-

ewa-rembikowska : Zapracowana emerytka z ciałem w Warszawie a duszą w Wielkopolsce.

Komentarze użytkownika

@Kota SKOK na Raiffeisena (8 listopada 2017 23:49)

Tak, tylko że tu problemem jest zawłaszczenie idei i przekształcenie jej tak, że to bankier zarabia a delikwent jak był goły tak jest jeszcze bardziej uwikłany a wszystko pod szczytnymi hasłami pomocy ekonomicznej najuboższym.

Z inicjatywy oddolnej stała się to inicjatywa jak najbardziej odgórna i zcentralizowana. 

Czy poza nazwą cokolwiek łączy Kasy Stefczyka z dzisiejszymi SKOKAMI?

 

ewa-rembikowska
9 listopada 2017 09:28

@Kota SKOK na Raiffeisena (8 listopada 2017 23:49)

Przedsmak tego kryzysu miała miejsce wcześniej - w latach 1980 -1993. Zbankrutowało około 1300 kas oszczędnościowo-pozyczkowych należących do S&L  (pożyczki hipoteczne). Tak się zaczęlo sypać, że fundusz gwarancyjnt tych kas na początku 1987 roku ogłosił niewypłacalność. Amerykanie musieli z własnej kieszeni do tej afery dopłacić 150 miliardów dolarów. A bankierzy, czy parabankierzy nie odczuli z tego powodu żadnego dyskomfortu, wręcz przeciwnie doprowadzili potem do jeszcze większej zapaści w 2008 roku. Takie testowanie społeczeństwa.

ewa-rembikowska
9 listopada 2017 07:59


@Vincent van Gogh i wizyta pana szczurołapa (8 listopada 2017 10:26)

Ossendowski pisze o chininie, którą zażywał ze względu na chorą nogę.

ewa-rembikowska
8 listopada 2017 23:52

@Irena Sendler, Kościół, uczennice z Kansas, Bikont i dziewczyna Kasmana. (3 listopada 2017 21:12)

to by się zgadzało, tam była bardzo gruba kasa i nikt się ich nie czepiał, co znaczy że ci co powinni, to byli podpięci.

ewa-rembikowska
8 listopada 2017 17:09

@Vincent van Gogh i wizyta pana szczurołapa (8 listopada 2017 10:26)

Wszystkie, dobre są teriery australijskie, Jack Russell terriery, foxteriery. Te ostatnie w okresie międzywojennym były na etacie w Hali Mirowskiej.

Natomiast taki sposóbw w więzieniu zastował Ossendowski. Dziury, skąd wyłaziły szczury zapchali korkami ze szmat obsypanymi drobno tłuczonym szkłem. Dodatkowo szmaty zostały zmoczone w roztworze chininy. Nizenośny i przykry zapach odstraszał je.

Tylko skąd dzisiaj wziąść chininy?

 

 

ewa-rembikowska
8 listopada 2017 14:14

@Vincent van Gogh i wizyta pana szczurołapa (8 listopada 2017 10:26)

Koty to na myszy, na szczury to teriery.

ewa-rembikowska
8 listopada 2017 13:45

@Irena Sendler, Kościół, uczennice z Kansas, Bikont i dziewczyna Kasmana. (3 listopada 2017 21:12)

Zapleczem gospodarczym PAX było INCO. I jakieś względy musiały zaważyć (wentyl bezpieczeństwa?), że o dziwo władze komunistyczne patrzyły na tę działalność neutralnym wzrokiem i nie niszczyły jej tak jak na przykład spółdzielczości pracy w Warszawie, którą Gomułka wysadził w kosmos w 1968 roku.

ewa-rembikowska
8 listopada 2017 09:35


@Handel pomidorami w Polsce (ludowej). (5 listopada 2017 16:46)

Handel rozwija inteligencję emocjonalną, uczy rozumieć ludzi.

A dobrych pomidorów coraz mniej - może przez tę folię.

ewa-rembikowska
5 listopada 2017 17:03

@Potwierdzenie szlachectwa - dokument z witebskiej guberni z Inflant Polskich z 1819 roku (3 listopada 2017 09:21)

Konstytucja rosyjska o nadawaniu neofitom godności szlacheckiej to była potem. Przecież ten Żądecki został uszlachcony jeszcze przed I rozbiorem Polski, czyli za czasów I RP. To było prawo polskie, którego car nie odrzucił, tylko radośnie przyjął. Znów by się historyk przydał do wyjaśnienia okoliczności powstania takiego prawa oraz wykorzystania go.

Co do spalenia - sam spalił, co nie oznacza, że nic nie można znaleźć, bo nie ruszając za przeproszeniem siedzenia z domu a tylko wertując dostępne materiały w bibliotekach cyfrowych (głównie gazety) oraz strony internetowe, to jednak udało mi się co nieco znaleźć i napisać artykuł do SN na 18 stron, bynajmniej nie na temat jego pobytu w Mongolii i złota Ungera do czego sprowadzany się jego życiorys. 

...
ewa-rembikowska
4 listopada 2017 18:49

@Potwierdzenie szlachectwa - dokument z witebskiej guberni z Inflant Polskich z 1819 roku (3 listopada 2017 09:21)

Może inaczej, rozmawiałam dzisiaj z genealogami, którzy tam szukają. I oni starają się wydobywać, co się tylko da. Oczywiście za swoją własną kasę i angażujac swój czas i w sumie dla siebie, bo takie mają hobby. Natomiast - choć mamy tyle uniwerystetów i tyle wydziałów historycznych - to z ich strony  zainteresowanie jest zerowe a przecież te wszystkie wywody szlacheckie z Inflant Polskich, w ogóle z Kresów  powinny być w Archiwum w Warszawie.

Oczywiście szlag mnie trafia, że taki Ossendowski, który do tej pory jest poza Sienkiewiczem najlepiej rozpoznawalnym polskim autorem, nie ma wywodu genealogicznego, nie mówiąc o jakiejś przyzwoitej biografii.

ewa-rembikowska
4 listopada 2017 17:23

@Kroniki zapowiadanych śmierci. Ku pamięci ofiar wszelkich niecnot. (3 listopada 2017 14:19)

No, ale wówczas nie było Pałacu Kultury i Nauki im. Stalina

ewa-rembikowska
4 listopada 2017 15:35


@Kroniki zapowiadanych śmierci. Ku pamięci ofiar wszelkich niecnot. (3 listopada 2017 14:19)

no działali, ciekawe, czy z takim samym etatem przez te wszystkie lata

ewa-rembikowska
3 listopada 2017 19:12


@Kroniki zapowiadanych śmierci. Ku pamięci ofiar wszelkich niecnot. (3 listopada 2017 14:19)

Ten gmach dziś jest o połowę mniejszy. Zaczęłam się zastanawiać, gdzie upchnęli te 3700 ludzi? Jednak gmach odpowiedni był. Być może część pracowała w terenie.

ewa-rembikowska
3 listopada 2017 17:19

@Kroniki zapowiadanych śmierci. Ku pamięci ofiar wszelkich niecnot. (3 listopada 2017 14:19)

jak wejdzie Panu coś pod oczy w tym temacie, to proszę dać znać.

ewa-rembikowska
3 listopada 2017 17:05

@Kroniki zapowiadanych śmierci. Ku pamięci ofiar wszelkich niecnot. (3 listopada 2017 14:19)

Bo to były roboty publiczne dla hordy urzędników. Ministerstwo mieściło się na rogu ulicy Kredytowej 9 i placu Dąbrowskiego 8 w tzw. kamienicy Goldstanda, zbudowanej w latach 1912-1916.   

 

ewa-rembikowska
3 listopada 2017 17:03

@Kroniki zapowiadanych śmierci. Ku pamięci ofiar wszelkich niecnot. (3 listopada 2017 14:19)

Szwagier A.F. Ossendowskiego (mąż jego rodzonej siostry) był też ministrem robót publicznych w okresie 31 VII 1919 – 9 XII 1919 a pod koniec 1923 roku palnął sobie w łeb. Ciekawe, czy źródeł jego decyzji należy szukać  w tym okresie?

ewa-rembikowska
3 listopada 2017 16:20

 Poprzednia  Strona 2 na 19.    Następna