-

ewa-rembikowska : Wczoraj Warszawianka, dziś Kujawianka.

Morderstwo dla sławy, czy jednak zamach?

Parowiec z Genewy do Territet odchodził o 13 40. Z hotelu „Beau Rivage” wyszły  dwie damy, otworzyły parasole i  raźnym krokiem pomaszerowały na przystań aleją Quai du Mont-Blanc ciągnącą się wzdłuż brzegu jeziora.  Kiedy znalazły się na wysokości postoju fiakrów drogę przeciął im krępy niewysoki mężczyzna, który odchylił parasol jednej z nich, spojrzał w twarz, po czym popchnał ją ręką. Kobieta upadła na plecy. Dorożkarze podbiegli, podnieśli, oczyścili sukinię poszkodowanej.  Niewiasta, choć nieco oszołomiona,  zapewniła swoją towarzyszkę, że poza lekkim bólem w klatce piersiowej nic jej nie jest, ten mężczyzna pewnie chciał ukraść zegarek a poza tym muszą się śpieszyć.  Weszły na statek dosłownie w ostatnim momencie przed odcumowaniem od brzegu.  Tu kobieta zemdlała, przeniesiono ją na górny pokład, gdzie po rozpięciu góry sukni ukazała się niewielka rana nad sercem, z której powolutku sączyła się krew. Hrabianka Irma Sztáray poprosiła kapitana statku, by zawrócił, gdyż wszystko wskazuje, że podróżująca z nią incognito  cesarzowa monarchii austro-węgierskiej Elżbieta Habsburg stała się ofiarą zamachu. Cesarzową zaniesiono do hotelu, gdzie w obecności lekarzy i księdza wyzionęła ducha o godzinie 14 40 w  w sobotę 10 września 1898 roku. Autopsja wykazała, że została ona ugodzona cieńkim narzędziem o trzech ostrzach, które wbiło się na głębokość 8,5 centymetra przebijając czwarte żebro, przednią część lewego płuca, osierdzie i lewą komorę serca. Ponieważ rana była niewielka, więc krew spływała do osierdzia bardzo powoli, co spowodowało, że cesarzowa zdołała jeszcze przejść z miejsca ataku na statek, nie orientując się przy tym, że została ugodzona. Śmierć była stopniowa i bezbolesna.


Rozgrzały się telegrafy w całej Europie. Dziennikarze w nerwach usiłowali się czegoś dowiedzieć i napisać artykuły wstępne.  W drukarniach w popłochu zecerzy rozsypywali kaszty i na nowo robili skład pierwszych stron gazet. Takiej sensacji dawno nie było. Świat oniemiał a potem zapytał o powód zasztyletowania kobiety, która nie miała nic wspólnego z polityką i niewiele wspólnego z życiem dworu wiedeńskiego, która od początku małżeństwa z cesarzem Franciszkiem Józefem I – chcąc zagłuszyć swoje problemy psychiczne – intensywnie podróżowała po świecie, nie zatrzymując się nigdzie na dłużej? 


Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że napastnik został ujęty przez przechodniów kilkaset metrów od miejsca zdarzenia i przekazany policji. 


Nazywał się Luigi Luccheni i był 25 letnim Włochem pochodzącym z Parmy, aczkolwiek urodził się w Paryżu. Jego matka była służącą w zamożnej rodzinie Alberto di Borgorato. Jak to często bywało, zaszła w ciążę z synem pracodawcy, dostała ekwiwalent, wyjechała do Paryża, gdzie zostawiła dziecko w przytułku, zaś sama wsiadła na statek i popłynęła do Ameryki, nie oglądając się za sobą. Dzieciak nie miał łatwego życia. Jako kilkulatek trafił do rodziny włoskiej pod Parmą, której bardziej zależało na zasiłku na chłopca jak na nim samym. Potem do drugiej, która wysłała go do szkoły. Uczył się tam dwa lata i w wieku 10 lat znów został przeniesiony do kolejnej rodziny, która wysłała go na naukę zawodu do kamieniarza. Jako 16 latek ciągnął ciężkie podkłady kolejowe i szyny przy budowie linii kolejowej Parma-Spezia. Został zwolniony za złe zachowanie.  Jesienią 1889 roku ruszył w świat pracując  tu i tam -  Genua, Chiasso, Versoix (Genewa), Zurych, Wiedeń, Budapeszt, Triest i znów Parma, gdzie wstąpił do wojska. Służył przez trzy i pół roku we włoskiej kawalerii, w kampanii abisyńskiej. Po raz pierwszy mógł się cieszyć z porządnego ubrania i regularnych posiłków. Po powrocie do Rzymu otrzymał miejsce stróża więziennego, ale odmówił przyjęcia posady i udał się w kwietniu 1898 roku do Lozanny.

Tam wszedł w środowisko anarchistów, gdzie rej wodzili Panizza, Greiff, Pacini i Ciancabilla. Wszyscy oni byli zwolennikami ruchu nazwanego  „propaganda czynem”.  Była to popularna taktyka działania anarchistów na przełomie XIX i XX wieku.  Chodziło o to, by przez spektakularne  akcje uderzające bezpośrednio w znienawidzone instytucje państwa, obiekty lub osoby przyciągnąć  nowych zwolenników a jednocześnie, by rozgłos tym aktom  towarzyszący stał się pretekstem do politycznej edukacji mas. Lokalne powstania wzniecane przez grupy anarchistów z założenia miały przerodzić się z rewolucję społeczną a ikonami ruchu mieli być męczennicy, którzy zostali skazani na śmierć  i straceni w związku z organizowanymi zamachami.

W latach 1878 -1898 miało miejsce w krajach Europy bez Rosji (Hiszpania, Włochy, Francja, Rzesza Niemiecka, Austria, Belgia, Szwajcaria) co najmniej 37 ataków anarchistycznych na przestawicieli establiszmentu. 

Głównymi ideologami ruchu byli  Michaił Bakunin, Piotr Kropotkin, Paul Brousse, Emma Goldman, Carlo Cafiero i Errico Malesta. Koncepcje i taktyki wypracowywano w dwóch centrach – w Bernie i Londynie. Z zainteresowaniem patrzono tam również na poczynania organizacji „Narodnaja Wola” z Rosji, która dążyła przez indywidualne  akty terrorystyczne do obalenia caratu, wykorzystując ładunki wybuchowe oraz bomby własnej produkcji. Jedna z nich zabiła cara Aleksnadra II w 1881 roku. W kontrze do tego wydarzenia grupa rosyjskich arystokratów pod portektoratem carskiego dworu założyła super tajną organizację „Swięta drużyna”, której celem miała być penetracja środowiska anarchistów w kraju i za granicą.  Jednym z jej członków został Sergiusz de Witte – późniejszy minister finansów Rosji. W tym celu „Święta drużyna” powołała organizację „Ziemska Liga”, która prowadziła pertraktacje z ocalałymi członkami Komitetu Wykonawczego „Narodnej Woli”. „Święta drużyna” finansowana była przez petersburskie domy bankowe Polyakova i Ginzburga oraz potentata cukrowniczego Jonasza Zajcewa, a także  innych żydowskich przedsiębiorców.

Nie jest wykluczone, że i władze angielskie oraz francuskie, amerykańskie  penetrowały w podobny sposób środowiska anarchistów, wpływając w dyskretny sposób na wybór obiektów ataku. Wychodzą na jaw fakty świadczące o tym, że infiltracja i inwigilacja stanowiły część arsenału służb bezpieczeństwa, a jedną z metod  było używanie agentów prowokatorów i czarnej propagandy.


Zagłębiem anarchistów były Włochy. Z kilku powodów.  Rządy były skorumpowane do imentu i chodziły na pasku bankierów, nie podejmując żadnych istotnych  działań, które mogłyby poprawić sytuację ekonomiczną kraju. Południe po zjednoczeniu zostało ogołocone z kapitału, który został przeznaczony na spłatę długów wojennych oraz stał się zaczynem industrializacji Północy. Na dodatek Europę zalały tony zboża importowanego w USA, które było dużo tańsze niż to uprawiane tradycyjnymi metodami we Włoszech. Kryzys na rynku zbóż zbiegł się z epidemicznym rozprzestrzenianiem się filoksery winiec, takiej małej mszycy, która została przywieziona z Ameryki Pólnocnej w latach sześćdziesiątych XIX wieku. Szkodnik ten zniszczył winorośl wykorzystywaną do produkcji wina. Włosi utracili rynek wina i owoców, za to spektakularnie podrożała sól. Rząd wobec permanentnego deficytu finansów łatał budżet obligacjami, inflacją i podatkami. Sen o potędze kolonialnej skończył się wraz z klęską pod Aduą. Po przebudzeniu pozostały do spłacenia długi. Na początku 1898 roku rząd wprowadził nowy podatek od zmielonej kawy, który doprowadził do zawrotnego wzrostu cen.  Przez kraj przetoczyła się fala zamieszek głodowych / protesta dello stomaco / krwawo tłumiona przez blisko siedem miesięcy. 


Przy pustym żołądku i beznadziei życie ludzkie staje się niewiele warte a jakiekolwiek normy przestają mieć znaczenie. Wpływowy dziennikarz Edward Scarfoglio powiedział, że jedna piąta ludności Włoch nadal żyje w stanie dzikim, mieszka w domach gorszych niż Papuasi i je gorzej niż plemię Shillooks.


Młodzi mężczyźni, którzy nie mieli nic do stracenia jechali na saksy do Francji, Niemiec, Belgii czy Szwajcarii, gdzie stykali się z ideami anarchizmu.  Po kilku miesiącach wracali i szerzyli nowe  idee w swoich środowiskach. „Rozwalmy to wszystko” było bardzo zrozumiałą i atrakcyjną formułą dla głodnych ludzi.


Przy takiej matrycy uwarunkowań ekonomicznych i politycznych łatwo było znaleźć osobników  odpowiednio sfrustrowanych z mocnymi deficytami psychicznymi, którzy szybko przejdą od słów do czynów i nie zawahają się przed niczym.


Cezar Lambroso ówczesny wybitny włoski psychiatra, antropolog i kryminolog stwierdził, że Luccheni posiadał szereg cech degeneracyjnych wspólnych dla epileptyków i szalonych przestępców. Padaczka i histeria wyjaśniają jego nagłe przejścia ze spokoju do nagłego pobudzenia z atakami agresji wobec otoczenia.


Luccheni podczas pierwszego przesłuchania zachowywał się dziwnie. Choć władał francuskim, zażądał tłumacza. Śpiewał i śmiał się bezustannie. Cały czas podkreślał, że zamierzał zabić króla Włoch w odwecie za spacyfikowanie Mediolanu, ale nie miał pieniędzy na podróż do Rzymu, więc postanowił pojechać do Genewy, aby tu dokonać zamachu na  pretendenta do tronu francuskiego księcia Orleanu Henryka, ale że w tym czasie nie było go w mieście. Miał mało pieniędzy na dłuższy pobyt, więc za cel zastępczy wziął cesarzową austriacką, o której pobycie dowiedział się z gazety.  Zamach miał na celu zastraszenie arystokracji. On sam jest wrogiem bogatych a nie robotników. Działał sam. Nie miał pieniędzy na sztylet, więc kupił pilnik za jednego franka, wyostrzył go, obsadził w rączce drewnianej i cały piątek śledził ofiarę, by dopaść ofiarę w sobotę. Wiedział jak wygląda cesarzowa, bo podczas pobytu w Budapeszcie cztery lata temu przejechała koło niego otwartą karetą.


Obrońcą  z urzedu Luccheniego był adwokat genewski Piotr Moriaud. Oskarżony prosił go, by ten dowiódł sądowi, że nie miał wspólników i zabójstwo było jego pomysłem, sam je przygotował i sam je wykonał.


Policja sprawdzała fakty, które podawał Luccheni. Gdy wychodziły  nieścisłości, podejrzany szedł w zaparte i zasłaniał się niepamięcią.


Prokurator podczas procesu stwierdził, że Luccheni kłamie, twierdząc, ze przyjechał do Genewy 5 września w celu zabójstwa księcia Orleanu. Książę był w Genewie  w dniu 18 sierpnia a w Evian też tylko przez kilka dni, o czym informowała prasa. Kiedy Lucchnini zniknął z Lozanny być może pojechał , by zrobić rozeznanie w Montreux i okolicach Caux, gdzie zapowiadano wizytę cesarzowej.  


Między 5 a 8 września nie można znaleźć śladów Luccheniego. Nie mógł dowiedzieć się z porannych gazet o przybyciu cesarzowej 9 września, bo takiego komunikatu nie było. Cesarzowa Sisi po przybyciu do Caux (Terriet) odmówiła ofiarowanej sobie pomocy tajnej policji szwajcarskiej, po czym  w piątek wymknęła się z hotelu, urywając się również agentom austriackim. Jej wyjazd był spontaniczną wycieczką.

Nad podróżami cesarzowej czuwał baron Berzewiczy. Cesarzowa podróżowała z dworem rozmieszczonym w 12 wagonach jej pociągu. Baron Berzewiczy, towarzyszący Elżbiecie miał trudne i odpowiedzialne zadanie organizowania ich podług jej wskazań. Jednocześnie musiał porozumiewać się z władzami kolejowymi krajów, przez które jej pociąg przejeżdżał oraz kontaktować się z austro-węgierskimi placówkami dyplomatycznymi, które znowu zwracały się w tej sprawie do rządów odwiedzanych krajów. Zadanie było tym trudniejsze, że cesarzowa wiedziona kaprysami, nie zdająca sobie zupełnie sprawy z problemów jakie stwarza zmiana programu, stawiała go często wobec faktów dokonanych tak jak to miało miejsce przy jej ostatniej tragicznie zakończonej  wycieczce do Genewy. 

Wiadomość o obecności cesarzowej w Genewie została opublikowana w Tribune de Genève dopiero następnego dnia. W dniu 9 września 1898 r. o godz. 13.00 do zamku Pregny, gdzie została przyjęta przez baronową Rothschildową, wróciła do hotelu dopiero około godz. 18.00. Po obiedzie poszła na spacer ulicami Genewy do sklepu cukierniczego Désarnod w pobliżu Grand Théâtre.
Jednak ktoś musiał ją śledzić i przekazać informację Luccheniemu, bo ten  od piątkowego przedpołudnia czekał pod hotelem. Według świadków poza nim pojawiło się tam również dwóch innych nieznanych mężczyzn. Nie mógł widzieć  cesarzowej w Budapeszcie, gdyż ona odwiedziła miasto w październiku 1894 roku a Luccheni w tym czasie już był w wojsku. Rączkę do pilnika dorobił Martinelli.  Według prokuratora Luccheni ukrywa wszystkie spotkania i wydarzenia , które miały miejsce w fazie przygotowawczej zabójstwa.  

Wobec powyższych faktów nasuwa się nieodparty wniosek, że źródłem przecieku o nieoczekiwanej zmianie w planie podróży cesarzowej Elżbiety musiał być ktoś z hotelu w Caux, kto dał cynk anarchistom zanim ukazała się wzmianka w gazecie.

Ponieważ osoba cesarzowej była eksterytorialna, więc ona zawsze była u siebie. Bazując na tym można było zastosować tzw. fikcję prawną i  przyjąć, że zbrodnia została dokonana na terenie Austro-Węgier i na tej podstawie dokonać ekstradycji. Cesarz Franciszek Józef nie chciał tego, godząc się na proces w Genewie ze świadomością, iż kara śmierci w Szwajcarii z wyjątkiem trzech kantonów została zniesiona.


Proces trwał jeden dzień, nie wyjaśnił żadnych wątpliwości. Zabójca przyznał się do winy i został skazany na dożywocie w całkowitym odosobnieniu. 


Luccheni przeżył w więzieniu 12 lat. Regularnie dopadały go ataki agresji, po których lądował w ciemnicy. Pisał wspomnienia, które zostały mu zabrane za kadencji drugiego dyrektora. W dniu 19 października 1910 roku popełnił samobójstwo wieszając się na własnym pasku. Czy tak było rzeczywiście, czy też obsługa więzienia pomogła mu opuścić ten padół łez a podatnika szwajcarskiego uwolnić od kosztów, tego nigdy się nie dowiemy.

Po samobójstwie Lucheniego głowa została odcięta od ciała. Mózg usunięto i zbadano frenologicznie , bez wykrycia nieprawidłowości. Następnie głowę przechowywano w szklanym pojemniku wypełnionym formaliną w Instytucie Kryminalistycznym Uniwersytetu w Genewie. Na prośbę Austrii preparat przybył do Wiednia w 1985 r. do Muzeum Patologiczno-Anatomicznego. Głowa nie była publicznie wystawiana i nie była dalej badana. W 2000 r. czaszka została spokojnie pochowana na centralnym cmentarzu w Wiedniu w tzw. grobowcach anatomicznych.


Po półrocznym pobycie w więzieniu Luccheni zeznał dyrektorowi więzienia, że pierwszą myśl zamachu na cesarzową podsunięto mu w pewnym włoskim klubie anarchistycznym  w Lozannie. Miał dwóch wspólników. Anarchista francuski Regis wysłał z Paryża przekaz pienięzny na nazwisko Luccheniego jeszcze przed zamachem. Gdyby jemu nie udało się w Genewie, do zamachu  doszło by w Lozannie. 


13 listopada 1898 roku gazety doniosły, że skutkiem orzeczenia przez izbę śledczą niewinności wszystkich anarchistów, uwięzionych pod zarzutem wspólnictwa z Lucchenim, anarchiści: Gyno, Sylva, Martinelli i Gauducci opuścili więzienie i zostali wydaleni ze Szwajcarii.


Morderstwo Elżbiety Austriackiej było jednym z głównych powodów organizacji Międzynarodowej Konferencji Obrony Społecznej przeciwko Anarchistom w Rzymie trwającej od 24 listopada do 21 grudnia 1898 r. Uzgodniono wówczas definicję anarchizmu, który miał stanowić „ każdy akt, w którym przemoc jest wykorzystywana w celu zniszczenia organizacji społeczeństwa.”

Czyn Luccheniego miał jeszcze jeden wymiar. Zrobił czarny pijar robotnikom włoskim nie tylko w Szwajcarii. W sąsiednich krajach również. Pracodawcy zaczęli ich odsyłać do domu. Za to wrota otworzyły Stany Zjednoczone. Między 1900 a 1915 do Ameryki wyemigrowało 3 miliony Włochów. Większość to byli robotnicy rolni i pochodzili z południa Włoch. Natomiast robotnicy pracujący w przemyśle pochodzili z fabryk włókienniczych w Piemoncie i Toskanii oraz kopalń w Umbrii i na Sycylii.


W 2007 roku ukazała się w Brazylii książka „Memories of the Assassin of Sissi”, unikalny dokument historyczny, obejmujacy   rękopisy Luigiego Lucheniego opracowane przez Santo Cappona.


Tak więc, co by nie powiedzieć Luccheni miał i 5 minut sławy za życia i na zawsze związał się z historią Europy w przededniu I wojny światowej.

 

Cesarzowa z damą dworu w przededniu morderstwa.

Hotel, gdzie zatrzymała się cesarzowa

Trasa hotel - przystań i miejsce zabójstwa

Narzędzie zbrodni

Suknia cesarzowej z dziurką po pilniku.

Morderca w rękach policji

Telegram informujący o śmierci cesarzowej

Samobójstwo więźnia Luccheniego

Pomnik w Genewie

 



tagi: anarchizm  zamach na cesarzową austrii  elżbieta bawarska  cesarzowa sisi  luccheni  genewa 

ewa-rembikowska
8 kwietnia 2019 21:09
83     2668    15 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Nova @ewa-rembikowska
8 kwietnia 2019 21:45

Dobry Wieczór Pani.

 

Czytając Pani wpis ja się zastanawiam kto przywiózł stonkę ziemniaczaną do całej Europy. Za komuny oczywiście wyśmiewano propagande PRL-u że to amerykańscy komandosi. Ja się jednak zastanawiam jak to się stało ,że chrząszcz, który ma kolebkę w samym środku Ameryki (Kolorado) przebył cały kontynent amerykański, przepłynął Ocean i skutecznie rozplenił się w całej Europie, na szlaku Jedwabnym i na wybrzeżach Ameryki Płd. ? I nagle w latach 50-ych cudowne rozmnożenie wszędzie. Jak zaraza ziemniaczana w Irlandii w 19 wieku.

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @ewa-rembikowska
8 kwietnia 2019 21:56

Nie no, jasne jest z tego opisu że Luccheni nie działał sam a cała historia tak swoją drogą natychmiast skojarzyła mi się z morderstwem Adamowicza. Szkoda że pani więcej nie napisała o reakcji Franciszka Józefa bo nie zdziwiłoby mnie gdyby on wiedział o wszystkim... I mielibyśmy i tu i wtedy z pokazowym morderstwem w rodzinie, chociaż nie jasne jest do końca z jakich powodów. Ale też ciekawe to nakręcenie histerii. U nas mieliśmy cyrk z mową nienawiści a wtedy z atakiem na anarchistów i przekierowaniem tłumu Włochów do USA.

Było w przypadku Adamowicza pisane o mordzie rytualnym. Wydaje się pasować. Zwłaszcza że z tego co kojarzę, Franciszek Józef odegrał też swoją rolę w przypadku zamachu w Sarajewie na swojego syna, co stało się symbolicznym początkiem I WŚ. Habsburgowie to dziwna rodzinka.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 8 kwietnia 2019 21:56
8 kwietnia 2019 22:17

Ciekawe paralele. Faktycznie można porównać te dwa morderstwa. Są w nich elementy podobne.

Ja się cały czas zastanawiam, kto Lucchiniemu dał cynk, że Sisi pojedzie do Genewy bez obstawy? Pytanie kluczowe, a śledczy jakoś tego pytania nie stawiali.

Synem Franciszka Józefa był Rudolf, który oficjalnie popełnił samobójstwo w 1889 roku, natomiast w Sarajewie był bratanek jako następca tronu.

zaloguj się by móc komentować

betacool @ewa-rembikowska
8 kwietnia 2019 22:32

"Po samobójstwie Lucheniego głowa została odcięta od ciała. Mózg usunięto i zbadano frenologicznie , bez wykrycia nieprawidłowości. Następnie głowę przechowywano w szklanym pojemniku wypełnionym formaliną w Instytucie Kryminalistycznym Uniwersytetu w Genewie". 

Ja dostrzegam inne paralele. Tak samo postąpiono z mózgiem Czołgosza - zabójcy prezydenta USA Mc'Kinleya. Wcześniej zniszczono wszystkie materiały ze śledztwa.

Czołgosz znał świetnie Emmę Goldman, a ta z kolei korespondowała ogniście z polskim "bomberem" Aleksandrem Dębskim - bliskim współpracownikiem Piłsudskiego, który o dziwo pojawił się w Buffalo tuż przed zamachem na prezydenta.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @betacool 8 kwietnia 2019 22:32
8 kwietnia 2019 22:42

Że Czołgosza odgłowili to nie wiedziałam, ale widać wówczas taka praktyka była w kryminologii.

Anarchiści znali się między sobą, albo z Londynu, albo z Brna lub Lozanny. Kluby tam mieli. Emma Goldman w końcu na Litwie się urodziła, potem mieszkała w Petersburgu. Może tam spotkała Dębskiego?

zaloguj się by móc komentować

betacool @betacool 8 kwietnia 2019 22:32
8 kwietnia 2019 22:42

Dębski się tam pojawił, a nie Piłsudski.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @betacool 8 kwietnia 2019 22:42
8 kwietnia 2019 22:45

Czołgosz go zaprosił na zamach?

zaloguj się by móc komentować

smieciu @ewa-rembikowska
8 kwietnia 2019 22:47

Mnie jeszcze do głowy przyszła Diana tak swoją drogą. Jedna i druga jakby chciały wyjść z tego środowiska.  Takie niewiniątka. Tzn. tak je kojarzę z mediów, filmów i chyba takie były. No i wyszły ale nie do końca tak jak to sobie wyobrażały.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 8 kwietnia 2019 22:47
8 kwietnia 2019 23:03

Może nie były stworzone do życia dworskiego. Z tym, że Sisi była chora psychicznie, no i Franciszek Józef całe życie z tą jej chorbą się borykał. Jedyne co mógł zrobić, to dać jej wolną rękę.  Natomiast Diana wpadła w pułapkę, ukartowaną przez Karola i Kamilę i była z góry na przegranej pozycji.

zaloguj się by móc komentować

betacool @ewa-rembikowska 8 kwietnia 2019 22:45
8 kwietnia 2019 23:18

Czołgosz był pionkiem.  Dębski był chyba blisko zleceniodawcy i musiał się dobrze zabezpieczyć, bo potem zajmował się już tylko finansami i polityką.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @ewa-rembikowska
8 kwietnia 2019 23:22

"Autopsja wykazała, że została ona ugodzona cieńkim narzędziem o trzech ostrzach"

O takim wyniku autopsji nie wiedziałam. Ale jakoś nie widać tych 3 ostrzy na oficjalnym narzędziu zbrodni, czyli zaostrzonym pilniku. Ktoś musiał dobrze wiedzieć, że żadnego porządnego śledztwa ani procesu nie będzie, a tragiczna śmierć biednej Sissi wpłynie na dostępność taniej siły roboczej za oceanem. 40 lat wcześniej zamach Orsiniego, mimo 12 przypadkowych trupów (nie licząc koni) i 156 rannych, takich antywłoskich nastrojów nie wywołał. Widać sprawa "zjednoczenia Włoch" była wtedy najważniejsza...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @betacool 8 kwietnia 2019 23:18
8 kwietnia 2019 23:22

Kto był zleceniodawcą? Jakieś tropy?

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @jolanta-gancarz 8 kwietnia 2019 23:22
8 kwietnia 2019 23:30

Jak się bliżej przyjrzeć, to widać pilnik trójgraniasty. Przedmiot jest źle oświetlony, fotografia niewyraźna.

Natomiast bez wątpienia śledztwo było takie bardziej po łebkach zrobione. Był morderca, przyznał się, zapadł wyrok, nie było sprawy. Proces trwał tylko jeden dzień. Tempo zaiste kosmiczne. A siła robocza była potrzebna w USA tuż przed wybuchem wojny. Ktoś te mundury musiał szyć i broń produkować.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @ewa-rembikowska 8 kwietnia 2019 23:30
8 kwietnia 2019 23:44

Może to kwestia sformułowania. Mnie się raczej potrójne ostrze z trzema szpikulcami kojarzy (trójząb, albo trzy kolce jako wierzchołki trójkąta), ale pewnie chodziło o trzy krawędzie.

zaloguj się by móc komentować

S80 @ewa-rembikowska
9 kwietnia 2019 02:07

Wrzesień 1898, czyli za niespełna 2 miesiące mąż miał obchodzić jubileusz 50-lecia rządów.

"Po upokorzeniu w wojnie hiszpańsko-amerykańskiej [21 kwietnia 1898-13 sierpnia 1898] Hiszpania chciała pozbyć się swoich kolonii, a hiszpańscy dyplomaci [jeszcze w 1898 r.] zwrócili się do Austro-Węgierskiego Towarzystwa Kolonialnego o ewentualny zakup portu handlowego Rio de Oro [Złota rzeka, Sahara Zachodnia]. Wiceprezydent Towarzystwa - Ernst Weisl zawarł cichą umowę z Agenorem Gołuchowsim [1849-1921], ministrem spraw zagranicznych Austrii [zabiegał budowę floty przez Austro-Węgry, razem ze Spaun'em dowódcą marynarki wojennej następcą wspomnianego niżej M.Sternecka]. Gołuchowski przekonał później austriacką Radę Cesarską , a cesarz Franciszek Józef otwarcie poparł tę umowę. Przygotowano traktat w sprawie zakupu i przeniesienia własności na AustroWęgry. Jednak węgierski Dom Magnatów zablokował zakup kolonii w przeddzień jego finalizacji". (wiki)

"Ostatni budżet Sternecka [zm.1897, Maximilian, dowódca floty wojennej, którą  chiał rozbudować i unowocześniał, m.in. pomysłodawca i budowniczy garnizonu marynarki wojennej -1891–1898 - Catholic Church of Our Lady of the Sea po włosku: Madonna del Mare], na rok 1898, uwzględniał fundusze na budowę pierwszego z trzech 8,3 tys. tonowych okrętów wojennych. (...)" (The Naval Policy of Austria-Hungary, 1867-1918: Navalism...)

zaloguj się by móc komentować

S80 @S80 9 kwietnia 2019 02:07
9 kwietnia 2019 03:22

* m.in. pomysłodawca i budowniczy kościoła garnizonu marynarki wojennej -1891–1898 - (Istria)

https://commons.m.wikimedia.org/wiki/Category:Crkva_Gospe_od_Mora_(Pula)#/media/File%3ANavy_church_madonna_del_mare_pola_1910.png

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @jolanta-gancarz 8 kwietnia 2019 23:44
9 kwietnia 2019 07:15

Tak, trzy krawędzie. 

Ciekawszą kwestią tu jest fakt, że w przededniu I wojny światowej Kanada wyprowadziła z Austro-Węgier armię młodych mężczyzn i to samo zrobiły Stany Zjednoczone, ale z Włoch. Idealna synchornizacja.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @S80 9 kwietnia 2019 02:07
9 kwietnia 2019 07:18

Tak, na 50 lecie panowania został wdowcem.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Nova 8 kwietnia 2019 21:45
9 kwietnia 2019 07:19

Uważaj. Rozumiem, że jesteś cwany, ale uważaj

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 8 kwietnia 2019 22:45
9 kwietnia 2019 07:21

Oczywiście, że zamach. Jak sobie to wszystko uświadomimy i dodamy do tego zidiociałego Leszka Mazana to sie słabo robi

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 9 kwietnia 2019 07:21
9 kwietnia 2019 07:42

ale Leszka Mazana to już chyba nie pokazują w TV i mało kto go pamięta...

zaloguj się by móc komentować

bendix @gabriel-maciejewski 9 kwietnia 2019 07:19
9 kwietnia 2019 07:45

Ostatnio chyba masz mało czasu bo czujność spadła. Jeden sobie potrolował i poszedł.

zaloguj się by móc komentować


ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 9 kwietnia 2019 07:21
9 kwietnia 2019 08:35

No właśnie, tylko dlaczego cały czas idzie narracja, że było to dzieło niezrównoważonego faceta i nikt inny za nim nie stał? To jest ciekawe? W końcu minęło od tamtego wydarzenia 121 lat, więc archiwa powinny być dostępne.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @bendix 9 kwietnia 2019 07:48
9 kwietnia 2019 10:13

Nie no bendix jestes jak lizus, który chce się wykazać, ale nikt go nie lubi... w sumie nawet zabawne

zaloguj się by móc komentować

m8 @ewa-rembikowska 8 kwietnia 2019 22:42
9 kwietnia 2019 10:18

Chyba raczej z Berna? A swoja droga ten hotel sto lat pozniej tez byl scena niewyjasnionej smierci osoby z wyzyn polityki.

zaloguj się by móc komentować


saturn-9 @ewa-rembikowska 9 kwietnia 2019 08:35
9 kwietnia 2019 10:20

"... tylko dlaczego cały czas idzie narracja, że było to dzieło niezrównoważonego faceta i nikt inny za nim nie stał? "

Sądzę, to moje najprymitywniejsze wiarygodne rozpoznanie, że odpowiedź zawiera poniższy fragment:

"W dniu 19 października 1910 roku popełnił samobójstwo wieszając się na własnym pasku."

Na własnym pasku, czyli na własne życzenie? Stawiam na niewidzialną rękę wszechobecnego, wczoraj (13.1.2019) oraz przedprzedwczoraj 19.10.1910 [19.10. perfekcja korespondencji 1910].

" Who in the sunshine ... who by his own hand ...  who in power / And who shall I say is calling? " [6'26'']

zaloguj się by móc komentować

smieciu @ewa-rembikowska 9 kwietnia 2019 08:35
9 kwietnia 2019 10:28

Tylko że zamach na McKinleya wydaje się być pozbawiony motywu. Takiego bardziej oczywistego. Jego efektem zdaje się bardziej umocnienie pozycji ludzi wspierających rząd, za to zwrócono uwagę na tą Goldman. Która skompromitowała przy okazji amerykańskich anarchistów, którzy (tak szybko przeglądając wikipedię) nie chcieli mieć nic w wspólnego z Czołgoszem a zatem pewnie i z Goldman.

Muszę sobię przy okazji odświeżyć jak to było z powołaniem FEDu do życia. W tamtych czasach trwała w USA bardzo poważna przepychanka w tej kwestii, która powoli zmierzała do zaplanowanego końca. Jednym z pól tej walki była kwestia standardu złota vs standardu złota i srebra. Ludzie promujący FED upierali się przy złocie, które mieli pod kontrolą, natomiast bardziej niezależni politycy i finansiści woleli dołączyć srebro dzięki czemu rząd miałby więcej pola manewru, pieniądz nie byłby tak zależny od graczy kontrolujących złoto.

zaloguj się by móc komentować


ewa-rembikowska @m8 9 kwietnia 2019 10:19
9 kwietnia 2019 10:31

To, że Karol ożeni się z Dianę było wspólną decyzją jego oraz Kamili, o czym Diana przecież nie wiedziała.

zaloguj się by móc komentować

m8 @ewa-rembikowska 8 kwietnia 2019 23:30
9 kwietnia 2019 10:33

Nazwisko bohatera notki dwa razy jest z literowka: przed pierwszym zdjeciem i pod reprodukcja okladki Kronenzeitung. A swoja droga ciekawy tekst.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 9 kwietnia 2019 10:28
9 kwietnia 2019 10:37

to wszystko było bardzo skomplikowane, eliminacja srebra w monetach USA i Rzeszy doprowadziła do zaburzeń w różnych miejscach i w różnych dziedzinach, w efekcie przez prawie cały świat przeleciał kryzys, który się zaczął w 1873 roku w Wiedniu. Dużo się w tamtym czasie działo.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @m8 9 kwietnia 2019 10:33
9 kwietnia 2019 10:40

Nawet więcej niż dwa razy, poprawiłam, dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

malwina @ewa-rembikowska 8 kwietnia 2019 23:03
9 kwietnia 2019 11:32

Dziekuje za notke. Nie wiedzialam, ze Sissi cierpiala na depresje. No ale jak ktos zna postaci tylko z filmow hollywoodzkich...;)

Co do Diany, to jest pewne, ze od poczatku traktowano ja jako surogatke, reszte mozna sobie dospiewac. I jej synowcy MUSZA o tym wiedziec a jednak karnie usmiechaja sie do kamer i "kochaja tatusia". To jedno mowi mi o Angolach wszystko, tu juz nie musze ogladac zadnych (w tym hollywoodzkich) produkcji...Skora cierpnie...

pozdrowionka...

zaloguj się by móc komentować

S80 @ewa-rembikowska 9 kwietnia 2019 07:18
9 kwietnia 2019 12:06

Dzięki za potwierdzenie.

To raczej to o koloniach (de facto zaproszeniu Austro-Węgier przez Hiszpanię do współpracy na tym polu w 1898) i o rozbudowie floty (1898) jest ważne.

A sama zbrodnia kojarzy  dodatkowo z inną i zajęciem B. Piaseckiego czym innym niż aktywnością i rywalizacją polityczną w 56 r. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @malwina 9 kwietnia 2019 11:32
9 kwietnia 2019 12:17

I anoreksję. W sumie od początku małżeństwa. Teściowa a zarazem ciotka (siostra rodzona matki) ją przytłoczyła a rola przerosła. Zresztą w tej linii bawarskiej też był chów wsobny, więc i chorób było dużo.

Wszyscy jej współcześni zdawali sobie z tego sprawę i traktowali jak delikatną kwestię, wystarczy gazety poczytać. A Hollywood to jest propaganda, więc fakty trzeba naginać do tez.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @S80 9 kwietnia 2019 12:06
9 kwietnia 2019 12:20

Coś w tym może być. To morderstwo na pewno służyło podkopaniu morale Franciszka Józefa i było wymierzone w monarchię, która i tak kruszyła się pod własnym ciężarem.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @ewa-rembikowska 9 kwietnia 2019 12:17
9 kwietnia 2019 12:21

No niestety. Rodzice blisko spokrewnieni. Tesciowa nie dajaca zyc. Po porodzie dzieci jej odebrano, wiezi potem nie umiala stworzyc. Wspolczuje jej, a dzieciom zwlaszcza.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @jestnadzieja 9 kwietnia 2019 12:21
9 kwietnia 2019 12:33

Ona wychowywała tylko  najmłodszą córkę, która z kolei uciekała od niej do ojca. Nie chciała pokochać Węgier i języka węgierskiego, wolała Wiedeń i język niemiecki.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @ewa-rembikowska 9 kwietnia 2019 12:33
9 kwietnia 2019 13:20

Przegladam sobie wlasnie komentarze po zamachu, jakie ukazaly sie w lozanskiej prasie z tamtych dni.

Oto jeden z nich (szybkie tlumaczenie) z "La feuille d'Avis de Lausanne"

"(...). Nędzny morderca to włoski anarchista. Z żalem dowiadujemy się o tym potwornym ataku w naszym kraju, na kobietę, która była naszym gosciem. Jeżeli cokolwiek mogłoby nam ulżyć w bolu wywołanym przez tę zbrodnię, to to, że morderca nie jest Szwajcarem. Jest Włochem. Jest to przede wszystkim jeden z tych anarchistów, których zbytnio  tolerowaliśmy w naszym kraju, a których wciaz tolerujemy pod pretekstem wolności."

A tu ilustracja z "Le Petit Parisien" z tych dni

 

 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @jestnadzieja 9 kwietnia 2019 13:20
9 kwietnia 2019 15:59

Super! Fantastyczna ta rycina. Sisi była wysoką kobietą, miał 172 cm wzrostu, a on tylko 163 cm.

zaloguj się by móc komentować

syringa @smieciu 8 kwietnia 2019 21:56
9 kwietnia 2019 16:49

" jasne jest z tego opisu że Luccheni nie działał sam a cała historia tak swoją drogą natychmiast skojyła mi się z morderstwem Adamowicza. Szkoda że pani więcej nie napisała o reakcji Franciszka Józefa bo nie zdziwiłoby mnie gdyby on wiedział o wszystkim... I mielibyśmy i tu i wtedy z pokazowym morderstwem w rodzinie, chociaż nie jasne jest do końca z jakich powodów. Zwłaszcza że z tego co kojarzę, Franciszek Józef odegrał też swoją rolę w przypadku zamachu w Sarajewie na swojego syna, co stało się symbolicznym początkiem I WŚ. Habsburgowie to dziwna rodzinka."

Hola hola -typowe wnioskowanie ad hoc -pod z gory zalozona teze. NIe mozna rzucac kalumni ot tak sobie, bo nam to przyszlo do glowy (obok jest notka o ksiazce "nie mow falszywego swiadectwa" ) NO wlasnie.

Franz Josef nie jest z mojej bajki ale mozna robic z niego na poczekaniu potwora (bez dowodow). MOze raczej byl otoczony potworami? -

choc namiestnikiem Galicji byl Polak , Ministrem -inny Polak....

Franz J. solidnie podchodzil do wladzy -wstawal CODZIENNIE  o 5.00 i zaraz siadal przy biurku Pracowal do pozna w noc  -wieczorem "sluzbowe" kolacje audiencje itp (tez nuda). i tak dzien w dzien -cale zycie (dlugie)

CZY ZNA PAN JAKIEGOKOLWIEK POLITYKA TAK POWAZNIE TRAKTUJACEGO WLADZE?

Jego malzenstwo nie bylo szczesliwe -typowo dynastyczne. Sissi gnana niepokojem wiecznie podrozowala. Pozwalal jej na to .

ZLy maz? NIe sadze aby on chcial ja zabic (za co? -nie bylo zadnych skandali jak w przypadku Diany)

ALe ze wraze sily juz kombinowaly -to jasne.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @syringa 9 kwietnia 2019 16:49
9 kwietnia 2019 16:59

Franiszek Józef bardzo przeżył śmierć żony, kochał ją taką jaka była i w przeciwieństwie do swojej matki nie starał się jej zmienić ani wtłoczyć w sztywny gorset ceremoniału dworu wiedeńskiego. Pozwolił, by żyła swoim rytmem. Pisali do siebie nieustająco.

zaloguj się by móc komentować

syringa @ewa-rembikowska 8 kwietnia 2019 22:17
9 kwietnia 2019 16:59

Slusznie Pani zaznaczyla ze "Poludnie zostalo ogolocone z kapitalu"

To kolejne z wielu klamstw masonerii z Polnocy, ze Poludnie bylo takie biedne i zacofane. i ze musza i musieli na nie pracowac.

Bylo dokladnie odwrotnie!

Krolestwo Neapolu bylo bardzo bogate i tylko jeden jedyny raz u ...Iwaszkiewicza ("ksiazka o sycylii") przeczytalam ile to skrzyn ze zlotem wywieziono stamtad po "zjednoczeniu"

Biedny, zadluzony Piemont (Ksiestwo Piemontu) i w ogole cala "Polnoc" -oblowily sie niezle na tym. No i na zlupieniu Panstwa Koscielnego

zaloguj się by móc komentować


ewa-rembikowska @syringa 9 kwietnia 2019 16:59
9 kwietnia 2019 17:04

Dokładnie, został przetransferowany cały  skarbiec Królestwa Obojga Sycylii. Południe zostało ogołocone ze wszystkiego i jeszcze musiało zapłacić za zjednoczenie.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @syringa 9 kwietnia 2019 16:49
9 kwietnia 2019 18:56

Ok, nie znałem relacji pary cesarskiej no i ci Habsburgowie faktycznie jakoś nie są w moim typie. Możliwe że śmierć syna i żony odbiła się na późniejszym postępowaniu Franciszka Józefa. 

Tak swoją drogą ciekawe na ile ci Habsburgowie byli samodzielni. Różne teorie wpadły mi w oko. Fuggerowie, Żydzi. Tak czy owak święci to oni nie byli. Ciekawi mnie jak to wyglądało w bebechach. Królowa Wiktoria też zdaje się była pracowita ale raczej nie rządziła Brytanią...

No ok w każdym razie. Może cesarz Franciszek był bardziej ludzką postacią niż zawsze o nim myślałem. Do tej pory moje wyobrażenia o nim bazowały raczej na obrazie Austro-Węgier wyniesionym ze Szwejka czy C.K. Dezerterów... Ta cała monarchia raczej kojarzy się z absurdami Kafki niż niespełnioną miłością w niemieckiej rodzinie panującej. Łatwo popaść w negatywne uproszczenia...

zaloguj się by móc komentować

SilentiumUniversi @ewa-rembikowska
9 kwietnia 2019 18:57

O obu "habsburskich" zamachach pisał w swoich wspomnieniach Marian Rosco-Bogdanowicz. Nie potrafię ocenić, czy jest to coś warte. Zdrufko

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 9 kwietnia 2019 18:56
9 kwietnia 2019 19:04

Albert Rotszyld był głównym  dyrygentem i grał pierwsze skrzypce w ck monarchii. Od niego zależał kredyt i generalnie funkcjonowanie każdego rynku - finansowego, przemysłowego, rolnego, nieruchomości.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @ewa-rembikowska
9 kwietnia 2019 19:08

Dopiero udało mi się spokojnie przeczytać. 

Świetna historia. 

Jeszcze komentarze potem doczytam.

.

 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @SilentiumUniversi 9 kwietnia 2019 18:57
9 kwietnia 2019 19:09

Dzięki za informację, kupiłam teraz na allegro. Może te wspomnienia przydadzą się do kolejnych artykułów.

zaloguj się by móc komentować

betacool @ewa-rembikowska 9 kwietnia 2019 10:37
9 kwietnia 2019 22:06

Też bym na to stawiał.

W biografiach Dębskiego pojawia się tylko raz i tylko jedno nazwisko amerykańskiego bankiera - Jakub Schiff.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @betacool 9 kwietnia 2019 22:06
9 kwietnia 2019 22:11

Ojciec Schiffa był brokerem Rotszyldów. Niemieccy żydzi z Frankfurtu.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @betacool 9 kwietnia 2019 22:06
9 kwietnia 2019 22:29

Nie mam teraz dostępu do swoich zbiorów informacji odnośnie FED ale raczej nie chodziło o to srebro. Tzn. wiadomo że McKinley był jego zwolennikiem. Wiadomo że bankierzy forsujący pomysł uruchomienia Banku wywoływali kryzysy dzięki swoim zasobom złota. Tylko że mieli trochę pecha bo w USA co rusz wybuchały kolejne gorączki złota ratujące lokalny rynek. I realizacja planu była ciągle przekładana. A możliwe że McKinley trochę im zalazł za skórę. Przykładowo jego polityka bardzo wysokich ceł ułatwiała życie lokalnemu biznesowi, utrudniała międzynarodowemu od którego państwo pobierało haracz i pośrednio utrudniało wywołanie upragnionego kryzysu. Cła zostały zmniejszone dopiero poprzez Payne–Aldrich Tariff Act. Aldrich był z pewnością jednym z głównych promotorów FED.

Ale to wciąż trochę niewyraźnie zgrywa się czasowo. Cła wprowadzone przez McKinleya obowiązywały jeszcze 9 lat po jego śmierci. Kto wie jednak, na ile silną pozycję był w stanie z czasem zdobyć McKinley i jego gospodarcze pomysły, ludzie, którzy je wspierali.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @malwina 9 kwietnia 2019 11:32
9 kwietnia 2019 22:39

Royal Family w Anglii to FIRMA, a w firmie nie ma sentymentu. Musi być ciagłość.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @malwina 9 kwietnia 2019 11:32
9 kwietnia 2019 22:42

Synowiec to w polszczyźnie /starej/ syn brata, bratanek.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @ewa-rembikowska 9 kwietnia 2019 12:20
9 kwietnia 2019 22:44

Trzeba dodać śmierci Rudolfa i arcyksięcia Ferdynanda.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @KOSSOBOR 9 kwietnia 2019 22:44
9 kwietnia 2019 23:34

Zwłaszcza Rudolfa. Cesarz nie pałał sympatią do Ferdynanda oraz do jego żony.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @ewa-rembikowska 9 kwietnia 2019 23:34
10 kwietnia 2019 01:36

Wiesz - pałał nie pałał /skandal mariażowy/, ale Franciszek Ferdynand był gwarancją ciagłości monarchii. I tak raczej na te dziwne śmierci i zamachy wokół tronu należy patrzeć. Jakby metodycznie przeprowadzany plan. I do dzisiaj niczego właściwie nie wyjaśniono do końca. Są tylko powierzchowne opisy sytuacji. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @KOSSOBOR 10 kwietnia 2019 01:36
10 kwietnia 2019 08:16

Zgadza się. To co nam serwują w sprawie tych zgonów są to hagady, chyba nie ma żadnych rzetelnych opracowań uwzględniających wiedzę służb oraz cały kontekst sytuacyjny w kraju i na świecie. Z drugiej strony, czy Rudolf utrzymałby ciągłość dynastii? Podobno był chory wenerycznie? podobno po matce odziedziczył skłonności do depresji i autodestrukcji? miał poglądy liberalne, czy sam przypadkiem, by nie skaskował monarchii? Chyba faktycznie większą gwarancją ciągłości był Franciszek Ferdynand, ale go odstrzelili. 

Poza tym jaką rolę odgrywali Rotszyldowie na dworze i w gospodarce monarchii? Ujawnią kiedyś archiwa? 

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @ewa-rembikowska 10 kwietnia 2019 08:16
10 kwietnia 2019 09:43

PINK PANTHER rzucił kiedyś uwagę, że na przełomie wieków śmierć przez zamachy, czy egzekucje ponosili członkowie panujących katolickich rodzin królewskich i także carskich. Jeśli tak, to należało by szukać promotorów po stronie protestanckiej, bo ich koronowanych głów smierć jakoś się nie imała.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @tadman 10 kwietnia 2019 09:43
10 kwietnia 2019 09:56

Być może jest to dobry kierunek poszukiwań.

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @ewa-rembikowska 10 kwietnia 2019 09:56
10 kwietnia 2019 12:40

Mnie bardzo rozbawilo to zdanie z "Feuille d'Avis de Lausanne", ze "na szczescie to nie byl Szwajcar" tylko jaks straszny anarchista. Szwajcaria - czysta neutralna dziewica..

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @jestnadzieja 10 kwietnia 2019 12:40
10 kwietnia 2019 14:07

Mnie też to uderzyło. Nie Szwajcar, tylko przybłęda Włoch, na dodatek anarchista. Jakoś dziwnie ne zauwazyli, że anarchiści, socjaliści i inni wywrotowcy mieli w Szwajcarii raj.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @ewa-rembikowska 10 kwietnia 2019 08:16
10 kwietnia 2019 18:30

Z Fanciszkiem Ferdynandem to było skomplikowane, bowiem MUSIAŁ zrzec sie praw do tronu dla swojej żony /Zofii Chotek/ i DZIECI. Ale chciał jakoś reformować monarchię. 

"Kiedyś" - to byłoby dawno już dzisiaj. Najwyraźniej jest to wiedza tajemna i aktualna. Byłoby to ujawnienie prawdziwych mechanizmów.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @tadman 10 kwietnia 2019 09:43
10 kwietnia 2019 18:33

Właśnie o to mi chodziło. Ale nie tylko po stronie protestanckiej; po rotszyldowej /et co./ również. Co jasno wyszło w Rosji /mord na rodzinie cara/.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @KOSSOBOR 10 kwietnia 2019 18:30
10 kwietnia 2019 19:17

Coś się wymsknęło w wiki hiszpańskiej - 11 marca 1983 r. Była cesarzowa Zita - żona Karola ostatniego cesarza  w wywiadzie dla Kronen Zeitung w Wiedniu oświadczyła: „Napisano wiele legend. To, co zostało powiedziane, ogranicza się do podejrzeń i hipotez. Prawda jest taka, że ​​arcyksiążę Rudolf został zamordowany i że to morderstwo miało charakter polityczny. W naszej rodzinie zawsze znaliśmy prawdę, ale Franciszek Józef kazał wszystkim, którzy wiedzieli o zbrodni, przysięgać, że nigdy nic nikt nie powie ”. Za morderstwem stał podobno Georges Clemenceau. Trzba by dotrzeć do listopadowego wydania Kronen Zeitung z 1983 roku. 

zaloguj się by móc komentować

tadman @KOSSOBOR 10 kwietnia 2019 18:33
10 kwietnia 2019 20:21

Ależ KOSSOBORze ja tylko nie chciałem dać się ponieść piersiomlecznej skazie. :) 

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @ewa-rembikowska 10 kwietnia 2019 19:17
10 kwietnia 2019 20:51

O uwikłaniach francuskich Rudolfa chyba pisał Coryllus onego czasu. A On ma sępie oko :)

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @ewa-rembikowska
10 kwietnia 2019 20:52

Piotr Raina zastrzegł się, że on pijał mleko od  świętych krów i żeby odpinkolić się do niego co do skazy :)

zaloguj się by móc komentować

S80 @S80 9 kwietnia 2019 02:07
11 kwietnia 2019 00:40

Chciałem się dowiedzieć jak cesarz A-W. zapatrywał się na wojnę amerykańsko-hiszpańską i późniejsze rozmowy pokojowe ale cieżko znaleźć jakieś informacje w internecie.

"Jak doniesiono, wiekowy cesarz austriacki potępił, ustami swojego ministra spraw zagranicznych, "tą zgubną wojnę konkurencyjną, z którą spotykamy się na każdym kroku", i wezwał do wszechstronnego i wspólnego europejskiego oporu. Były nawet rozmowy aby ustanowić w tym celu europejską federalną unię celną (10). W czasie tych zdarzeń [wojna ameryk.-hiszp.1898] nie powstała żadna koalicja państw Starego Świata aby ratować upadające hiszpańskie imperium, w godzinie gdy tego potrzebowało".

(The Shock of America: Europe and the Challenge of the Century)

10. Nicole Slupetzky, “Austria and the Spanish—American War,” w: European Perceptions of the Spanish—American War. - tu pewnie trzeba byłoby szukać.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @KOSSOBOR 10 kwietnia 2019 20:52
11 kwietnia 2019 23:16

To miało być do Tadzia, naturalnie :)

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ewa-rembikowska
12 kwietnia 2019 17:31

Dotarły do mnie wspomnienia Mariana Rosco Bogdanowicza, który jako młody człowiek kręcił się wówczas przy dworze. Cesarz przed wyjazdem żony do Nauheim, skąd po skończonej kuracji miała udać się do Szwajcarii poprosił ją, by zmieniła program podróży, gdyż otrzymany raport z Wiednia donosi, że w Szwajcarii notują ożywiony ruch wśród przebywających tam anarchistów. Na co cesarzowa wzruszyła ramionami i powiedziała, że przecież ona jest już starą kobietą a w domyśle poza zainteresowaniem anarchistów.

zaloguj się by móc komentować

m8 @KOSSOBOR 10 kwietnia 2019 20:51
17 kwietnia 2019 02:01

Tak, Rudolf mial reprezentowac dosc liberalne poglady Publikowal artykulyw gazecie biznesmena z Buska, ktorego corka zona rodzonego brata Clemenceau - jesli nic nie pokrecilem.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @m8 17 kwietnia 2019 02:01
18 kwietnia 2019 00:10

Moriz Szeps faktycznie urodził się  w Busku, w Galicji. Był właścicielem Neue Wiener Tagblatt, gdzie Rudolf publikował swoje artykuły. Córka Szepsa wyszła za mąż za brata Clemenceau - też prawda. Szeps miał liczne kontakty w Paryżu. Obaj byli frankofilami. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ewa-rembikowska
24 kwietnia 2019 22:03

Właśnie doczytałam we wspomnieniach Mariana Rosco Bogdanowicza - szambelana na dworze wiedeńskim o organizacji podroży cesarzowej.

 

Nad podróżami cesarzowej czuwał baron Berzewiczy. Cesarzowa podróżowała z dworem rozmieszczonym w 12 wagonach jej pociągu. Baron Berzewiczy, towarzyszący Elżbiecie miał trudne i odpowiedzialne zadanie organizowania ich podług jej wskazań. Jednocześnie musiał porozumiewać się z władzami kolejowymi krajów, przez które jej pociąg przejeżdżał oraz kontaktować się z austro-węgierskimi placówkami dyplomatycznymi, które znowu zwracały się w tej sprawie do rządów odwiedzanych krajów. Zadanie było tym trudniejsze, że cesarzowa wiedziona kaprysami, nie zdająca sobie zupełnie sprawy z problemów jakie stwarza zmiana programu, stawiała go często wobec faktów dokonanych tak jak to miało miejsce przy jej ostatniej tragicznie zakończonej  wycieczce do Genewy. 

 

Wobec powyższych faktów nasuwa się nieodparty wniosek, że źródłem przecieku o nieoczekiwanej zmianie w planie podróży cesarzowej Elżbiety musiał być ktoś z hotelu w Caux, kto dał cynk anarchistom wcześniej niż ukazała się oficjalna wzmianka w gazecie. 

zaloguj się by móc komentować

smieciu @ewa-rembikowska 24 kwietnia 2019 22:03
24 kwietnia 2019 22:38

A jeśliby Cesarzowa trzymała się pierwotnych planów?

Jeszcze raz szybko przeleciałem wzrokiem główny tekst i jest tam sugestia że Sisi się wymknęła nawet swoim strażnikom. Całość sugeruje chyba dość zaawansowany spisek z kretami w otoczeniu samej Cesarzowej.

No bo jakie opcje mieli organizatorzy zamachu? Ok mieli kogoś od brudnej roboty ale jak dostać się do ofiary? Jeździć za nią wszędzie? Troszkę dziwne że dorwali ją w miejscu, które było improwizacją. No chyba że nie było improwizacją właśnie. Może ktoś podsunął taki pomysł Cesarzowej. By pojechać do Genewy a nawet odbyć wycieczkę stakiem. Nie było ochrony ani nic.  Sisi była całkiem anonimowa i przez to zamachowcowi było łatwiej.

Oczywiście policja powinna była zgłębić ten wątek. Ale najwyraźniej nikt nie był tym nadmiernie zainteresowany. Chociaż sam Franciszek Józef powien był być w sumie. Ktoś w końcu zabił jego żonę. Kto? I kogo miał do pomocy na dworze cesarskim...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 24 kwietnia 2019 22:38
24 kwietnia 2019 22:48

Z pytań, na które nie odpowiedział podejrzany można wysnuć wniosek, że anarchiści zaczęli polowanie na Elżbietę już po jej przyjeździe do Coux, ale tam nie byli w stanie zbliżyć się do niej.  Jej spontaniczny wyjazd do Genewy stanowił dla nich jak gdyby dar od losu. Jechała do Genewy z zamiarem odwiedzenia baronowej Rotszyldowej, więc jakiś telegram/posłaniec musiał iść w jedną i drugą stronę. Tu też mógł być przeciek.

Najgorsze jest to, że władze szwajcarskie były słabo zainteresowane dogłębnym wyjaśnieniem wszystkich aspektów tego zabójstwa. Ciekawe dlaczego?

zaloguj się by móc komentować

smieciu @ewa-rembikowska
24 kwietnia 2019 23:01

Ach baronowa Rotszyldowa :) Myślę że Sisi nie udała się do niej nie będąc wcześniej zaproszona...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @smieciu 24 kwietnia 2019 23:01
25 kwietnia 2019 07:40

Ja też tak uważam, że do baronowej Rotszyldowej nie wpadało się ot tak. Jakoś musiały się wcześniej skontaktować. Policja wątek ewentualnego wycieku informacji i jego źródła kompletnie pominęła.

zaloguj się by móc komentować

smieciu @ewa-rembikowska 25 kwietnia 2019 07:40
25 kwietnia 2019 10:03

Wyciek jak wyciek. Istotniejsze jest to że być może prośba (usilna) baronowej skłoniła Cesarzową do „kaprysu” polegającego na nagłym wypadzie do Genewy gdzie już czekali przygotowani na to ludzie.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować