi fabryka produkowała oraz montowała urządzenia olejarni, młynów, gorzelni. Inspirację czerpał skądinąd. Sprowadzał katalogi oraz modele z firm niemieckich, francuskich, angielskich, amerykańskich i szwajcarskich, rozbierał je, przerabiał, dostosowywał do warunków lokalnych. Wraz z grupą zaprzyjaźnionych ziemian wymyślał nowe urządzenia.

 

W roku 1863 magistrat poznański przy wymiarze komunalnego podatku dochodowego oszacował czysty dochód fabryki na 4 tysiące talarów, co w stawce podatkowej wyrażało się kwotą 180 talarów. Cegielskiemu oszacowanie takie wydało się wygórowanym a sam dochód swój roczny określił kwotą 3 tysięcy talarów. Dowodził, że wypadki polityczne jakie się ujawniły w Królestwie zahamowały produkcję, czego najlepszym dowodem był spadek liczby robotników zatrudnionych w zakładach. Ręczył za prawdziwość swego zeznania i w imię honoru obywatelskiego zobowiązywał się do dobrowolnego podwyższenia stawki podatkowej, gdyby przy dokładniejszym obliczeniu dochód jego mimo wszystko miał się okazać wyższym aniżeli go sam szacował. Na skutek tego odwołania zmienił magistrat swoje pierwotne oszacowanie, redukując sumę 4000 talarów na 3600 talarów, stawkę zaś podatkową ze 180 talarów na 162 talary. Takie stanowisko, będące wyrazem nieufności w stosunku do jego uczciwych zamiarów, oburzyło mocno Cegielskiego. Natychmiast oświadczył, iż rezygnuje z obniżki i zapłaci wyznaczoną mu kwotę 180 talarów. „1/

Hipolit Cegielski przez cały okres swojej działalności skrupulatnie przestrzegał zasady „że jednym z głównych warunków powodzenia a nieraz nawet możności istnienia przedsięwzięć handlowych i przemysłowych, jest swobodne poruszanie się w dyskretnym cieniu domowym, chroniącym je od wglądania osób trzecich w szczegóły organizacyi i rozwoju wewnętrznego. Prawda ta — tłomaczy dalej — do powszechnego przyszła już uznania w krajach gdzie istnieje podatek dochodowy (…)” 2/

Dlatego też Cegielski nigdy nikomu swoich ksiąg handlowych nie pokazywał, zwłaszcza fiskusowi. Wolał zapłacić wyższy podatek niż ujawnić tajemnice firmy.

Ówczesne władze nie rekwirowały ksiąg pod przymusem policyjno-administracyjnym, co współczesnym politykom, urzędnikom i przedsiębiorcom wydaje się wręcz niewiarygodne, tak samo jak to, że podatek płaciło się raz w roku i jeszcze można było negocjować jego wysokość. Dziś w epoce postępu, lotów kosmicznych i nanotechnologii urząd skarbowy może podważyć każdą umowę i zinterpretować ją według własnych standardów. Podobnie jak każdy poniesiony przez przedsiębiorcę wydatek.

A mając w ręku narzędzie pod nazwą decyzji administracyjnej może każdego w krótkich abcugach zniszczyć.

Lecz to wszystko jest mało. Pod zacnym pretekstem walki z nadużyciami podatkowymi wprowadzany jest – oczywiście pod auspicjami Unii Europejskiej jako implementacja jej dyrektyw  - sytem totalnej inwigilacji działalności gospodarczej. Na pierwszy ogień poszedł podatek VAT, gdyż to on jest źródłem unijnej składki członkowskiej. Koncepcję podatku VAT jako pierwszy zaprezentował 10 kwietnia 1954 a potem odpowiadał za wprowadzenie w życie  francuski inżynier absolwent Szkoły Politechnicznej  Maurice Laure, którego bardzo wspierał przewodniczący Komisji Finansów Zgromadzenia Narodowego Pierre Mendès France socjalista z rodziny portugalskich żydów sefardyjskich

Od 1 stycznia 2018 roku wszyscy podatnicy VAT (ponad 1,6 mln podmiotów), objęci zostali obowiązkiem elektronicznej wysyłki pliku JPK_VAT, czyli ewidencji zakupu i sprzedaży.

Dane są pobierane bezpośrednio z systemów finansowo-księgowych przedsiębiorstwa.

Jeśli firma działa w detalu i nie wystawia faktur, tylko paragony musi przesłać plik JPK_Paragon.

Pliki JPK są analizowane na dwóch poziomach. Jeden to kompleksowa, w pełni zautomatyzowana analiza wszystkich podatników, która odbywa się w Centrum Analiz i Planowania Administracji Podatkowej. Drugi rodzaj analizy wynika z możliwości pobrania plików JPK przez poszczególne urzędy skarbowe w całym kraju. Jeśli na tej podstawie urząd dojdzie do wniosku, że istnieją niezgodności między deklaracją VAT a ewidencją podatnika, albo między ewidencjami kontrahentów, to wszczyna czynności sprawdzające. W przypadku analizy plików JPK paragon urząd skarbowy będzie mógł porównać obroty tej firmy z obrotami firm konkurencyjnych na tym samym terenie.  Jeśli stwierdzi, że są rażąco odbiegają od średniej, więc weźmie tę firmę pod lupę jako podmiot potencjalnie zaniżający utarg. Podobnie, jeśli nagle zanacząco wzrosną jej obroty, to też zrodzi szereg pytań, dlaczego, czy zaniżała uprzednio obroty, czy nagle dostała wiatru w żagle.

Od 1 lipca 2018 mikro,  mali i średni przedsiębiorcy na żądanie urzędu skarbowego mają obowiązej przesłać 

JPK_FA – faktury VAT (dokumenty sprzedaży),

JPK_MAG – magazyn,

JPK_WB – wyciąg bankowy,

JPK_KR – księgi rachunkowe,

JPK_PKPiR – podatkowa księga przychodów i rozchodów,

JPK_EWP – ewidencja przychodów.

 

Pomysł na stworzenie centralnego rejestru faktur został zarekomendowany już przez Komisję Europejską w 2010 r. w „Zielonej Księdze VAT” jako rozwiązanie, które powinno zostać wprowadzone w całej Unii Europejskiej. 

A nasz rząd przystąpił skwapliwie do realizacji tego pomysłu, który ruszy pełną parą 1 lipca 2019 roku. Zamiast deklaracji VAT firmy będa wysyłać zmodyfikowany plik – JPK, który będzie łączyć dane z obecnego z danymi z deklaracji VAT.

Aby nie przestraszyć ptaszka pliki mają być wysyłane jak dotychczas do miesiąc, ale docelowo fiskus będzie dążyć do tego, by dane przychodziły do ośrodka rozliczeniowego częściej. Na razie ideałem jest Portugalia, która doszła do terminów 3 dniowych. 

Ministerstwo Finansów planuje również uruchomienie kanału zwrotnej informacji dla podatników. Dzięki systemowi informacji zwrotnej podatnik otrzymywałby od fiskusa  informację zwrotną, że w złożonym przez niego pliku JPK_VAT są faktury zakupowe, które nie zostały zaraportowane przez sprzedawców. Tym samym rejestr ten docelowo ma służyć nie tylko kontroli podatkowej. Informacja zwrotna pozwoliłaby podatnikom na sprawdzenie swojego kontrahenta (czy wystawione przez niego faktury są ujęte w rejestrze). Można powiedzieć, że przy tym pomyśle Pawka Morozow to pikuś.

Jednocześnie projektowane przepisy zakładają, że w przypadku gdy podatnik prześle ewidencję zawierającą błędy lub dane niezgodne ze stanem faktycznym, naczelnik urzędu skarbowego nałoży na niego karę pieniężną w wysokości 500 zł za każdą stwierdzoną nieprawidłowość. Kara ma być nakładana w formie decyzji. Przed jej wydaniem naczelnik będzie miał jednak obowiązek wezwać podatnika do przesłania korekty ewidencji. Na złożenie poprawek będzie 14 dni od otrzymania wezwania. Kara ma dotyczyć wyłącznie firm prowadzonych w formie osób prawnych.

Wszystkie dane trafiają do Centrum Analiz i Planowania Administracji Skarbowej przy Izbie Skarbowej we Wrocławiu. Miesięcznie system analizuje koło miliarda danych, wychwytując nieprawidowości przy pomocy Analizatora JPK. 

Pliki JPK są analizowane na dwóch poziomach. Jeden to kompleksowa, w pełni zautomatyzowana analiza wszystkich podatników. W razie wykrycia nieprawidłowości pomiędzy fakturami kontrahentów (podatnik deklaruje, że kupił od danego podmiotu, a ten nie deklaruje, że sprzedał ), idzie sygnał do miejscowego fiskusa, który wszczyna działania kontrolujące. 

Ale wykrywanie sieci powiązań pomiędzy podatnikami to nie wszystko. Prowadzone są  analizy branżowe, dotyczące obrotu poszczególnymi towarami. Ministerstwo Finansów będzie w stanie sprawdzić, ile produktów z danej branży jest sprowadzanych do Polski, a ile jest eksportowanych.

Analizator JPK został połączony z systemem zwanym Fundamentem Danych. Jego istotą jest stworzenie centralnej bazy danych pełniącej funkcję repozytorium na potrzeby raportów weryfikacyjnych generowanych przez Analizator JPK. W chwili obecnej Fundament Danych jest zasilony danymi z kilku systemów informatycznych Krajowej Administracji Skarbowej. Trwają prace nad zasileniem go w dane z kolejnych kilkudziesięciu źródłowych systemów informatycznych resortu finansów lub zewnętrznych baz danych. 

Kolejny etap to integracja Fundamentu Danych z Systemem Analitycznym Administracji Skarbowej (SAAS), który jest systemem zaawansowanej analityki opartej na statystyce. 

Analizator JPK stworzyła spółka z o.o. pod nazwą Aplikacje Krytyczne powołana do życia przez Ministra Finansów w imieniu Skarbu Państwa dnia 14 czerwca 2016 roku z kapitałem zakładowym w wysokości 20 mln zł.

Sytuację mamy taką, że w jednym miejscu będą zgromadzone wszystkie dane o wszystkich operacjach gospodarczych, które będą analizowane zaawansowanymi narzędziami informatycznymi.  

Aby obraz zagrożeń był pełniejszy trzeba dodać informację o jeszcze jednym pomyśle.  Do 2024 roku wszystkie samochody wykonujące usługi przewozowe będzie musiało zostać wyposażone w nowe tachografy, które pozwolą kontrolować, lokalizować i rejestrować, kiedy i gdzie ciężarówka przekroczyła granicę oraz gdzie odbył się załadunek i rozładunek.

Jak widać uczestnicy programu Big Brother brali w nim udział dobrowolnie, a prowadzącym działaność gospodarczą fiskus aplikuje tę przyjemność pod przymusem. 

Kevin Mitnick najzdolniejszy hacker twierdzi, że swoje sukcesy zawdzięczał mniej zdolnościom technicznym a więcej umiejętnościom manipulacji i wydobywania od ludzi potrzebnych mu informacji. 

Czy wszyscy, którzy będą mieć dostęp do danych mają żelazne zasady i nie dadzą się przekupić?

Czy dla jakiegokolwiek wywiadu zagranicznego będzie problemem dotrzeć do informacji za jaką cenę kupuje firma X od firmy Z, jeśli wystarczy że przekupi urzędnika?

Czy problemem będzie przejmowanie całych branż i rynków?

Czy problemem będzie kaperowanie top manegmentu?

Czy będzie problemem przejęcie danej firmy lub jej wykupienie po zaniżonej cenie w związku z groźbą wycofania linii kredytowej?

Niemożliwe? 

W sierpniu 2016 roku roku  dane prawie 1,5 mln Polaków z bazy PESEL  wyciekły do kancelarii komorniczej. 

Jakieś 50 lat temu futuryści twierdzili, że po roku dwutysięcznym robotyzacja będzie tak zaawansowana, że pozwoli to skrócić czas pracy. Ludzie będą mieć więcej wolnego czasu, rozwinie się sektor usług i kultury. Będzie się żyło dostatnio, miło i przyjemnie.

Tymczasem  rzeczywistość przyniosła nam zgoła przeciwstawne rozwiązanie. Władza zmusza nas do tego, by pracować coraz dłużej, aby utrzymać wprowadzane przez nią roboty, które coraz bardziej kontrolują wszelkie aspekty naszego życia.

Hipolit Cegielski przerwaca się w grobie, bo nie o takim świecie marzył.

 

 

 

1/ Grot Zdzisław 100 lat zakładów H. Cegielskiego 1845-1946, Poznań 1946, s. 107

2/ Tamże, s.100

 

 

 

 

 



tagi: jpk  podatki  hipolit cegielski  kontrola społeczeństwa 

ewa-rembikowska
16 grudnia 2018 12:08
42     1451    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
smieciu @ewa-rembikowska
16 grudnia 2018 13:20

Dzięki za tekst.

A ja nie mogę się powstrzymać od uwagi że kiedy w proteście ludzie wyjdą na ulice i założą żółte kamizelki to przyleci zaraz nijaka Paris i inni i będą wszystkich informować że te prostesty są organizowane przez Sorosa i że nie wolno się brać za protestowanie. Tylko siedzieć, czytać książki. I myśleć o tamtych nieznanych nikomu wydarzeniach mając swoją małą ale sympatyczną emeryturę oczywiście.

Ale poza tym jest to kolejna informacja pokazująca jak świetnie funkcjonującym organizmem jest UE. Jak sprawnie dokładane są kolejne tryby do machiny podczas gdy lud pasjonuje się Brexitem czy opornymi Włochami. Zapominając że UE tak naprawdę nigdy nie miała większego znaczenia jako organizm polityczny tylko właśnie jako gospodarczy. Zbudowany wedle wytycznych różnych mędrców, którzy wiedzieli że liczy się kasa i ten kto ją zarządza a nie jakieś kolorowe znaczki na flagach jakichś tam kraików.

Do pani tekstu dodam jeszcze bardzo interesującą historię, którą opowiedział Warufakis, słynny minister fianansów Grecji. Otóż kiedy został Ministrem Finansów i wkroczył do ministerstwa okazało się że system informatyczny odpowiedzialny za podatki i inne rzeczy jest poza jego kontrolą. Nie miał do niego wglądu... Był pod bezpośrednim zarządem ECB. Skłoniło to Warufakisa do rozważania rożnych dziwnych pomysłów. Jakiegoś zhakowania tego systemu itp. Ostatecznie nie musiał tego wdrażać gdyż złożył dymisję uświadomiwszy sobie że wszystko jest ustawione (w kwestii negocjacji i ich wyniku), on nie ma nic do powiedzenia. Ale przynajmniej wiemy jak to działa. Morawiecki niczego nie kontroluje, niczego nie wymyśla. Jest jedynie od wdrażania gotowych rozwiązań opracowanych zupełnie gdzie indziej. Bardzo wątpliwe jest także by Morawiecki miał większy wgląd w nasze finanse. System informatyczny. Te zapewne od czasów Rostowskiego są pod bezpośrednim nadzorem ECB.

Cała reszta jest fikcją dla tłumu. UE to naprawdę poważny projekt, który krok po kroku realizuje swoje cele. Obserwowane polityczne „wstrząsy” muszą być. Po to by „znaleść” nowe lepsze rozwiązanie.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @ewa-rembikowska
16 grudnia 2018 13:26

Człowiek tęsknym okiem patrzy na państwo islamskie i z radością zapłaciłby Dżizję. Chińcyki nas zjędzą nim się obejrzymy.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @ewa-rembikowska
16 grudnia 2018 13:27

W ogóle nie wiedziałem co to lokomobila, o to jedna Cegielskiego na zdjęciu:
Lokomobila H. Cegielski typ LN z 1924 r.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @parasolnikov 16 grudnia 2018 13:26
16 grudnia 2018 13:36

Co Chińczyków to oni faktycznie są światową awangardą. Takie programy jak „Social Credit” przyznający punkty za bycie dobrym obywatelem (albo je zabierający jeśli jesteś złym) czy też monitorowanie twoich fal mózgówych (i nie tylko) w pracy by uczynić cię jeszcze bardziej wydajnym sprawiają że Chiny wyprzedzają innych.

Ale też jak można się domyślać nie będą mieć problemów by sprzedać tą technologię na Zachód...

zaloguj się by móc komentować

smieciu @parasolnikov 16 grudnia 2018 13:27
16 grudnia 2018 13:40

A ta lokomobila... Pryktyczne urządzonko w przypadku braku elektryczności. Tak swoją drogą ciekawe jak by się sprawdzała jako napęd generatora prądu.

zaloguj się by móc komentować

Danae @ewa-rembikowska
16 grudnia 2018 13:43

Urzędnicy skarbówki mają prowizję od "wyłapanych" "błędów". W związku z tym będą szarpać teraz przede wszystkim właścicieli MiSP (DG), nie będących płatnikami VAT-u. JUż sobie wyobrażam horror, związany z żądaniem przesłania kpir, do której muszę wpisywać numery biletów parkingowych i innych g..wien. Opis faktury na atrament do wiecznego pióra. 

Będą jednak szarpać takich nieszczęśników jak ja, bo prawdziwych karuzelowców vatowych nie potrafią. Byłam świadkiem wieloletniego postępowania przeciwko ewidentnemu złodziejowi vatowemu z całą ssiecią "kontrahentów", którzy pouciekali za granicę, a prokurator nie potrafił zabezpieczyć dowodów na to, że żadnego towaru nigdy nie było i nikt go nie przesyłał. "Karuzelowiec" tłumaczy się, że jego księgowy ma wszystkie faktury. Prokuratura nie jest w stanie odnaleźć księgowego, ha, ha. Zniknął. Sprawa trwa już 7 lat. Najpierw było całe (łącznie z procedurą odowławczą) długie postępowanie w sądzie administracyjnym wszczęte przez podatnika przeciw US. Teraz, jak przegrał, to cała bezwolna, niekompetentna i olewcza machina skarbowo-prokuratorsko-sędziowska prowadzi sprawę "na odwal się".

Ale mnie za niewpisanie daty w kpir w opisie biletu parkingowego każą zapłacić 500 zł. 

To jest właśnie dobra zmiana tej przygłupiej mafii.

 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Danae 16 grudnia 2018 13:43
16 grudnia 2018 13:53

Bo o to chodzi. Przynajmniej z mojego punktu widzenia mikro przedsiębiorcy. Dla nas mandat 500 zł to nie jest drobna sprawa. Oczywiście raz na rok można takich haracz zapłacić ale przecież idea jest inna. Napierw mandat potem recydywa i możena biznes zamykać.

Po prostu nas ma już nie być. Morawiecki wyraźnie określił kto ma się ostać. Ci tylko co spełniają wymagania „małego ZUSu” czyli drobnica tak denna że nie warto się nią zajmować. Reszta ma być zasadniczo zlikwidowana na rzecz wielkich nowofeudalnych podmiotów.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Danae 16 grudnia 2018 13:43
16 grudnia 2018 14:10

nie ma przestępczości skarbowej bez udziału aparatu skarbowego, wyłudzenia, fikcyjne wierzytelności, etc - świat prawniczy kreuje coraz bardziej śmiałe krucjaty wobec mienia przedsiębiorców/obywateli; a jakie wnioski? na patologię odpowiada się jeszcze większą patologią - pożyjemy zobaczymy; żadnej kumulacji kapitałów, odbicie lustrzane tego co wobec nas czynią;- i żadnego sentymentu; 'wszyscy chcą nas okraść i chcą nas zabić';- obecne pństwo jest zaprojektowane przez bandytów dla bandytów - dla normalnych ludzi nie ma miejsca w tej przestrzeni

zaloguj się by móc komentować

Danae @qwerty 16 grudnia 2018 14:10
16 grudnia 2018 14:45

To nawet nie jest zaprojektowanie państwa bandytów przez bandytów, oni tylko ulepszają metody łupienia.  Łupienie cały czas ulega modyfikacji i doskonaleniu. Ale sama skarbówka to też drobnica urzędnicza, oni nie zawsze uczestniczą w rozdziale łupów, a przez te parę miesięcy w roku muszą naprawdę zapitalać. Zresztą, to są kadry powielane, córeczka siostry wchodzi na etat po emerytce itp. Jak kadry są odtwarzane z zasobu głupców, to coraz bardziej głupieją.

Ale jak wskazuje nauka o systemach, każdy nieodnawiany i nierewitalizowany system się zawala, bo pracują w nim coraz bardziej niekompetentne osoby, popełniające coraz więcej błędów.  W końcu jakiś głupiec naciska przycisk "Czernobyl". Poza tym te skorumpowane systemy są słabo serwisowane albo wcale. To może też wywołać kryzys typu: pijany kierownik skarbówki sfilmowany przez tnv. Choć ostatnio nie widziałam takich filmów. Co jednak oznaczać może, że kula śnieżna pełna pretencji tych dronów biurwowych narasta i gdzieś jakiś "sygnalista", który nie dostanie premii nagra coś telefoenm.

Ciekawa jestem, gdzie coś p...e najpierw: w zus-e, skarbówce czy sądach. Choć w sądach właśnie pi...prznęło.

zaloguj się by móc komentować

Danae @smieciu 16 grudnia 2018 13:53
16 grudnia 2018 14:47

Dla mnie mandat 500 to dramat. Tym bardziej, że w skali roku tych mandatów jest prawie co miesiąc: radary, założone blokady na samochód, koszty upomnień, napraw (niby "darmowych") itp.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @Danae 16 grudnia 2018 14:45
16 grudnia 2018 15:26

Chyba łatwo nie walnie. Przynajmniej nie samoistnie.

Żyjemy bowiem świecie jakby „zatwierdzonego” socjalizmu. Kojarzy pewnie pani jako to za komuny policjantów musiało być dwóch. Jeden od czytania drugi od pisania. Ta reguła generalnie obejmowała aparat urzędniczy, gdzie celowo się zatruniało różnych wsioków itp. którzy mają poczuć się ważni.

Tyle że panowała ogólna świadomości ich misji. Policjanci wiedzieli że ludzie mają ich za głupie psy systemu, podobnie było z urzędasami. Dzisiaj czasy się zmieniły. Te pionki Systemu nie czują na sobie presji otoczenia. Przeciwnie, ludzie się przyzwyczaili, uważają ich robotę za normalną. Cały ten układ, zasada obsadzania stołków przeniesiona z PRL została zwyczajnie zatwierdzona, stała się normalna. Urządas uważa że dobrze robi, tak samo policjant itd. Nie ma oporu, nie ma tej całej kultury.

Owszem te urzędasy znikną. Ale dopiero wtedy kiedy wykonają swoją robotę i okaże się że są zbędni. Że nie ma już kogo ścigać. Że system informatyczny po prostu wskazuje delikwenta, wysyła mu z automatu papierek, kakrę itd. Urzędy skarbowe zostaną scentralizowane, te lokalne będą zbędne. Zostanie tylko jakaś prymitywna policja skarbowa, która będzie jedynie czuwać na wykonaniem skomputeryzowanego zadania.

Oczywiście. Z czasem system może stać się niewydolny ale proces ten można wydłużać. Cały myk polega na tym że nowe pokolenia uznają za normalne rzeczy, które dla nas nienormalne. Tak jak choćby z tym podatkiem Cegielskiego. Ciężko stwierdzić jak daleko można się posunąć ale z pewnością daleko.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @ewa-rembikowska
16 grudnia 2018 15:32

Uff..wreszcie zrozumiałam co za szatani są w PJK czynni. 

Pięknie dziękuję za wykład 

.

 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 16 grudnia 2018 13:20
16 grudnia 2018 16:18

Tak jest. System Gentax - do rozliczania indywidualnych podatników, który docelowo ma zawierać 27 mln pełnych kont nie ma kodów źródłowych, które byłyby dostępne dla władzy, kontrola nad jego działaniem zostaje za granicą.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Maryla-Sztajer 16 grudnia 2018 15:32
16 grudnia 2018 16:19

Może trochę za ciężki na okres przesiwiąteczny, ale lepiej wiedzieć co szatany warzą w kotle. Bo to są wszystko szatańskie pomysły.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Danae 16 grudnia 2018 13:43
16 grudnia 2018 16:24

Karuzele VATowskie to jest wyższa szkoła jazdy dla maluczkich niedostępna. 

Niestety państwo jest silne wobec słabych i słabe wobec silnych.

Przepraszam, a który to urząd taki nadgorliwy, że za niedokładny opis dokumentu wali mandat?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ewa-rembikowska 16 grudnia 2018 16:18
16 grudnia 2018 17:30

jest jeszcze jeden efekt tj. wprowadzanie danych do systemów przez 'obsługę' i juz takie zjawiska sa zarejestrowane, przykład: czekam na paszport a urząd do mnie pisze pismo, że jednostka 03111 nie wyraża zgody;- i co z tym fantem zrobić? nie mamy wpływu na dane nas dotyczące w systemach 'panstewka'

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @ewa-rembikowska 16 grudnia 2018 16:19
16 grudnia 2018 19:05

Nie ..dlaczego ciężkie  ? Bardzo porządnie wyłożone. Łącznie z tym ze klucze są za granicą. Wiemy na czym stoimy A to "grunt"

.

 

zaloguj się by móc komentować

Danae @smieciu 16 grudnia 2018 15:26
16 grudnia 2018 20:58

". Kojarzy pewnie pani jako to za komuny policjantów musiało być dwóch. Jeden od czytania drugi od pisania. "

Wykształciłam się za granicą, Tam rozpoczęłam swoje życie profesjonalne. Policjanci w UK zawsze traktowali mnie z szacunkiem i zrozumieniem. Nigdy nie otrzymałam żadnego mandatu, nikt z urzędników tzw. law enforcement nie widział we mnie przestępcy ani osoby, która chce państwo lub wspólnotę chce oszukać. 

W Polsce wszyscy wszystkich chą oszukać, upokorzyć i odebrać niezbywalne prawa człowieka dabe przez Boga i konwencję praw człowieka.

Jak słyszę, że "za komuny było tak, a tak" to odpowiiadam: "i nic się nie zmieniło".

zaloguj się by móc komentować

Danae @ewa-rembikowska 16 grudnia 2018 16:24
16 grudnia 2018 21:10

W opisanym wyżej przypadku przestępstwo (domniemane) polegało na tym, że przedsiębiorca sprzedawał "odpady recyklowalne" różnym ludziom. Na jego fakturze widniała tylko podmiot sprzedaży, tj. towar pt. "odpady". Nie było oplat za transport, składowanie, zniesienie z ciężarówek itp.

U pani kupującej, która otrzymała te faktury nie ma też faktur za transport itp.

Obydwie firmy nie posiadają własnych środków transportu do przewożenia "odpadów". Faktury za ów mityczny transport zzniknęły wraz z mitycznym księgowym.

Pani nabywczyni odliczyła sobie kwotę VAT od swojej kwoty należnej PIT, zaoszczędziwszy w ten sposób 2 mln. Po czym fuck...d off to London.

Polski wymiar sprawiedliwości tłucze się już 7 lat z tą sprawą, bo został pozwany za ucbienia porceduralne przez sprzedawcę do WSA, a p. nabywczyni fuck...d off do Londynu i teraz zdalnie odpowie (lub nie) na pytania sędziego przez skype'a.

To nie jest karuzela?  41 faktur na coś, co nigdy nie istniało i polskie państwo nie umie tego dowieść?

Dlatego tak lubię film "Wilk z Wall Street".

 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @ewa-rembikowska
16 grudnia 2018 21:22

O VATcie można powiedzieć w skrócie tyle że jest kryminogenny z założenia. Patologia systemowa.

Z jednej strony mamy naturalną chęć jego uniknięcia. Karaną. Z drugiej naturalne tworzenie karuzel. Karane. A z trzeciej tworzone są różne luki dla wybrańców. Nie karane. Po prostu czysta patologia i aparat służący do różnych wałków, niszczenia firm, kontroli itd.

Samo istnienie VATu mówi praktycznie wszystko o ideach ludków kierujących systemem gospodarczym. Pierwszą rzeczą w powrocie do zdrowia powinno być zlikwidowanie VATu. Ile pieniędzy by się zaoszczędziło. Urzędasów, kasy na księgówych, papieru itd. A podatki przecież można zbierać inaczej. Ale jak dobrze wiemy nie o to chodzi. Tylko właśnie o tą patologię.

Jak zresztą wszędzie w naszym współczesnym świecie.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 16 grudnia 2018 21:22
16 grudnia 2018 21:32

Cała prawda plus do tego jawne oszukaństwo. Podatek konsumpcyjny, do którego pobierania wyznaczono jako pośredników jednostki gospodarcze i na nich sypie się całe odium zła. Podatek patologiczny w swoich założeniach, ale łatwo ściągalny. 

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @smieciu 16 grudnia 2018 13:40
16 grudnia 2018 22:33

To już lepiej silnik spalinowy na holcgaz .Wyższa sprawność i nie trzeba czekać aż woda w kociołku się zagotuje...

zaloguj się by móc komentować

smieciu @DYNAQ 16 grudnia 2018 22:33
16 grudnia 2018 22:50

Pewnie tak, ostatnio rozmyślam nad tym problemem (wiecie jakby Ruskom coś odbiło ;) ). Kociołek w każdym razie ma taką zaletę że nie trzeba gazu ani benzyny. Najlepszy jak się wydaje byłby jakiś uniwersalny silnik parowy, nawet na chrust. Widziałem kiedyś gdzieś taki w TV. Podobała mi się idea bo tak naprawdę było bez znaczenia czym się paliło. Byle tylko podgrzać wodę w kotle.

zaloguj się by móc komentować

DYNAQ @smieciu 16 grudnia 2018 22:50
16 grudnia 2018 23:29

Tu też nie trzeba benzyny,drewno wystarczy.Holzgas to z niem. gaz drzewny...

https://www.youtube.com/watch?v=76kNcN_vLz8

zaloguj się by móc komentować

Paris @smieciu 16 grudnia 2018 13:20
17 grudnia 2018 00:26

Moze Pan zapomniec, ze ja, nijaka Paris...

... albo wiekszosc Polakow zalozymy "zolte kamizelki" od Soros'a... popatrze jak sobie Franki poprotestujo... one lubio takie wystEMpy...

... no i popatrze sobie jak ta  MAFIJNA LunJa  ZAWALI  SIE  pod ciezarem swojego "geniuszu i swietnosci"  !!!... i to szybciutko  !!!

 

zaloguj się by móc komentować


Paris @ewa-rembikowska
17 grudnia 2018 00:30

Kapitalna notka, Pani Rembikowska...

... dziekuje za ten wspanialy,  zrozumialy... i  arcywazny wyklad  !!!

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @ewa-rembikowska
17 grudnia 2018 06:33

Ktoś z rzadu, chyba Morawiecki, powiedział kilja dni temu, że czas się zająć klasą średnią,  ponieważ u niej są duże pieniądze. Przerażające, co autor ma na myśli. 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Danae 16 grudnia 2018 21:10
17 grudnia 2018 07:11

a w sytuacjach odwrotnych gdy to polskie państwo ma wole wykończyć kogoś to nie ma żadnych zachamowań w oskarżeniach o fikcyjne czyny, czy też preparowanie dowodów w procesach sądowych [zbrodnie i oszustwa sądowe], lub kierowanie fikcyjnych długów do egzekucji, itd., itd., ;- państwo jako zorganizowana grupa przestępcza - to jest motto do życia w RP, przykład: przesłuchiwana biegła sądowa na pytanie jak badała material księgowy- odpowiedziała, że nie badała w ogóle, na oczy nie widziala żadnych dokumentow lecz poprosił ją prokurator to napisała co chciał ;- i to jest życie w RP

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ewa-rembikowska
17 grudnia 2018 07:12

Świetna notka Pani Ewo, dziękuję.  Choć przeczytana w poniedziałek rano nie nastraja optymistycznie. Scenariusze przez Panią podane są naturalnym kolejnym krokiem. Pewni hakerzy, którzy przeszli na "dobrą stronę mocy" i włamują się do firmy na zlecenie jej właściciela, żeby sprawdzić blokady i bezpieczeństwo, mówią, że teraz już wszyscy z ich branży zacierają ręce. Cegielski w takich warunkach, żeby mu tych papierów nie sprawdzali pewno wziąłby nogi za pas...albo zatrudnił najlepszych hakerów do wirtualnych zmian, na co mikrusów już nie stać.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Matka-Scypiona 17 grudnia 2018 06:33
17 grudnia 2018 07:13

tzn. wskazał współczesnych kułaków do rozkułaczenia

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @qwerty 17 grudnia 2018 07:13
17 grudnia 2018 07:35

tzn. na razie powiedział (bodajże Gowin na zlocie), że w klasie średniej tkwi kapitał i bez niej nie wygrają wyborów, a chcą oczywiście by warstwa średnia się rozwija i dostatnio żyła...przed poprzednimi wyborami mowa była, że chcą żeby małe firmy się rozwijały i stawały dostatnimi większymi, więc wiadomo, czego należy się spodziewać dla klasy średniej w kontekscie notki p. Ewy

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @qwerty 17 grudnia 2018 07:11
17 grudnia 2018 07:40

To chyba norma, ja mam przypadek kiedy biegły sądowy napisał negatywną opinię, która miała być na podstawie zbadania dokumentów z prokuratury, a którą zakończył szczerym wyznaniem: z dokumentami z postępowania karnego nie zapoznałem się, gdyż nie dotarły.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ainolatak 17 grudnia 2018 07:40
17 grudnia 2018 07:54

RP utraciła wszelkie znamiona Państwa;- to posowiecki bajzel, w ktorym obywateli oddano do dyspozycji grup przestępczych, wielokroć takie grupy są organizowane i firmowane przez państwowy aparat urzędniczy/sądowy/...;- nazywa sie takie zjawisko 'okupacją' z wszelkimi przymiotami tego słowa, łapanek na ulicach doczekamy wcześniej niz później; 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ainolatak 17 grudnia 2018 07:40
17 grudnia 2018 07:59

 "Oszukańcze działanie sprawcy polega na tym, że jego zamiarem jest skłonienie sądu do rozporządzenia cudzym mieniem, u podłoża którego leży błędne wyobrażenie o rzeczywistości wywołane dowodami przedstawionymi przez sprawcę.   [wyrok Sądu Najwyższego z 13 czerwca 1933 roku, Zbiór Orzeczeń Izby Karnej Sądu Najwyższego z 1933 roku, zeszyt 8, poz. 162]. (…);- oszustwa sądowe w RP są normą a cały aparat wym.spr. kreuje wizje, że są jak bogowie tj. nieomylni, niepodważalni w ocenach, etc;- a po prawdzie to większego nagromadzenia hołoty i pospolitych złodzieii jak w polskim świecie/półświatku prawniczym to świat nie widział, nawet CCCP i Niemcy Hitlera miały więcej szacunku do własnego prawa

zaloguj się by móc komentować

smieciu @qwerty 17 grudnia 2018 07:54
17 grudnia 2018 10:55

No tak. Państwo to zorganizowana grupa przestępcza, system wymuszania haraczy.  Dlatego też należy je obalić :) No, przynajmniej maksymalnie zminimalizować ;)

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 17 grudnia 2018 10:55
17 grudnia 2018 11:10

Trzeba wziąść przykład ze Szwajcarii. Tylko który polityk na to pójdzie?

zaloguj się by móc komentować

qwerty @smieciu 17 grudnia 2018 10:55
17 grudnia 2018 13:55

obalić? zrób to sam

zaloguj się by móc komentować

Wrotycz1 @ewa-rembikowska
18 grudnia 2018 08:53

Nie ma możliwości obalenia państwa. Można tylko próbować anatagonizować gangi żyjące z podatków płaconych przez ludzi, jeśli jedni drugich zaczną wsadzać do więzienia i odbierać aktywa to może przkręty będą mniejsze. Z Pani danych wynika, że Cegielski płacił CIT w wysokości 4,5%. Obecnie to 19%. VAT 23%, a tego Cegielski nie płacił.

Jeśli chodzi o karuzele watowskie, to na razie cała gawęda kręci się na poziomie przesłuchań urzędników. Z niewiadomych dla mnie powodów nie podaje się do publicznej wiadomości nazwisk beneficjentów karuzel tzn. tych którzy dostali najwięcej zwrotów, ani nazwisk dyrektorów urzędów skarbowych, którzy te zwroty zatwierdzali. Słyszałem o przypadkach, gdzie firmy przy granicy ukraińskiej otrzymywały kilka mln zł zwrotu VAT miesięcznie, za sprzedaż telefonów komórkowych obywatelom Ukrainy. Podobno, ukraińskie mrówki za parę złotych podpisywały fikcyjne nabycie i wywiezienie towaru,a celnicy klepali wszystko równo.

O tym nikt nie mówi i nie pisze, a kasa poszła. Każdy z nas dał trochę do kupki, która poszłą w bardziej godne ręce.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Wrotycz1 18 grudnia 2018 08:53
18 grudnia 2018 09:25

Jak to mówił stryjek Anny Jambor najlepiej zarabia się na bramkach. Bramki tworzą urzędnicy i oni potem za małe porękawiczne je otwierają. Nie byłoby wyłudzeń VAT bez różnych stawek podatkowych, bez stawki "zero" przy eksporcie. Nie byłoby przekrętów bez kryszy urzędników.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Wrotycz1 18 grudnia 2018 08:53
18 grudnia 2018 16:33

ujawnianie, że zorganizowana przestępczość jest ręką aparatu urzędniczego burzy mity o 'państwowości/patriotyźmie/etyce/trosce o .../ itp. ' jak to władcy tego panstwa mówią, nie wolno aby ludzie tak o administracji myśleli;- żadna tzw. reforma w państwie nie wskazuje i nie nazywa zjawisk z którymi ma się niby rozprawić;- 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @ewa-rembikowska
19 grudnia 2018 15:39

Dzięki Pani Ewo za ciekawą i przekrojową notkę. Pewnie Pani o tym wie, ale warto wspomnieć co "zabija" małe "misie" to m. in. coraz większa nieuczciwość, wynikająca z bezkarności oraz bardzo częste zmiany wszelkich przepisów.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować