-

ewa-rembikowska : Ex warszawianka, która przeprowadziła się nad jezioro Wójcińskie nieopodal Mogilna.

Kolejna próba walki z zatorami płatniczymi, czyli gonienie króliczka

Kiedy 25 lat temu weszłam do firmy transportowej, to jeszcze z płaceniem za usługi  przewozowe było normalnie. Firma jeździła bezpośrednio dla eksporterów i importerów a ci zbytnio się nie ociągali, wręcz przeciwnie, gdy towar przyjeżdżał kasa pojawiała się u nas natychmiast a jeśli nie to w ciągu 30 dni była na koncie. Sytuacja zmieniła się, gdy na rynek polski zaczęły wchodzić zagraniczne spedycje - te znane i te mniej znane. Nie dość, że podebrały klientów, oferując niższe stawki za transport, to przewoźnikom proponowały 3 miesięczne terminy płatności, z czego i tak się nie wywiązywały. Jednocześnie pojawiły się spedycje polskie, które specjalizowały się w plajtach tak mniej więcej co 3 lata. Kto miał nieszczęście i wykonał zlecenie pod koniec cyklu życia dla takiej firmy mógł spokojnie pożegnać się z kasą, bo syndyk i tak zawsze najpierw płacił zobowiązania publiczno-prawne. Kto stał za tymi firmami, że nic nie można było ich właścicielom zrobić, to tylko się domyślaliśmy. 

Branżę transportową dopadła plaga braku pieniędzy obrotowych, co wynikało z chronicznego przedłużania terminów płatności, bądź w ogóle nieregulowania zobowiązań. W tej sytuacji jak grzyby po deszczu zaczęły oferować swoje usługi firmy windykacyjne a banki uruchomiały  faktoring, nie za darmo, za te kilka procent od każdej faktury. Ba nawet jedna z firm oferowała ubezpieczenie płatności. Oczywiście po bliższym przyjrzeniu się tym ofertom, okazywało się niewiele to wszystko było warte. Widykacje przedsądowne na ogół zawodziły, i tak trzeba  było kierować pozew o zapłatę do sądu. Nawet, jeśli sąd po roku lub dwóch wydał nakaz zapłaty, z którym można było iść do komornika, to i tak kończyło się tym, że  po kolejnym roku komornik przysyłał pisemko, żeby wskazać mu majątek dłużnika, bo inaczej umorzy postępowanie.

Każdy rząd oczywiście z troską pochylał się nad zatorami płatniczymi.  Jedna ustawa, druga, trzecia a wszystkie bezskuteczne. Ile firm padło, tego się nie dowiemy, bo takich statystyk nie ma.

No i dzisiaj dostaję na pocztę  z witryny podatki.biz kolejny cymesik.

"Zatory płatnicze - kolejna próba rozwiązania problemu


Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii rozpoczęło konsultacje dotyczące projektu nowej ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych. W projekcie przewidziano m.in. skrócenie terminów płatności, szybszą ścieżkę do nakazu zapłaty oraz publikowanie informacji dotyczących praktyk płatniczych i terminów zapłaty. Jedną z kluczowych propozycji jest wprowadzenie limitu 60 dni na uregulowanie przez dużego kontrahenta zobowiązania względem mniejszego podmiotu. Instytucje publiczne (z wyłączeniem podmiotów leczniczych) mają mieć 30 dni na zapłacenie faktur na rzecz przedsiębiorców. Duże przedsiębiorstwa zostaną z kolei zobowiązane do składania do resortu finansów sprawozdań dotyczących tego, ile faktur dana firma płaci w czasie 30 i 60 dni, a ile po upływie 60 dni. Przewidziano też wprowadzenie ulgi na tzw. złe długi w podatkach dochodowych PIT i CIT (aktualnie taka ulga dotyczy podatku VAT). Nowych przepisów nie należy spodziewać się zbyt szybko - większość ma wejść w życie z początkiem czerwca 2019 r., a nowe przepisy ws. ulgi na złe długi 1 stycznia 2020 r."

 

Będzie kolejna sprawozdawczość, zostaną zatrudnieni nowi urzędnicy, by analizować raporty.

Zatory będą jak były i za 2, może 3 lata będzie powtrórka z rozrywki.

Oczywiście decydenci doskonale wiedzą, że wytarczy zmienić zasady księgowania z metody memoriałowej na metodę kasową, czyli dostajesz kasę księgujesz przychód, płacisz za fakturę, możesz ją zaliczyć w koszty, od różnicy płacisz podatki.

Tylko po co? Za proste. Lepiej dalej gonić tego króliczka.

 



tagi: księgowość  zatory płatnicze 

ewa-rembikowska
23 września 2018 15:30
60     2749    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
mooj @ewa-rembikowska
23 września 2018 15:48

Naprawdę jest tak źle, że nadal trzeba akceptować umowy z takimi terminami płatności? Ile % byłoby tańsze wykonanie usługi, gdyby płatność np 14-dniowa była zabezpieczona/gwarantowana? Bo może szkopuł w tym, że bierze się wszystko jak leci, bez analizy ryzyka żadnego, bez różnicowania klientów, premiowania tych solidnych, wiarygodnych, coś (czym? do ustalenia) gwarantujących.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @mooj 23 września 2018 15:48
23 września 2018 16:28

premiowania tych solidnych

Nie tylko branża transportowa ma zabójcze terminy, to samo jest w budowlance i nie tylko. Premiowanie solidnych, jest trochę nierealne, jeśli wszyscy to stosują, a im większy tym chętniej i dłużej. A jak sie jest małym i próbuje się zaistnieć na swoim rynku pozostaje zaciśnięcie zębów. 60-90 dni to chleb powszedni. A płynność to podstawa rozwoju firmy...

Jak potem widzę w trakcie dyskusji nad "Doing business" w Polsce, co roku tą samą troskę reprezentantów ministerstw m.in. w tej sprawie to widzę wielki napis na twarzach, który Pani Ewa ujęła w słowach: Lepiej gonić króliczka. Co gorsze robią wszystko, żeby króliczek nie zdechł i mogli go do swojej i następców śmierci gonić. 

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @mooj 23 września 2018 15:48
23 września 2018 16:50

Naprawdę jest tak źle, że nadal trzeba akceptować umowy z takimi terminami płatności?

Nigdy i niczego nie trzeba akceptować - mamy wolny kraj, demokrację, woly rynek, swobodę zawierania umów i uniwersytety, co kształcą psychologów uczących, iż należy być asertywnym. Mamy polityków, co publicznie twierdzą, iż jak się ktoś decyduje na prowdzenie działaności gospodarczej to powinien liczyć sie z tym, czy tamtym. Mamy wszystko,co potrzeba i wiemy, od kiedy ustała cenzura, że należy żyć według maksymy: "Yes, we can", a nasz sukces zależy jedynie od determinacji, kwalifikacji i konsekwencji.

Jak ktoś sprzedaje usługi czy dobra o charakterze przemysłowym, to dostaje pismo od Ważnego Klienta, że on ma wielkie plany i proponuje by termin płatności przedłużyć z 60 dni do 90 - tylko proponuje, przymusu zawierania umów przecież nie ma. Nie ma żadnego przymusu - zamiast dostarczać silniki ekektryczne, czy sprężarki - można dostarczać pierścienie Segera (tzw. normalia) w detalu via Allegro - albo świadczyć usługi dla ludności otwierając studio tatuażu.

Polska zaimplementowała ideały Wielkiej Lechii - fiskus działa w cyklu miesięcznym (pełnia Księżyca) lub w cyklu kwartalnym (pory roku) - wróciliśmy do Natury i żyjemy w zgodzie z naturą i  naszą matką Ziemią i "bogiem" Słońcem. W podręcznikach o biznesie "dla opornych" podaje się wyliczenie, pokazujące iż firma która się rozwija (wzrost sprzedaży) i ma zysk (bilansowo) może pójść z torbami z braku płynności - gdy terminy płatności ma dłuższe niż jej własne terminy zapłaty. 

Bo może szkopuł w tym, że bierze się wszystko jak leci, bez analizy ryzyka żadnego, bez różnicowania klientów, premiowania tych solidnych, wiarygodnych.

Takie terminy dają firmy pewne  - te brane "jak leci" po prostu nie płacą, tzn. albo płacą, albo nie - w zależności, jaki mają zwyczaj.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @ewa-rembikowska
23 września 2018 17:07

"Będzie kolejna sprawozdawczość, zostaną zatrudnieni nowi urzędnicy, by analizować raporty."

Zapewne decydenci i zatrudnieni przez nich urzednicy do analizowania raportow na zatory platnicze nie narzekaja.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Wolfram 23 września 2018 16:50
23 września 2018 17:22

"Mamy wszystko,co potrzeba i wiemy, od kiedy ustała cenzura, że należy żyć według maksymy: "Yes, we can", a nasz sukces zależy jedynie od determinacji, kwalifikacji i konsekwencji."

Nie rozsmieszaj mnie.

Sukces w Polsce zalezy od jednej podstawowej rzeczy: znajomosci.

Ziemkiewicz kiedys w jednym ze swoich felietonow zauwazyl to calkiem przytomnie, ze w kraju kapitalistycznym o wszystkim decyduja pieniadze natomiast w Polsce o wszystkim decyduja pieniadze, ale o tym kto je ma decyduja znajomosci.

Odnosnie tych zatorow platniczych z tytulu notki, rowniez pozwoloe sobie jeszcze raz zacytowac Rafala Ziemkiewicza. Nie dlatego zebym byl jakims wielkim wielbicielem jego publicystyki ale facet ma czesto calkiem trafne uwagi odnosnie polskiej rzeczywistosci.

Otoz pan Rafal stwierdzil kiedys (chyba w swojej ksiazce "Polactwo"), ze wladze w PRL probowaly rozwiazywac czesto problemy ktore same wczesniej ...stworzyly.

Obecny problem z zatorami platniczymi poruszony przez pania Ewe przypomina mi ten mechanizm.

Co sie naprawde w Polsce zmienilo odkad nastala "wolnosc"?

Moim zdaniem, oprocz poprawy w zaopatrzeniu zmienily sie tabliczki z nazwami ulic i przybylo pomnikow (przewaznie koszmarnych).

My jeszcze z PRL-u nie wyjdziemy za kolejne 20 lat.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Szczodrocha33 23 września 2018 17:22
23 września 2018 17:58

Rozumie Pan słowo 'ironia'?

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Kuldahrus 23 września 2018 17:58
23 września 2018 18:11

Fakt, rozumiem.

Widac wstalem dzisiaj za wczesnie i jeszcze nie przetarlem oczu.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @mooj 23 września 2018 15:48
23 września 2018 18:35

Tak jest w podręcznikach, więc na pewno teoretycznie jest to możliwe. Niestety praktyka jakoś z teorią się kłóciła, bo fiskusa nie interesowało, czy klient zapłacił, czy nie. Podobnie ZUS. Paliwo trzeba było zapłacić w ciągu 14 dni, bo inaczej blokowali karty, leasing też nie mógł czekać itd. Poza tym w pewnym momencie zrobiła się nadpodaż firm transportowych, co spedycje skrzętnie wykorzystywały, zaniżając oferowane frachty i przedłużając terminy płatności. Poza tym, gdy kierowca już dojechał na miejsce z eksportem to trzeba było mu jak najszybciej organizować import a nie zawsze było z czego wybierać, więc często okoliczności zmuszały nas do grania w rosyjską ruletkę. Oczywiście straliśmy się sprawdzać kontrahentów, śledzić opinie na forach transportowych, jednakże pomimo różnych środków ostrożności nigdy nie było 100% pewności, że akurat firma za chwilę zostanie zlikwidowana albo inne nieszczęście się przydarzy. Jeszcze na dodatek mieliśmy do czynienia z nadpodażą firm transportowych, co spedycje skrzętnie wykorzystywały.

Gdyby na przykład przytrafiło się Panu zlecenie od słynnej MITROPY to by Pan pewnie wziął, bo to jest jakby nie było marka. My też wzięliśmy, po czym okazało się, że jest to wyjątkowe dziadostwo, które firmom polskim nie ma zamiaru płacić. Ja od nich wydębiłam pieniądze - blefem, bo normalnie by nie zapłacili.

Zresztą podobna sytuacja była w hurtowniach. Niejedna zbankrutowała, bo sieciówa nie zapłaciła.

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @ewa-rembikowska 23 września 2018 18:35
23 września 2018 18:44

Dziękuję. To, że pojawia się dwukrotnie "nadpodaż" może być kluczem.

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof5 @ewa-rembikowska
23 września 2018 19:20

Weż sie Polaku do roboty-zatory i jeszcze cos.

Rządy, jakiekolwiek dotychczas  były i obecnie są, umilają nam nieustannie życie.

 

Konstytucja dla biznesu, autorstwa Mateusza Morawieckiego zwalnia z rocznej  opłaty na publiczne kampanie edukacyjne  przedsiębiorcę (który wprowadza na rynek krajowy baterie i akumulatory - dalej BiA), jeśli opłata  nie przekracza 10 zł. Warto tworzyć strzeliste akty - dla takich ulg. Ale taż sama "konstytucja" nie zwalnia go z innych obowiązków. Przedsiębiorca  musi  składać roczne sprawozdania z  masy wprowadzanych, masy zbieranych, osiąganych % poziomów zbiórki BiA,  ze wskazaniami przedsiębiorców, którym powierzył obowiązki dot. BiA oraz z tzw. opłaty produktowej, za nieosiągnięcie wymaganego % poziomu zbiórki BiA - zebranych w stosunku do  wprowadzonych (np. 10 gram / rok). Nie zwalnia z obowiązku zapisania się do rejestru BDO (baza danych o odpadach).  Kiedy przedsiębiorca musi spełniać powyższe wymogi? W przepisach prawa nie ma na ten temat mowy. Ja jednak mogę wywieść - na bazie logiki matematycznej i  analizy ustaw i rozporządzeń, że:

1. jeśli wprowadza  do 4,4 grama BiA rocznie, to NIE MUSI,

2.  jeśli wprowadza 4,5 grama i > rocznie TO MUSI.

A sprawozdań z BiA jest kilka i wniosek rejestracyjny do BDO liczy ca 40 stron A4.

Podobnie mogę wywieść, że przedsiębiorca wprowadzający produkty w opakowaniach (a np. BiA zawsze są w opakowaniach) musi składać ca 30-to stronicowe sprawozdanie roczne i zapisać się do BDO, jeśli wprowadza jakiś produkt, gdy jest on wprowadzony w opakowaniu o masie 1 miligram i < / rok. 

Tak więc przedsiębiorca, który na rynek krajowy wprowadził 1 szt. BiA w opakowaniu, ten musi przeczytać kilka ustaw, całkiem sporo rozporządzeń i najważniejsze ZROZUMIEĆ  bełkot oraz wypełnić  sprawozdania z BiA - ca 10 stron , z opakowań - ca 30 stron, no i wniosek rejestracyjny  do BDO - ca 40 stron, oraz dołączyć Oświadczenie i dowód wpłaty , potwierdzający przelew 100 lub 300 zł, przelew oryginalny, z systemu bankowego, który należy - jako oryginał, dodatkowo potwierdzić za zgodność z oryginałem.

Jak widzicie, ja musiałem toto pisać ileś tam czasu, wy czytać. A ile autostrady, samochodów lub trampek w tym czasie wyprodukowali Chińczycy???!!!

Podobnie mogę wywieść obowiązki wprowadzających oleje i opony, samochody, sprzęt elektryczny i elektroniczny, słowem obowiązki prowadzących JAKĄKOLWIEK  działalność. Moze Sn powinien zapisać się do BDO. A wszyscy pod groźbą kar - chyba od 1000 - 1000000 zł. Także radcy prawni, adwokaci, nawet ten filozof grecki, co sypiał w beczce, bo ta po pewnym czasie stała się odpadem, powstałym w czasie  prowadzonej przez niego działalności edukacyjnej - jeśli pobierał za nią odzież,  podpłomyki, bo była to wtedy działalność gospodarcza?

A ustawa o odpadach i ustawa o BiA, czy o obowiązkach przedsiębiorców, ustawa o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji lub  ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, dalej ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, czy też Prawo ochrony środowiska, to tylko wycinek  prawa , którego muszą przestrzegać przedsiębiorcy. Mają jeszcze Ordynację podatkową, ustawę o rachunkowości i wiele innych. Jak więc Polacy - mimo prawnej opryczniny - osiągają ponad 3 % wzrostu PKB / rok??? Chyba są jednak najbardziej przedsiębiorczym narodem. 

Co mogliby osiągnąć, można snuć wnioski na przykładzie Rumunii. W tym kraju uproszczono prawo, małym firmom zamieniono podatek dochodowy na borotowy - na poziomie 1 % od obrotu. Efekt? Chiny mają 8 % wzrostu gospodarczego, a Rumuni 9 % i to od 3 lat.

Gdyby opozycja totalna była choć trochę polska i patriotyczna, to pod  sejmem, KPRM i pod siedzibą PiS urządzałaby totalne demonstracje pod hasłem - MY  CHCEMY JAK W RUMUNII.  

Ale bez obaw - PiS może spać spokojnie. Nic takiego ze strony opozycji mu nie grozi i PiS o tym wie. 

W mediach - wszelkich - jest zapis cenzorski na Rumunię.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Krzysztof5 23 września 2018 19:20
23 września 2018 19:53

No właśnie cały czas wizja z fonią się nie zgadza, cała para idzie w gwizd.  Bełkot uchwalanego prawa jest porażający. Przypuszczam, że za momencik to każda najmniejsza firma nie tylko jpk vat będzie zobowiązana wysyłać co miesiąc, ale i jpk kpir, bo w końcu nakupili tyle komputerów w tym Wrocławiu, zatrudnili informatyków, więc biznes musi się kręcić. Może trzeba będzie nowe dyski kupić

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ewa-rembikowska 23 września 2018 18:35
23 września 2018 19:55

Nie istnienie przedmiotów transakcji, brok zdolności do wykonywania usługi, fikcyjność obrotu, ... etc. etc. No i dochody Z nie ujawnionych źródeł (np.wpłata na konto a wypłata to dochód z nieujawnionych źródeł - autentyczne) celem jest ekstrerminacja całych grup społecznych. Kryteria typowania są wg Pink Panthery i to jest postsowiecki bandycki totalitaryzm - witajcie w RP i czekajcie na raj

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ewa-rembikowska 23 września 2018 19:53
23 września 2018 19:57

Ten bełkot to celowe zamierzenia - logika rozmyta jako podstawa postanoeień/wyroków/decyzji i nie ms bredni której uzasadnieniem nie da opisać

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Wolfram 23 września 2018 16:50
23 września 2018 20:03

I zawsze decyduje portret psychologiczny przedsiębiorcy a oni nawet nie wiedzą jakie to ma znaczenie dla sukcesów w budowie przedszkoli, etc w następnej pieciolatce wg postanowień plenum

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Krzysztof5 23 września 2018 19:20
23 września 2018 20:06

Logika zero-jedynkowa to przeszłość a kryteria to podstawa interpretacji inspektora/ptokuratora/sędziego i jego uznaniowości

zaloguj się by móc komentować

Danae @ewa-rembikowska 23 września 2018 19:53
23 września 2018 21:03

"Przypuszczam, że za momencik to każda najmniejsza firma nie tylko jpk vat będzie zobowiązana wysyłać co miesiąc, ale i jpk kpir, bo w końcu nakupili tyle komputerów w tym Wrocławiu, zatrudnili informatyków, więc biznes musi się kręcić. "

Już jest obowizek, by prowadzić kpir elektronicznie, właśnie po to, by ją od 2019 wysyłąć do US. Takie dostaję info od MF. 

1 700 000 jdg będzie wysyłać kpir po to, żeby jeszcze więcej biurw zatrudnić. 

A tym dużym będą "złe długi" umarzać. 

"Doing Business" będzie musiało zatrudnić dodatkowe biurwy, żeby zliczyć, o ile wydłużą się postępowania w Polsce.

To jest dokładnie to, o czym Pani pisze. Tworzą dodatkowe problemy, żeby móc dać pracę darmozjadom, którzy będą ścigać szaraczków, dźwigających ten złodziejski bidę-kapitalizm. 

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Danae 23 września 2018 21:03
23 września 2018 21:08

Licznik kroków i rejestr rozmów telefonicznych w uzasadnieniu celowości kwalifikowania kosztów etc pzdr

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Danae 23 września 2018 21:03
23 września 2018 21:52

Kiedyś co miesiąc do każdej umowy-zlecenia  był obowiązek wysyłania deklaracji PIT8B. Po trzech, czy czterech latach urzędy skarbowe nie miały, gdzie tych papierów składować, szafy stały na korytarzach, bo w pokojach było za mało miejsca. MF zrezygnowało w końcu z tego obowiązku. 

Może i komputery w końcu się zatkają?

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof5 @qwerty 23 września 2018 20:06
23 września 2018 22:17

 A  kim oni służą? Ano – utrwaleniu czyjejś władzy, albo czyichś przywilejów. Rzut oka na polskie ustawodawstwo gospodarcze przekonuje nas, że tworzone jest ono właśnie pod kątem umacniania przywilejów dla grupy, która z państwa, a nawet z zasobów jego obywateli, uczyniła sobie żerowisko. W tej sytuacji “szara strefa” jest jedną z form uprawnionej samoobrony przed bezlitosnym fiskalnym wyzyskiem.

 

Setki tysięcy, a właściwie – miliony ludzi, w poczuciu odpowiedzialności za własne rodziny, za własne przedsiębiorstwa, a nawet – za gospodarkę narodową, z całym poświęceniem omijają szkodliwe przepisy. Dzięki temu nasza gospodarka jako-tako funkcjonuje/powstaje tam około 30 procent produktu krajowego brutto/, stwarzając naszemu narodowi w miarę odpowiednie warunki przetrwania. Dlatego też każda próba likwidacji “szarej strefy” łączy się z ogromnym ryzykiem zagrożenia ekonomicznych podstaw życia narodu.

Nasi okupanci bowiem systematycznie, z roku na rok, pod różnymi pretekstami zwiększają rozmiary rabunku obywateli w tak zwanym “majestacie prawa”.badania przeprowadzone przez Centrum im. Adama Smitha wykazały, że rodzinie pracowników najemnych zatrudnionych poza rolnictwem rząd zabiera w postaci przymusowych danin i tak zwanych “składek” aż 83 procent dochodu! Okazuje się, że ludzie, pod pretekstem roztaczania nad nimi “opieki”, zostali przez sprytną i bezlitosną biurokrację pozbawieni niemal całej władzy nad bogactwem, jakie wytwarzają. Co gorsza – żeby cokolwiek z tego, zrabowanego im wcześniej bogactwa odzyskać w ramach tak zwanej “konsumpcji zbiorowej”, a więc usług świadczonych przez biurokrację – muszą to pokornie wypraszać, a i to nie zawsze skutecznie. Zatem nie tylko zostali podstępnie obrabowani z bogactwa, ale również – z wolności – bo nie jest wolnym człowiek zmuszony do jedzenia urzędnikowi z ręki.

 

W tej sytuacji wszelkie reformy należałoby zacząć i koncentrować na przywróceniu ludziom władzy nad bogactwem, jakie wytwarzają i tym samym – na przywróceniu zrabowanej wolności. Problem w tym, że nasi okupanci, którzy dzięki temu rabunkowi zorganizowali sobie żerowisko, nie chcą nawet o tym słyszeć. 

..no i mamy kolejne wybory czyli konkurs na 50000 posad zwalniajacych/okupantow?/ od trosk materialnych na pare lat

 

zaloguj się by móc komentować

grudeq @ewa-rembikowska
23 września 2018 22:49

" Kto miał nieszczęście i wykonał zlecenie pod koniec cyklu życia dla takiej firmy mógł spokojnie pożegnać się z kasą, bo syndyk i tak zawsze najpierw płacił zobowiązania publiczno-prawne."

A to Syndyk może nie płacić najpierw zobowiązań publiczno-prawnych, tylko spłacić zobowiązania tego kontrahenta, któremu z powodu braku płatności grozi bankructw.

 

Nie wiem skąd się też bierze przekonanie co poniektórych że odpowiednimi przepisami lub też praktykami administracyjno - sądowymi da się zupełnie wyeliminowć ryzyko niewypłacalności kontrahentów (ryzyko prowadzonej działalności gospodarczej)

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @ewa-rembikowska 23 września 2018 21:52
23 września 2018 23:01

Komputery niestety się nie zatkają - obowiązek wysyłania JPK mają już jednoosobowe DG, o ile cośtam - i skutkuje to pytaniami, np. dlaczego ktoś kupił coś na fakturę, a nie wliczył w koszty nawet wobec firm z kilkoma tysiącami przychodu.

Dawniej można było po prostu wyrzucić fakturę do kosza. Teraz niby też - ale Wielki Brat nie śpi i wszystko widzi i pyta. Najwidoczniej chodzi o to, by obywatel nawet jak nie ma powodu, by czuć "czynny żal", to powinien na codzień odczuwać "lęk skarbowy".

"Sztuczna inteligencja" wykrywa takie zdarzenia - tzn. szereg algorytmów wyłapuje zdarzenia będące odstępstwem od wzorca, co wymaga "wyjaśnienia". Można jedynie modlić się za tych, co je układają - bo to się może skończyć w perspektywie lat wydawaniem wyroków przez maszynę, od których ewentualnie będzie można się (albo i nie - komputer jest przecież "obiektywny") odwołać. 

Co ciekawe, nasza władza opowiada o informatyzacji, innowacyjności - a jak ktoś prowadzi księgowość w firmie internetowej, co oferuje usługi prowadzenia KPIR, generowanie JPK, przypominanie o terminach, składanie deklaracji etc. - robi to samodzielnie - to takie dane nie są dla każdego banku wiarygodne do kredytu - musi być zewnętrzna firma z "panią księgową" i osobną pieczątką.

I to chyba w tym banku, tak jest co Morawiecki był prezesem.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @grudeq 23 września 2018 22:49
23 września 2018 23:01

Nie da się, ale tu nie o to chodziło. Był człowiek dobrze ustawiony, który jako jeden z pierwszych założył agencję celną i nie sposób było tej agencji ominąć, bo celnicy nie przyjmowali innych papierów. Pomimo to agencja  zbankrutowała.  Pod tym samym adresem powstała jego druga firma - spedycja, która po trzech latach też zbankrutowała, więc założył trzecią firmę, która też zbankrutowała. Cały czas był to ten sam adres, tylko nazwy inne. Na dodatek pan ten bywał na salonach, wypowiadał się w sprawach transportu, no w ogóle ekspert.  Syndyk masy upadłościowej nie miał co dzielić, bo nic nie było, więc gdzie kasa, którą zarobił wyparowała?

Takich nietykalnych osób było więcej.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Szczodrocha33 23 września 2018 17:22
23 września 2018 23:03

To fakt...

... ze o tym kto ma pieniadze w Polsce decyduja znajomosci... w innych kwestiach tez decyduja znajomosci... i o miejscu gdzie dzis znajduje sie  RAZ - nb.  kolega Moniki - tez  ZADECYDOWALY  znajomosci... i do dzis  dzieki nim  RAZ jest  PRZY  ZLOBIE  czyli  KORYCIE... i ciagle "karmi nas" tymi swoimi glodnymi kawalkami  !!!...

... osobiscie go nie trawie.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Wolfram 23 września 2018 23:01
23 września 2018 23:24

Ten bank to został wchłonięty przez Santander, więc może być tylko gorzej.

Technika miała dać człowiekowi wyzwolenie a stała się dla niego kagańcem i kajdankami.

Bo jaki sens ma wysyłanie pliku JPK EWP, czyli od dochodów ewidencjonowanych, skoro jest to opcja dla drobnego handelku z kilkunastoma operacjami miesięcznie oraz dla najmu - też na ogół jednego, dwóch mieszkań. Kwoty niewielkie. Faktycznie chodzi tylko o wywołanie "lęku skarbowego", bo Wielki Brat patrzy i pyta. 

zaloguj się by móc komentować

Paris @ewa-rembikowska 23 września 2018 19:53
23 września 2018 23:31

Tak wlasnie ma byc, Pani Rembikowska...

...  tak nam stypEdysta Morawiecki zycie w Polsce urzadza...  dziadzio Gancpomader jest caly  happy  !!!

To widac jak na dloni, ze to sa rzady debili, kanalii i zwyklych zlodziei  !!!... swiat wedlug  CETA  !!!

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Krzysztof5 23 września 2018 19:20
24 września 2018 00:31

Dziekuje za szczegoly konstytucji dla biznesu. Pan Morawiecki podsuwa z usmiechem glodnemu czlowiekowi plasterek ogorka i szklaneczke wody. I mowi potem: jeszcze 10 dni scislego.

Nie trzeba regulowac wszystkiego przy pomocy ustaw [czytaj: rzucac ludziom klody pod nogi], wystarczy zniesc biegunke i chaos prawny, wyrzucic na zbity pysk tysiace urzednikow.

I nie trzeba bedzie przepasywania sie bialo-czerwona szarfa, patriotycznego belkotu. Ludzie beda rekami i nogami na "dobra zmiane" glosowac.

Jadro tego systemu - nepotyzm, armia urzednikow, mnozenie ustaw, chaos we wszelkich przepisach i ustawach, niepewnosc jutra - pozostalo nietkniete.

Co wiecej, jak to zauwazyl Stanislaw Michalkiewicz, liczba urzednikow w porownaniu z PRL-em, wzrosla chyba parokrotnie.

I co tu sie dziwic ze ludzie wyjezdzaja. Chca zyc a nie oddycha przez slomke.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Paris 23 września 2018 23:03
24 września 2018 00:39

Ja go nie trawie z tego prostego powodu ze juz od dawna go nie przezuwam.

Przepraszam, taka metafora. chce dac do zrozumienia ze do pisaniny pana Rafala jzu nie zagladam.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Szczodrocha33 24 września 2018 00:39
24 września 2018 00:53

I slusznie...

... ten caly RAZ - to nedza wyjatkowa... zreszta wiekszosc tych calych tzw. publicystuF wlacznie z "naszymi"  to tylko - syf, kila i mogila  !!!

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Wolfram 23 września 2018 23:01
24 września 2018 07:03

To jest wojna inteligencji- i ta' sztuczna' nieraz glupieje bo twórcy algorytmów tkwią w takim modelowaniu jakiego na kursach się nauczyli a życie to nie kurs w wykonaniu lektorów przy kc pzpr

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ewa-rembikowska 23 września 2018 23:24
24 września 2018 07:05

Tak wywoływanie strachu przed aparatem to aksjomat funkcjonariuszy i jest arcyśmiesznie jak wchodzą w pułapki operacyjne niczym ....

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Krzysztof5 23 września 2018 22:17
24 września 2018 07:07

Mamy nową okupację i Ci którzy sobie to uświadamiają mają szansę na przeżycie

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ewa-rembikowska 23 września 2018 21:52
24 września 2018 07:18

Po śmierci Stalina jak otwarto archiwa 'służb' to okazało się że miliony donosów nie było otwieranych tzn. system się zatkał aktywnością obywateli cccp - a jaki wniosek dla nas? Na każdym kroku multiplikować skargi/wnioski/zawiafominia/pozwy/etc i pamiętać i żelaznych zasadach totalitaryzmu tj. przesłuchiwać, przesłuchiwać bo nie ma niewinnych są tylko źle przesłuchani - andriej wyszyński prok. CCCP- inaczej mówiąc konfrontacjs z aparstem polega na długim marszu (patrz:mao tse tung)) kto kogo procedursmi wykończy a jak zapytacie: czy to działa? Odpowiem działa i jest jedyną drogą skuteczności w tym pięknym kraju

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Szczodrocha33 24 września 2018 00:31
24 września 2018 07:31

Jest gorzej jądrem są gangi w które przekształcają się całe środowiska zawodowe/środowiskowe/etc i to w ujeciu lokalnym jak i ogólnokrajowym;- idealnie sprawny model to: sędzia, komornik, prokurator, adwokat i urzędnik skarbowy  a ofiara wierzy, że: prawo, etyka, sprawiedliwość i że prawda zwycięży a potem płacz "za co mnie to spotyka podatku płaciłem i uczciwy byłem"

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof5 @Szczodrocha33 23 września 2018 17:22
24 września 2018 07:52

pozwoloe sobie jeszcze raz zacytowac Rafala Ziemkiewicza. Nie dlatego zebym byl jakims wielkim wielbicielem jego publicystyki ale facet ma czesto calkiem trafne uwagi odnosnie polskiej rzeczywistosci.

I slusznie

Wezmy Michnikowsczyzne w kontekscie np. dzisiejszej walki z Kosciolem, czy spraw gospodarczych.Kto pamieta lata 90-te i czlowieka o nazwisku Kluska a z drugiej strony Kulczyk...

A Kler,religia w szkolach, walka o dusze mlodych, to jest w naszej historii i jest w Michnikowszczyznie-mamy powtorke lat 90-tych./ Na SN tutaj niezawodna Pantera/

Spor o RAZa na SN to piaskownica;

bo na SN mamy geopolityke a RAZ odwala bieżączke/co jest delikatnie mowiac niegrzeczne/,

bo my wydajemy bez grantow a RAZ tuczy sie cudzym groszem,

bo RAZ dewastuje uczucia a my nie,jestesmy wspaniali, w życiu idzie nam jak po maśle,

Bo RAZ cos powiedzial o nas i geopolitycznie jest do luftu

bo co jeszcze...?

Jeden z 'prof.' prawa, niedawno, zaproponowal studentowi 'solowke intelektualna', moze ktos cos z RAZ,St.Michalkiewiczem,L. Zebrowski.

Pozdrawiam

 

 

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof5 @Paris 24 września 2018 00:53
24 września 2018 07:56

Paris/za pozwoleniem/ qr.a, daj sobie siana/wybacz/

pozwoloe sobie jeszcze raz zacytowac Rafala Ziemkiewicza. Nie dlatego zebym byl jakims wielkim wielbicielem jego publicystyki ale facet ma czesto calkiem trafne uwagi odnosnie polskiej rzeczywistosci.

I slusznie

Wezmy Michnikowsczyzne w kontekscie np. dzisiejszej walki z Kosciolem, czy spraw gospodarczych.Kto pamieta lata 90-te i czlowieka o nazwisku Kluska a z drugiej strony Kulczyk...

A Kler,religia w szkolach, walka o dusze mlodych, to jest w naszej historii i jest w Michnikowszczyznie-mamy powtorke lat 90-tych./ Na SN tutaj niezawodna Pantera/

Spor o RAZa na SN to piaskownica;

bo na SN mamy geopolityke a RAZ odwala bieżączke/co jest delikatnie mowiac niegrzeczne/,

bo my wydajemy bez grantow a RAZ tuczy sie cudzym groszem,

bo RAZ dewastuje uczucia a my nie,jestesmy wspaniali, w życiu idzie nam jak po maśle,

Bo RAZ cos powiedzial o nas i geopolitycznie jest do luftu

bo co jeszcze...?

Jeden z 'prof.' prawa, niedawno, zaproponowal studentowi 'solowke intelektualna', moze ktos cos z RAZ,St.Michalkiewiczem,L. Zebrowski.

Pozdrawiam

 

 

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof5 @Krzysztof5 24 września 2018 07:56
24 września 2018 08:09

i RAZa na SN nie rozjechano

 

zaloguj się by móc komentować

MZ @Krzysztof5 23 września 2018 19:20
24 września 2018 09:14

A kwotę wolną od podatku Rumunia szykuje na 28000 zł a u nas poziom ,który przebijają nabiedniejsze kraje Afryki.

zaloguj się by móc komentować

MZ @qwerty 24 września 2018 07:07
24 września 2018 09:23

Masz rację... ale niewielu sobie to uświadamia.

zaloguj się by móc komentować

kalixt @Krzysztof5 24 września 2018 07:56
24 września 2018 09:40

RAZ może rzeczywiście czasami coś tam napisze, co się jakoś niby kupy trzyma (to jest zresztą chyba żelazna zasada skutecznej propagandy, że nie można ludziom bez ustanku wciskać kitu na chama, bo ten i ów się jednak połapie, GW przedobrzyła w wierze w kit na chama i się właśnie stacza - czasami, nie za często, ale jednak, trzeba ludziskom rzucić coś prawdziwego, żeby się uwiarygodnić, chwiejnych przekonać, sceptycznych zachęcić), ale z nim jest chyba tak, jak za PRL z Bareją - tak na pierwszy rzut oka i w obiegowej (kreowanej) opinii niby szydera z PRL i komunistycznej siermięgi, ale tak naprawdę - szydera z Polaków i tworzenie oraz umacnianie negatywnych stereotypów nt. Polaków. Mnie się to pierwszy raz rzuciło w oczy w książce RAZ-a pt. ''Polactwo'', którą czytałem paręnaście lat temu, nawiasem mówiąc książce pełnej sprzeczności, gdzie RAZ w jednym miejscu jakieś zjawisko krytykuje i wyszydza, a w innym się nim zachwyca, zależy, jaki akurat obierze punkt widzenia pasujący do narracji. A narracja i przesłanie było właśnie takie samo, jak w komediach Barei (a dziś jest np. w fimach Smarzowskiego, żeby nie wymieniać całej listy tej bohemy spod ciemnej gwiazdy, bo jest ich Legion) - Polacy to chamy. Bareja ''walczył'' z komuzmem, RAZ walczy z ''postkomunizmem'', ale koniec końców konkluzja jest taka - wszystko źle tak naprawdę dlatego, że Polacy to takie chamy.

Co charakterystyczne, w ''Polactwie'' RAZ co i rusz odwoływał się z nabożnym uwielbieniem do twórczości Barei.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska
24 września 2018 09:44

Zwykle płatności na rynku księgarskim są odroczone i wszyscy to akceptują. Są jednak tacy, którzy domagają się za książki zapłaty z góry. I ja tak czynię, choć wiem, że każdy hurtownik psujący ceny dostanie od tego samego wydawnictwa 60 albo nawet 90 dni płatności. Za książkę, którą promowałem w Karpnikach musiałem zapłacić z góry. I za tę promocję nikt mi nie podziękuje

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 września 2018 09:44
24 września 2018 10:36

To też jest specyficzny rynek. Swoją drogą za największego wariata uważany jest człowiek, który zachowuje się normalnie i etycznie. 

zaloguj się by móc komentować

Danae @ewa-rembikowska 23 września 2018 21:52
24 września 2018 10:49

"Kiedyś co miesiąc do każdej umowy-zlecenia  był obowiązek wysyłania deklaracji PIT8B. "

No, niewiarygodne! Co za idioci. 

Oczywiście, skłaniam się do wniosku, że metacelem tego biurestwa jest całkowite upodlenie obywatela, tj. do zdania, które przedstawia @qwerty. 

Zal mi naszego czasu cennego, bezcennego, który marnujemy na to, żeby się bronić przed biurwami, a w konsekwencji przetrwać.

W strategii przetrwania nie ma nic twórczego. Ja zaś sądzę, że Pan Bóg stworzył nas, byśmy byli twórczy, na swoje podobieństwo.

A my marnujemy czas na tej Ziemi, broniąc się, by tylko przeżyć. To jest opresja, zło totalne, zarzeczenie człowieczeństwa. I nic się nie zmienia. To jest polski archipelag gulag.

 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Danae 24 września 2018 10:49
24 września 2018 11:15

Oni kradną nam życie i robią to z wyrachowaniem

zaloguj się by móc komentować

Danae @qwerty 24 września 2018 11:15
24 września 2018 11:21

Tak, to prawda. Zło archipelagu gulag polega jednak również na tym, że w tym zbrodniczym systemie, my TEŻ kradniemy sobie życie. Bo sami się poganiamy, żeby papiery wypełnić aż nadto dobrze, żeby nie popełnić błędu, bo to niedopuszczalne, wyrażamy "czynny żal", sami siebie upokarzając. Ten system jest we krwi, w krwioobiegu, w duszach. 

Dokłdnie tak, jak to opisał Sołżenicyn.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Danae 24 września 2018 11:21
24 września 2018 11:30

Zostaliśmy wchlonieci i jesteśmy na to już skazani

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 24 września 2018 10:36
24 września 2018 11:36

Już się przyzwyczaiłem, ale dziś spotkała mnie taka niespodzianka, że nie mogę w nią sam uwierzyć...zła niespodzianka...ciekawe czy się wyjaśni...

zaloguj się by móc komentować

Robo @qwerty 24 września 2018 07:07
24 września 2018 11:45

No tak nadzieja szybko prysla. Jednak z drugiej strony musimy miec ta czujnosc od lat powojennych bo juz wtedy wladze ,zerowaly na rabunku i konfiskacie .Trwalo to kilkadziesiat lat i doskonale funkcjonuje do dzis . Naiwnoscia bylo sadzic ,ze zmieni sie to po jednych wyborach. To wciaz ci sami ludzie starego porzadku plus kilka nowych twarzy. Nowoczesnosc jednak wymaga nowego przekazu dla mas ,nowe wagony ale tory prowadza w te same piekelne czeluscia.

zaloguj się by móc komentować

Paris @Krzysztof5 24 września 2018 07:56
24 września 2018 13:02

Ja juz sobie dawno, prosze Pana "dalam siana" z tym calym RAZ'em...

... jeszcze w latach 90-tych... i nie tylko z nim... ale on to kolega Moniki i farbowany lis - to tak w skrocie... a zasadniczo to nie ma nawet o kim i o czym mowic  !!!

Tez pozdrawiam,

zaloguj się by móc komentować

Paris @Krzysztof5 24 września 2018 08:09
24 września 2018 13:09

Bo on juz byl dawno temu rozjechany...

... wtedy jeszcze nie bylo  SN  !!!

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 24 września 2018 11:36
24 września 2018 14:19

Ops!!! Niespodzianki powinny być tylko dobre. Oby jednak wszystko wyjaśniło się pozytywnie!!!.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @Wolfram 23 września 2018 23:01
24 września 2018 16:32

Czegoś tutaj nie rozumiem. Prowadzę DG i mój księgowy wysyła do US ten JPK. Ale przecież jeśli zechcę wyrzucić jakąś fakturę zakupową do kosza albo mu po prostu jej nie dam - to nie wykaże jej w JPK. Więc oprócz mnie nikt o niej się nie dowie.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @MarcinD 24 września 2018 16:32
24 września 2018 17:20

W ten sposób skończysz na ławie oskarżonych i nie rób takich rzeczy

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @MarcinD 24 września 2018 16:32
24 września 2018 17:33

Więc oprócz mnie nikt o niej się nie dowie.

Dostawca wystawia odbiorcy faktury w określonej ilości, na określone kwoty, są daty dokumentów i ich numery, dające saldo rozliczeń w danym okresie czasu. Faktury te zawierają jednoznaczną identyfikację - numery identyfikacji podatkowej (sprzedawcy i nabywcy).

Urząd otrzymuje spis faktur wystawionych na Twoją firmę od dostawcy - a od Ciebie spis przyjętych jako zakup od tego dostawcy. W normalnym biegu rzeczy (wzorzec starannego kupca rejestrowego :) ) ilości, kwoty poszczególnych faktur i suma muszą się zgadzać. Zakłada się, iż nie jest normą, że ktoś wszystko, czy dużo bierze "na fakturę" ("na firmę") - a wlicza tylko część zakupów. Urząd dostaje spis dokumentów od obu stron transakcji i je porównuje.

Takie porównanie spisów dokumentów stanowi element tzw. kontroli krzyżowej - tzn. prowadzonej u obu stron realcji handlowej.  Jeżeli dane u obu firm się nie zgadzają, to jesteś pytany o wyjaśnienie, skąd wzięły się różnice. Zgodnie z zasadą, która wymaga, by księgi rachunkowe były prowadzone rzetelnie itd. powinny one zawierać wszystkie zdarzenia gospodarcze, a nie wybrane. W DG i KPiR jest trochę inaczej niż w spółce - ponieważ występuje tożsamość osoby fizycznej i przedsiębiorcy, ale to detal - i nie będę go rozwijał.

Miałem taką kontrolę związaną z zakupem wewnątrzunijnym jeszcze w czasach, gdy nie było JPK - więc wiem, o co może pytać urząd - i co dostaje np. z zagranicy - tzn. wie, co tam kupiłeś i od kogo. W Polsce tym bardziej.

JPK umożliwia kontrolę krzyżową w bardzo krótkim czasie i automatycznie - człowiek w urzędzie dostaje informację, co jest niezgodne ze wzorcem - i o te niezgodności jesteś pytany, czasem ze szczegółami - tj. co konkretnie było przedmiotem nabycia i jaki był los nabytego dobra.

Tj. jak coś kupujesz, to sprzedawca "donosi" na Ciebie w JPK i Ty ten zakup powinienieś mieć w swoim JPK. Bez JPK takie kontrole były żmudne, pracochłonne, raz na jakiś czas - teraz to automat. Co więcej - obecnie czas, w jakim można dokonać kontroli "bez kontroli" jest bardzo krótki - a w przypadku, gdy kasy fiskalne będą podłączone do Internetu celem dziennego raportowania - w tym zakresie, a kiedyś może i w szerszym - kontrola będzie niemal online.

Biorąc pod uwagę, iż te praktyki ulegają rozwojowi - podobnie, jak przepisy, w tym innych ustaw - możesz spodziewać się kiedyś sytuacji, gdy popełniłeś jakiś błąd, czy nie było prądu - a następnego dnia idąc do Biedronki okaże się,  że masz zablokowane konto "do wyjaśnienia" - a co może stać się dalej, to nie będę gdybał, by nie straszyć. Wariant optymistyczny - to taki, że spędzisz dzień bez śniadania - wariant pesymistyczny - iż już z Biedronki zostaniesz wyprowadzony w kajdankach, a do wieczora dostaniesz na e-skrzynkę wyrok, albo "tylko" zarzuty.

Jedyna nadzieja w ludziach, którzy obsługują system - w tym, że są normalni i posiadają podobny system aksjologiczny do Twojego - bo bez tego nasze życie można z łatwością zamienić w udrękę, nawet koszmar - i czasem się to zdarza.

 

 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Wolfram 24 września 2018 17:33
24 września 2018 21:49

Bez wątpienia jak będzie zlecenie, aby kogoś zniszczyć, to zniszczą jak wielu przedsiębiorców. Kluska może jest najbardziej znany, ale nie jedyny.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @Wolfram 24 września 2018 17:33
25 września 2018 02:03

"Biorąc pod uwagę, iż te praktyki ulegają rozwojowi - podobnie, jak przepisy, w tym innych ustaw - możesz spodziewać się kiedyś sytuacji, gdy popełniłeś jakiś błąd, czy nie było prądu - a następnego dnia idąc do Biedronki okaże się,  że masz zablokowane konto "do wyjaśnienia" - a co może stać się dalej, to nie będę gdybał, by nie straszyć. Wariant optymistyczny - to taki, że spędzisz dzień bez śniadania - wariant pesymistyczny - iż już z Biedronki zostaniesz wyprowadzony w kajdankach, a do wieczora dostaniesz na e-skrzynkę wyrok, albo "tylko" zarzuty."

Ja to nazywam humorystycznie "zjednoczone sily natury MECH". Tak zartobliwie, od nazwy tej grupy muzycznej.

Chociaz czytam i slysze take historie ze czlowiekowi odechciewa sie zartow.

Siostra nie tak dawno mi powiedziala o historii jaka sie przydarzyla jej dobremu znajomemu.[ Nie mam powodow przypuszczac ze siostra zmyslala lub celowo ubarwiala].

Otoz czlowiek ten, na spolke z jakims swoim krewnym czy szwagrem zalozyli jakis biznes - mieli sprowadzac jakies maszyny, sprzet rolniczy i handlowac tym w Polsce.

Jeszcze dobrze im sie interes nie rozkrecil, choc zainwestowali w jakies miejsce, infrastrukure szeroko rozumiana, gdy zjawili sie panowie z Urzedu Skarbowego domagajac sie zaplacenia podatku dochodowego od firmy-biznesu. Tamci probowali im wyjasnic ze jeszcze na dobra sprawe firma nie zaczela prosperowac, tzn. jeszcze nie maja dochodow.

Na co panowie odrzekli ze nie szkodzi, niech wplaca jakas okreslona kwote [podali im jaka], a gdy dojdzie do rozliczen podatkowych i okaze sie ze nadplacili to dostana zwrot tej nadplaconej sumy.

Jesli to prawda to faktycznie czlowiekowi moga wlosy sie podniesc na glowie.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ewa-rembikowska 24 września 2018 21:49
25 września 2018 08:23

To są dziesiątki tysięcy ludzi z rodzinami; metodyki są przeróżne ale cel zawsze ten sam - pozbawić wszelkiego mienia i zdolności do aktywnego uczestniczenia w życiu publicznym (gospodarczym, społecznym, politycznym)

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Szczodrocha33 25 września 2018 02:03
25 września 2018 08:27

I tak mają dużo szczęścia i tanio zdobyte doświadczenie; "Pan ma dużo pieniędzy a my tutaj mało zarabiamy..." 1995r. US Stare Miasto Kraków (to ten US od Układu zamkniętego)

zaloguj się by móc komentować

mooj @MarcinD 24 września 2018 16:32
25 września 2018 12:08

Czyli potwierdzisz własnym podpisem, że nabywcą jest przedsięborstwo X, może nawet zapłacisz pieniędzmi (podejmiesz zobowiązanie w imieniu) przedsiębiorstwa X) i "zechcesz wyrzucić" dokument fałszując księgowy obraz działalności przedsiębiorstwa?

 

zaloguj się by móc komentować

mooj @qwerty 25 września 2018 08:23
25 września 2018 12:21

Może...a może osłabić "tu" - co relatywnie wzmocni "tam".

Przykład usługi B2C i VAT : kupujesz (jako konsument) u polskiego przedsiębiorcy usługę - VAT, rejestracja. Kupujesz u przedsiębiorcy spoza Polski usługę jako konsument - brak polskiego VATu, a może i jakiegokolwiek. Oficjalnie, bez żadnego naginania. Brak papierkologii, niczego (jest przy imporcie towaru, przy usłudze nie).

IX 2019: UK poza UE, Pekao SA oddział londyński, rachunek w pln dla przedsiębiorcy świadczącego usługi eksportowo B2C (w zł, by klient miał "to samo"). Pytanie za 100 punktów: Brytole zwolnią z VAT "z marszu" , czy będą wymagać jak dziś do wewnątrzunijnych "ID VAT" by było bez VAT?

I jako ciekawostka: już dziś ani MInFin, ani GUS, ani NBP nie rejestruje, nie szacuje, nie wlicza w określony metodą sposób płatności za granicę za usługi importowane do Polski spoza UE przez konsumentów. Przede wszytskim płatności za usługi elektroniczne. Niby nic co tam te "abonamenty i inne", ale CD Projekt to kapitalizacja mniej więcej KGHMu; operatorzy wirtualni B2C działający poza Polską, a realizujący połączenia w Polsce, serwerownie, etc plus to co można wymyśleć bazując na "import usługi, a abonent/klient gratis dostaje....do odbioru przy okazji wyjazdu

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @qwerty 25 września 2018 08:27
27 września 2018 22:10

Ludzie ludziom zgotowali ten los.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować