-

ewa-rembikowska : Wczoraj Warszawianka, dziś Kujawianka.

Arnold Deutsch, czyli wiedeńczyk na kominternowskiej służbie

W mieście nad pięknym modrym Dunajem, gdzie krzyżowały się główne szlaki handlowe spotykali się ludzie z całego świata, by robić interesy, politykę , słuchać muzyki, pić kawę, dobrze się zabawić. Wiedeń zawsze był tyglem dla nowych prądów i idei oraz dla dyplomatów, szpiegów i werbowników.


Rozpad monarchii austro-węgierskiej po I wojnie światowej zmienił tyle, że młodym ludziom, chcącym zająć się polityką podsunięto dylemat: socjalizm w wersji internacjonalistycznej, czy w wersji nacjonalistycznej.


Po proklamowaniu Republiki w Wiedniu wybory wygrali socjaldemokraci. Agenci sowieccy mieli się teraz  lepiej niż wcześniej, budując legalne i nielegalne sieci, które promieniowały na cały świat. W czerwonym Wiedniu  werbowano  agentów spośród działaczy Austriackiej Partii Komunistycznej i jej przybudówki młodzieżowej. Nie było to takie trudne,  zwłaszcza wśród młodych ludzi pochodzenia żydowskiego.


Arnold Deutsch urodził się w 1904 r. Jego rodzice byli Żydami ze Słowacji. Ojciec pracował jako wiejski nauczyciel. Po przeprowadzce do Wiednia  koło 1903 roku został pomocnikiem kupca. Między 1916 a 1919 służył w armii. Po zdemobilizowaniu  przyszło mu pracować jako śmieciarz, od 1921 sprzedawał pościel z ręki. W 1927 udało mi się otrzymać posadę księgowego. Chyba musiał nieźle zarabiać, bo w 1932 roku kupił małą kamienicę z mieszkaniami na wynajem. Co prawda był członkiem Austriackiej Partii Socjalistycznej, jednakże synowi zabraniał mieszania się do polityki, podkreślając moc swojej decyzji pejczem, którym regularnie okładał niesfornego  potomka. Potomek jednak wiedział swoje. Skończył studia na uniwersytecie, obronił z wyróżnieniem rozprawę chemiczną i otrzymał doktorat. Równolegle studiował fizykę i psychologię. Wszystko w ciągu 5 lat. 


Już w 1922 roku młodzian dołączył do młodzieżowego ruchu komunistycznego, kierowanego przez Richarda Schüllera, który zarekomendował jego kandydaturę sześć lat później do pracy w sowieckim wywiadzie.  Oficjalnie był pracownikiem wiedeńskiego biura  ds obowiązkowego ubezpieczenia medycznego. Arnold mówił płynnie po niemiecku, francusku i angielsku, rozumiał włoski i hiszpański, rosyjski  więc w ramach obowiązków służbowych odwiedził Grecję, Rumunię, Palestynę, Syrię, Niemcy, Czechosłowację. Nieoficjalnie pełnił funkcję kuriera Kominternu oraz oficera łącznikowego. W grudniu 1931 roku wyjechał do Moskwy, gdzie wstąpił   do partii bolszewickiej.  W sierpniu 1932 został oficjalnie przyjęty na służbę do NKWD i przeszkolony do pracy jako nielegał, czyli pracownik wywiadu bez osłony dyplomatycznej. Jego żona zaś przeszła przeszkolenie jako radiooperator.


W styczniu 1933 roku para została wysłana do Francji, skąd robiła wypady na terytorium Belgii, Holandii i Niemiec rozpoznając i organizując punkty oraz przewodników dla nielegalnego przekraczania granic. Ponadto Deutsch nawiązał kontakt z rybakami mieszkającymi na wybrzeżu Francji, Holandii i Belgii na okoliczność użycia łodzi rybackich do zainstalowania na nich sprzętu radiowego w razie wybuchu wojny.


Wielka Brytania nawiązała stosunki dyplomatyczne z Rosją Sowiecka w 1929 roku, jednakże kontrwywiad ustanowił ścisły nadzór nad działalnością pracowników oficjalnych przedstawicielstw radzieckich. 


Arnold Deutsch otrzymał w 1934 roku rozkaz osiedlenia  się w Londynie i podjęcia zadań polegających na typowaniu  prymusów z uniwersytetów Cambrige i Oxford, którzy w przyszłości mają szanse na zajęcie znaczących stanowisk w państwie.   Oficjalnie pojechał, by prowadzić badania psychologiczne w University College. W Wiedniu Deutsch był studentem Wilhelma Reicha, który w Klinice  Neurologicznej i Psychiatrycznej Szpitala Uniwersyteckiego kierowanej przez prof. Juliusa Wagnera von Jauregga prowadził badania nad problemem napięcia związanego z niezaspokojeniem popędu seksualnego zwłaszcza u mężczyzn w wieku 19–22 lata. Podstawowym obszarem badań i analiz prowadzonych wówczas przez Reicha i jego współpracowników była masturbacja. 


Arnold - przystojny, błękitnooki, o jasnych falujących włosach z ujmującym sposobem bycia, wsłuchany w rozmówcę, szybko zyskiwał wpływowych przyjaciół. Z tym, że grunt pod werbunek miał przygotowany wcześniej.


W 1933 roku Kim Philby właśnie skończył studia w Cambrige i wyruszył do Wiednia, by zostać świadkiem historii i opisać budzący się faszyzm. Jego tutor załatwił mu pobyt w lewicowej rodzinie Kohlman, która miała mu wynająć pokój. Traf chciał, że z miejsca zakochał się w ich córce – Litzi, która akurat wróciła do pieleszy rodzinnych po krótkim małżeństwie z Karlem Friedmannem. Miała 23 lata i od roku pracowała na rzecz wywiadu sowieckiego.  Wśród osób, które wówczas Kim poznał za pośrednictwem Litzi był Hans-Peter Smolka, 21 letni młodzieniec z bogatej rodziny żydowskiej pochodzącej z pobożnych czeskich rabinów, student prawa i prawdopodobnie również już agent NKWD, zwerbowany przez urodzonego na Węgrzech byłego księdza katolickiego Teodora Mally. Kumplem Smolki z dzieciństwa był Bruno Kreisky, przyszły kanclerza Austrii.  W okresie II wojny Smolka uzyska dostęp do kręgów otaczających Churchila i  stanie się „agentem głębokiej penetracji”.
W Wiedniu iskrzyło. 12 lutego 1934 roku wybuchła wojna domowa. Kanclerz Engelbert Dolfuss krwawo rozprawiał się z socjaldemokracją. W tym czasie Smolka, Litzi i Kim pomagali wydostać się poszukiwanym przez policję aktywistom partyjnym z miasta i Austrii. Aby uchronić Litzi przed aresztowaniem Philby zaaranżował małżeństwo w dniu 24 lutego w wiedeńskim Ratuszu i już jako legalną żonę wywiózł do Londynu.


W tym samym czasie w Londynie znalazła się również Edith Tudor-Hart, prywatnie przyjaciółka Litzi i osoba, która poleciła ją do werbunku. Edith z rocznika 1908 też była z urodzenia Wiedenką z żydowskiej rodziny Suschitzky. Interesowała się fotografią i w tej dziedzinie osiągnęła mistrzostwo. W 1926 roku poznała na niwie partyjnej Arnolda Deutscha i wkrótce zaczęła pracować dla Kominternu. Kilka razy wyjeżdżała do Londynu na praktyki w najlepszych zakładach fotograficznych. Tu weszła w krąg komunizujących brytyjskich studentów medycyny. W sierpniu 1933 roku poślubiła Aleksandra Tudora Hart’a, w październiku młoda para zamieszkała w Londynie.


Można powiedzieć, że baza została przygotowana, bo i Teodor Mally dojeżdżał do Londynu z Paryża jako kontroler dwóch szpiegów z brytyjskiego MSZ i czekał na przybycie Arnolda Deutscha, którego miał dyskretnie prowadzić.


Deutsch zamieszkał w słynnym modernistycznym budynku Lawn Road Flats, gdzie za sąsiadkę miał Edith Tudor-Hart.


W tych warunkach spotkanie czwórki młodych ludzi Edith, Litzi, Kim i Arnold było jak najbardziej naturalne, jak również to, że wkrótce Arnold zwerbował do pracy w Kominternie Kima. Ten z kolei zaproponował swoich  znajomych. Niebawem Cambridge Five była skompletowana i powoli przygotowywana do swoich przyszłych ról.
Poza Kimem do grupy weszli: Donald Maclean, Guy Burgess, Anthony Blunt i John Cairncross.


Arnold nie zasypiał gruszek w popiele, lecz jako dobry psycholog stworzył niezawodne techniki działania, które po trosze wykorzytywały potrzebę walki z nudą przez poszukiwaniu nowych ekscytujących wrażeń z dreszczykiem i adrenaliną przez potomstwo brytyjskich elit oraz na ich dewiacjach seksualnych. Poprzez  Guya Burgessa i Antoniego Blunta sowieci mieli możliwość penetrowania bardzo hermetycznego środowiska londyńskich homoseksualistów.


Arnold Deutsch w sumie zwerbował 29 szpiegów, z których znana jest piątka. Takiego sukcesu nie osiągnął nikt przed nim i nikt po nim. Sukcesy zawdzięczał tak ciepłej osobowości, jak i umiejętności wyboru ludzi o odpowiednich deficytach, którymi mógł potem swobodnie manipulować a jednocześnie cierpliwie przygotowywać do pracy.


Ponadto Deutsch znacząco przyczynił się do poprawy technologii operacyjnej. Opatentował w Anglii sześć wynalazków, w tym symulator szkolenia pilotów. Jako urodzony eksperymentator pracował nad ulepszeniem metod wykonywania kserokopii z materiałów zwiadowczych i znalezieniem najbardziej wiarygodnych sposobów przesyłania ich do Centrum, interesował się praktycznym zastosowaniem nowych odkryć w nauce i technologii, w szczególności wykorzystaniem promieni ultrafioletowych do fotografowania w ciemności i opracował kilka metod kryptografii.

W 1936 roku obronił doktorat z psychologii na University of London. We wrześniu 1937 r. na wezwanie  wrócił do Moskwy. Właśnie zaczęły się czystki. Jakoś przeżył, choć  ci, którzy go prowadzili w tym Molly zostali rozstrzelani.


W 1938 r. Deutsch i jego żona otrzymali obywatelstwo radzieckie i paszporty na nazwiska Lang Stefan Grigorievich i Josephine Pavlovna. Po wybuchu II wojny światowej w listopadzie 1941 r. Arnold  został wysłany jako nielegał  do Argentyny, ale nie dotarł w związku z wybuchem wojny między USA a Japonią. Wrócił do Moskwy.   Postanowiono wysłać go trasa przez Północny Atlantyk. 7 listopada 1942 r. tankowiec Donbass  został zatopiony przez niemiecki niszczyciel Z-27. Według ocalałych naocznych świadków, Deutsch zmarł bohatersko, ratując życie innym.

PortretArnold Deutsch

Laurence DugganLitzi - żona Kima

https://spartacus-educational.com/Litzi_Friedmann.htm

Edith Tudor Hart.jpgEdith Tudor-Hart

https://en.wikipedia.org/wiki/Edith_Tudor-Hart#/media/File:Edith_Tudor_Hart.jpg

Theodor Stepanovich Mulli

Teodor Mally

Автор: Неизвестен - http://www.turkaramamotoru.com/ru/Малли,-Теодор-Степанович-300943.html, Добросовестное использование, https://ru.wikipedia.org/w/index.php?curid=6863498

 



tagi: werbunek  wiedeń  arnold deutsch  nielegał  wywiad sowiecki 

ewa-rembikowska
15 lutego 2020 09:58
75     6158    15 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 10:20

Ciekawe jak to jest kiedy facet nazwiskiem Smolka penetruje głęboko bezpośrednie otoczenie Churchilla. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 15 lutego 2020 10:20
15 lutego 2020 10:32

Bez wątpienia robił wszystkim dobrze. Facet ten  Londynie występował jako  Peter Harry Smollett.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @ewa-rembikowska 15 lutego 2020 10:32
15 lutego 2020 10:34

Mimo wszystko jest to podejrzane, wyczuwam amerykańską rękę

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @gabriel-maciejewski 15 lutego 2020 10:34
15 lutego 2020 10:41

Być może.  Bezpośrednią ręką był Bracken, urodzony w Irlandii poszukiwacz przygód, wychowany w Australii, ulubieniec Churchilla a zarazem  właściciel Financial Times i The Economist oraz członek parlamentu.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 10:42

Trzeba by się temu Brackenowi przyjrzeć, co to za ziółko było.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 13:06

"Smolka przeżył resztę życia w Wiedniu, coraz bardziej upośledzony przez stwardnienie rozsiane, i zmarł w 1980 r., Tuż przed upublicznieniem oskarżeń o szpiegostwo." A Bracken,no cóż otrzymał tekę ministra informacji i z pewnością pomógł w karierze Churchila..Dzięki pani Ewo ,przenosi nas pani w świat wielkich karier i intryg,które wpływały na losy świata. I trzeba o tym pamiętać,bo współcześnie mamy znów do czynienia z uzdolnionymi personami,które wprost rządzą światem.A co ciekawe wszędzie tam ,gdzie splatały sie losy wielkich szpiegów,czy wprost krwawych katów,korzenie tych "uzdolnionych" wywodzą się niestety z nacji żydowskiej. I trwa do dzisiaj...I nie da się w żaden sposób ominąć ich genealogii,mimo dobrej woli...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @BTWSelena 15 lutego 2020 13:06
15 lutego 2020 13:26

Nie da się. To byli ludzie bez ojczyzny i bez moralności. Wierni swojej nacji, promujący siebie a przy tym mistrzowie manipulacji. Na nazwisko Deutscha natkęłam się czytając Anglika Stalina. Zastanowiło mnie, jak to się stało, że przyjeżdża Austriak do Londynu i bach ma gotowy kwintet. Zaczęłam szukać i wyszło, że grunt został przygotowany w Wiedniu i to było kilka może więcej osób z jednej nacji. 

zaloguj się by móc komentować

ArGut @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 15:35

To brzmi świetnie:

"Sukcesy zawdzięczał tak ciepłej osobowości, jak i umiejętności wyboru ludzi o odpowiednich deficytach, którymi mógł potem swobodnie manipulować a jednocześnie cierpliwie przygotowywać do pracy."

Się zastanawiam po grzyba przy okazji redizajnu po wojnach czy innych światowych rozgrywkach tworzy się "państwa narodowe", "państwa buforowe", "wolne miasta" czy inne mniej lub bardziej dziwaczne byty okazujące się historycznie przykrywkami do gier dla organizacji, które wycierają sobie usta gałązkami oliwnymi.

No i zawsze SZWAJCARZY trzymają się mocno, chlubiąc swoją neutralnością i bankowością.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 15:44

Świetna  notka. Pięknie rozrysowana siatka powiązań a wszystkie z końcówkami w NKWD. Ciekawe, skąd się wziął taki pęd "młodzieży zreformowanej" do struktur wywiadowczych ZSRR?  Wystarczyło 30-40 lat i "empajer" było pozamiatane.

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 16:16

Czy taki np 'ujmujący' Biedroń mógłby osiągnąć sukces podobne dojczowemu? Ma przecież poparcie na parcie.

Świetny text o doktrynie długoterminowego przygotowywania do konkretnych rozwiązań. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 15 lutego 2020 15:44
15 lutego 2020 17:05

Dzięki. Co do wiedeńskiej młodzieży żydowskiej to Komintern był dla nich jedyną dostępną opcją wyjścia w świat i zrobienia jakiejś tam kariery.

Natomiast co do młodzieży brytyjskiej z elit problem polegał na przyjętym modelu wychowania - szkoła podstawowa, średnia z internatem, bezpardonową rywalizacją oraz ostrym reżimem wraz z karami fizycznymi za byle co i falą, co mocno wypaczało charaktery i czyniło spustoszenie w młodej psychice tworząc deficyty emocjonalene nie do odrobienia. Potem przychodziły studia w Cambirdge  lub Oxfordzie, gdzie te problemy się pogłębiały a do tego dochodziły różne wynaturzenia seksualne i delikwent był prawie gotowy do dalszej obróbki przez takiego Deutscha, który rozumiał ich weltschmerz. Na ten grunt trzeba nałożyć jeszcze brak trosk materialnych (Guy Burgess miał 700 funtów renty rocznie), które sprawiały, że ci ludzie, aby się nie nudzić szukali ujścia dla swej energii, szukali adrenaliny, której Deutsch im dostarczał. Dawał im motywację do działania i pięcia się po szczeblach kariera. Inaczej połowa z nich, by się zapiła na śmierć nie dożywszy 30.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @adamo21 15 lutego 2020 16:16
15 lutego 2020 17:07

Nie, bo parcie to nie wszystko, jeszcze trzeba mieć dar słuchania i manipulowania a nie tylko poparcie finansowe i niemiecką kryszę.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ArGut 15 lutego 2020 15:35
15 lutego 2020 17:11

Łatwiej wówczas zaatakować wybrany cel. Nie przypuszczałam, że NKWD stworzyło w Wiedniu grupę do rozprowadzenia brytyjczyków i to w perspektywie 20 -30 lat.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 23:01

Fascynująca notka! 

Strach się bać, normalnie :) 

Obserwacje /przecież amatorskie i z dala/ naszego poletka ojczyźnianego również dają do myślenia i wyciągania wniosków. Jak to się stało, że po tylu latach /wyczekiwaniej/ niepodległości i wolności, po 1989 roku, Polska jest bezbronnym popychadłem z poważnym zagrożeniem jej fizycznego bytu /przejęcie terenu i instytucji, oraz podatników/.

Glossa: gruszki w popiele zasypiamy, a nie zasypujemy :) Wzięło się to z obyczaju wrzucania do kończącego się kominka, do gorącego popiołu gruszek właśnie. Na miły, ostatni poczęstunek, gdy już senność domowników ogarniała. Chodziło o to, by gruszki się nie spaliły, gdybyśmy zasnęli, a były ciepłe, miękkie i pyszne. 

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @ewa-rembikowska 15 lutego 2020 17:07
15 lutego 2020 23:20

Chciałem jedynie zwrócić uwagę na różnicę, albo lepiej przepaść, jaka dzieli 'bohaterskiego' B od rzeczywistości. 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 23:24

1/

Małżeństwo Kohlmanów miało jedną córkę, podówczas dwudziestotrzyletnią Alice, zdrobniale
nazywaną Litzi. Podobnie jak rodzice, była zaangażowaną komunistką, działaczką Kominternu i osobą
kontaktową dla wywiadu sowieckiego.Stanowiła coś, co w terminologii sowieckiej nazywano „pułapką z miodem” lub „plastrem miodu”, to
znaczy dziewczyną, której uroda i wdzięk zjednywały nowych sympatyków. Komuniści dobrze rozumieli,
że większe sukcesy w przekonywaniu do idei będą miały młode, atrakcyjne dziewczyny niż prymitywni
proletariusze z wielkich zakładów pracy.
Znający ją współcześni jej świadkowie określali Litzi jako „nieco pulchną, o długich nogach, ubraną
w tyrolską spódnicę i skarpetki”, inni dodawali, że była „osóbką pełną seksu”. Jurij Modin, oficer
prowadzący agentów sowieckich w Londynie, opisał ją jako „niewysoką, ale zabójczo piękną”. To tylko
jedna strona medalu. Dora, matka Philby’ego nie przepadała za Alice. Nazywała ją „twardą, arogancką
i władczą”, mawiała też, że „złapała” Kima w swoje sidła.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 15 lutego 2020 23:24
15 lutego 2020 23:25

2/

O wykształceniu Litzi oraz tym, czym zajmowała się zawodowo, nie możemy nic powiedzieć. Wiadomo,
że sercem, ciałem i duszą poświęcona była idei rewolucji światowej. Utrzymywała kontakty nie tylko
z robotnikami i działaczami Kominternu, ale też z agentami sowieckiego wywiadu, w tym i z Austriakiem
Arnoldem Deutschem, jednym z wielkich sowieckich nielegałów, osobą, która bezpośrednio zwerbowała
Philby’ego do pracy w sowieckim wywiadzie.
Nie muszę chyba dodawać, że młodszy od kobiety o dwa lata Philby zwariował na jej punkcie. Młoda
Litzi była już w tym czasie rozwódką, gdyż w wieku 18 lat wyszła za mąż, a następnie się rozwiodła ze
skrajnie lewicowym działaczem syjonistycznym Karlem Friedmanem. Nosiła też jego nazwisko. Dla Kima
była osobą, która nie tylko utwierdziła go w słuszności lewicowych poglądów i uczyniła komunistą, ale
była także jego pierwszą dziewczyną w sensie erotycznym. Nie to, żeby Philby nie miał doświadczeń na
tym polu, miał – tyle, że z kolegami ze studiów. Kontakt z Litzi był jego pierwszym doświadczeniem
seksualnym z kobietą. Stała się jego kochanką, mentorką, która zwerbowała go do pracy na rzecz
komunizmu, a stąd droga to podziemnego świata szpiegów była już prosta.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @KOSSOBOR 15 lutego 2020 23:01
15 lutego 2020 23:30

Skoro koło roku 1930  NKWD zaczęto przygotowywać kadry, które w pełni wykorzystano po 20 latach, więc... czy u nas nie działo się podobnie.

Kto był Deutschem, kto robił za Litzi, kto za Edith, mówiąc inaczej kto był rekruterem i prowadzącym?

Dzięki za gruszki, poprawiłam.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ewa-rembikowska
15 lutego 2020 23:31

3/

Jeszcze w Wiedniu Litzi popychała Kima w objęcia NKWD. Przychodziła z nim na
spotkania i osobiście poznała z Teodorem Malym, węgierskim byłym księdzem, mieszkańcem Wiednia
i jednym z sowieckich nielegałów. Kim był podobno urzeczony Malym i z rozdziawionymi ustami słuchał
jego wykładów. Ten nielegał był weteranem wojny domowej i od wielu lat pracował dla wywiadu. Swoją
działalność prowadził z Wiednia, skąd, podobnie jak małżeństwo Philbych, musiał uciekać w początkach
1934 roku. Nie powinno nas zdziwić, że osiadł w Anglii i stał się drugim w kolejności agentem
prowadzącym Kima.
Pierwszym był Arnold Deutsch, Austriak, który również wcześniej utrzymywał kontakty z Alice. Była to
szalenie interesująca postać. W Wiedniu pracował jako psycholog i terapeuta-seksuolog. Był wyznawcą
koncepcji psychologicznej stworzonej przez innego Austriaka Wilhelma Reicha, która głosiła, że należy
wprowadzić terapię seksualną robotników, gdyż zubożone i nieszczęśliwe życie erotyczne sprowadza lud
pracujący na drogę faszyzmu.
W swoim kraju Reich ogłoszony został „prorokiem nowego orgazmu” i stworzył ruch pod nazwą
„sekspol”.
Deutsch również wyemigrował do Anglii, podając jako powód prześladowania polityczne. Los,
a właściwie Litzi, postanowiła związać ich ze sobą. Żeby jednak nie wzbudzać podejrzeń męża, werbunek
miał nastąpić okrężną drogą. Stało się to przez przyjaciółkę i byłą kochankę Litzi, Edith Susczycki, bardziej
znaną pod nazwiskiem swojego męża Tudor Hart. Starsza o dwa lata od Alice, była również członkiem
partii komunistycznej i przynajmniej od 1929 roku związana z wywiadem sowieckim. To właśnie ona miała
poznać Kima z Deutschem, a ten – przeprowadzić werbunek.

Najtajniejsza bron wywiadu, S. Rybarczyk

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 15 lutego 2020 23:31
15 lutego 2020 23:34

Deutsch i Maly zostali wezwani do Moskwy, los pierwszego z nich jest nieznany do dzisiaj, a drugi
został rozstrzelany w ramach wielkiej czystki. To samo spotkałoby gen. Aleksandra Orłowa, hiszpański
kontakt Philby’ego z KGB
i Münzenberga, gdyby nie zdecydowali się na odmowę przyjazdu. Orłow uciekł do USA, a Münzenberg
został zabity przez stalinowskich siepaczy w 1940 roku.
W tym samym roku Artur Koestler wydał swoją demaskatorską powieść Ciemność w południe
i ostatecznie zerwał z komunizmem. Kim, do końca pozostał wierny idei, podobnie jak Alice. Rozwiedli się
dopiero po wojnie, kiedy Philby był już w długoletnim związku z inną kobietą. Litzi jeszcze kilkakrotnie
dawała znać o sobie, gdy Kim musiał ukrywać swoją przeszłość. Philby bagatelizował swoją pierwszą
miłość. Jurija Modina, który z ramienia KGB nadzorował pisane przez niego wspomnienia, zawsze dziwiło,
że tak rzadko i bez entuzjazmu o niej mówił.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ikony58 15 lutego 2020 23:25
15 lutego 2020 23:39

Dokładnie, z tym że jakoś potem się rozwiedli. Kim miał w sumie trzy żony. Z tym, że piątka jest rozpracowana a mnie interesował ten, który był w cieniu, czyli werbownik. Po czym okazało się, że to nie był jeden Deutsch, tylko cała pajęczyna.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ikony58 15 lutego 2020 23:34
15 lutego 2020 23:43

Żona Deutscha i jego córka wróciły po wojnie do Wiednia. 

zaloguj się by móc komentować

peter15k @ewa-rembikowska
16 lutego 2020 10:24

W tym kontekście warto przypomnieć sprawę  Heleny Matheja

https://katowice.ipn.gov.pl/pl3/aktualnosci/57001,O-Matejance.html

czyli domniemanej agentki gestapo, która po zniszczeniu konspiracji na Śląsku pojawiła się na studiach w Wiedniu.  Wyrok na niej miał zostać wykonany przez Mikołaja Beljunga

https://pl.wikipedia.org/wiki/Miko%C5%82aj_Beljung

Matejankę odnalazł w ... Londynie dziennikarz Gazety Wyborczej i przeprowadził rozmowę  w 2006 roku

https://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35055,3706479.html

 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 15 lutego 2020 23:34
16 lutego 2020 12:29

Otrzeźwieniem dla Burgessa miała się stać , zaplanowana przez NKWD, podróż do ZSRS. Wziął w niej
udział również Blunt, który zarówno w swoich sympatiach politycznych, jak i związkach homoseksualnych,
był zdecydowanie bardziej skryty niż cała reszta.
Wyjazd miał dla obu kilka doniosłych konsekwencji. Po pierwsze, uznali, i to szczerze, że ZSRS nie jest
krajem dla nich, co nie przeszkodziło im w dalszym jego wspieraniu. Po drugie, Burgess, dzięki
zadzierzgniętym znajomościom, zwłaszcza z Nikołajem Bucharinem, utwierdził się w swoich skrajnie
lewicowych poglądach. Po trzecie, doszło do zapoznania Blunta i Deutscha, w wyniku którego ten pierwszy
przyjął rolę łowcy talentów. Miał ją wykonywać pod płaszczykiem działań Kominternu, ale jasne było, że
wykonuje ją dla innej, bardziej złowrogiej instytucji. Po czwarte wreszcie, obaj z Bluntem po powrocie do
Anglii zaczęli wszem i wobec wygłaszać niepochlebne dla Sowietów opinie i tym samym „oczyszczać” się
w środowisku. W istocie otumanienie totalitarną, zbrodniczą ideologią pozostało niezachwiane do końca
ich dni.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 16 lutego 2020 12:29
16 lutego 2020 12:30

Raz tylko sytuacja mogła się wymknąć spod kontroli. Stało się to po ogłoszeniu paktu Ribbentrop-
Mołotow i wywołało wielkie zaskoczenie w całym ruchu komunistycznym. Od teraz śmiertelny wróg, do
walki z którym poświęcali swoje życie, okazał się być sojusznikiem. Jak miało się okazać, tylko nieliczna
część komunistów przejrzała na oczy i zerwała z dawnymi kolegami. Nasza czwórka też była w szoku.
Blunt i Burgess przerwali swoje romantyczne wakacje we Francji, by spotkać się z pozostałą dwójką
i omówić zaistniałą sytuację.
Dialektyka marksistowska i mądrość etapu jednak przeważyły. Po mało burzliwej dyskusji doszli do
wniosku, że właściwie nic się nie zmieniło i pakt jest jedynie krokiem wstecz na drodze do zwycięstwa
proletariackiej rewolucji.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ikony58 16 lutego 2020 12:30
16 lutego 2020 14:45

Ikony ,zainteresowała mnie w dalszym ciągu notka o "kuźni"austriackiej i budowania siatki sowieckich agentów o czym pani Ewa napisała...Ciekawa była sama postać Anthonego Blunt'a o którym piszesz. To była chyba najgroźniejsza siatka szpiegowska w Angli. Przyjaciele z tak renomowanego uniwersytetu  Cambridge,kończący z wyróżnieniem uniwersytet...... Z tej grupy prawdopodobnie byli zamieszani w katastrofę w której zginął gen.Sikorski w Giblaltarze,a Blunt dla NKWD był doskonałym ekspertem w sprawie Polski. Trzeba jasno sobie powiedzieć ,że Blunt był skoligacony z dworem królewskim i miał potężnych przyjaciół w rodzinie Rotshildów..Misję ,którą mu powierzono pod koniec II wojny to misja  w Niemczech, aby odzyskać poufne listy między księciem Windsor a Hitlerem i innymi wiodącymi nazistami. Zostały one zdeponowane w archiwach królewskich....Działalność Blunta była znana wcześniej,lecz trzymano to w tajemnicy,dopiero w 1979 roku ujawniła to M.Thatcher..mimo jego  sławy eksperta w dorobku naukowym. I tak sławny szpieg Blunt zmarł sobie spokojnie na atak serca w 1983 roku  /  więcej szczegółow na angielskiej Vikipedi

https://en.wikipedia.org/wiki/Anthony_Blunt

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @BTWSelena 16 lutego 2020 14:45
16 lutego 2020 16:22

Nie mniej groźny był Guy Burgess, o którym teraz czytam biografię pt "Anglik Stalina". 

Być może jeszcze groźniejsi byli ci, o kórych nic nie wiemy. Znamy nazwiska słynnej piątki, może jeszcze kilku, ale Deutsch zrekrutował 29 szpiegów. Powiedzmy o 20 nikt nic nie wie, bo sowieci archiwa albo zniszczyli, albo utajnili.

Viktor Rotszyld był przyjacielem zarówno Blunta jak i Burgessa, to byli wszystko chłopcy z jednej ferajny, czyli Stowarzyszenia Apostołów i jednej fujarce grali. Oni byli zdemoralizowani do szpiku kości.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @BTWSelena 16 lutego 2020 14:45
16 lutego 2020 20:04

Seleno,  mam nadzieje, ze pani Ewa mnie nie pogoni ale chcialbym przy okazji

wzmianki 'amongst other members also later suspected of being part of the Cambridge spy ring were the American Michael Whitney Straight and Victor Rothschild.[12] Rothschild later worked for MI5' zasygnalizowac zaleznosc wszelkich resortow silowych od powiedzmy delikatnie, masonerii

 

delikatny przyczynek https://www.vice.com/en_uk/article/xw589j/its-not-just-westminster-where-freemasons-still-have-influence 

  no i pytanie, dlaczego we Francji leja ludzi a swiat postepowy milczy?

zaloguj się by móc komentować

klon @ikony58 16 lutego 2020 20:04
16 lutego 2020 20:19

....też liczę na "łagodny wymiar kary"....


"(...) no i pytanie, dlaczego we Francji leja ludzi a swiat postepowy milczy?"

Może tu jest odpowiedź:
https://tsarfat.wordpress.com/2019/11/15/the-rothschilds-a-unique-family/

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ikony58 16 lutego 2020 20:04
16 lutego 2020 20:38

Bo leją zgodnie z Konstytucją, zachowując najwyższe demokratyczne standardy i nie są faszystowskim PiSem.

Rodzina Rotszyldów jest wyjątkowo dyskretna i specjalnie nie chce, by ją kojarzono jako siłę, która ma moc zmieniania układu sił międzynarodowych.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @BTWSelena 16 lutego 2020 14:45
16 lutego 2020 20:49

Seleno, na koniec,

pejczyk i losy narodów...

korzystam z ksiazki S.Rybarczyka 'Najtajniejsza bron wywiadu'

 

Wciągając kogoś takiego jak Burgess do działań wywiadowczych, Sowieci wiele ryzykowali. Przemądrzały
indywidualista raczej słabo mieści się w schemacie typowego szpiega. Jednak pokusa dotarcia poprzez jego
kontakty do najwyższych czynników państwowych spychała na dalszy plan obawy o poczytalność
mężczyzny. Dość szybko Guy udowodnił, że jest dobrym współpracownikiem. Zaraz po opuszczeniu
uniwersytetu został zatrudniony u lady Rothschild. Jej rodzina była znana z szerokich koneksji, w tym
i pośród ludzi ze służb specjalnych. Tam Burgess poznał m.in: Stewarta Menziesa – szefa MI-6, Dicka
White’a – przyszłego szefa kontrwywiadu MI-5, Roberta Vansittarta, podsekretarza stanu w Foreign and
Commonwealth Office, odpowiedzialnego za nadzór nad wywiadem, czy Josepha Balla – szefa
wewnętrznej komórki wywiadowczej partii konserwatywnej.
W 1935 roku podział zadań wykonywanych przez szpiegów z Cambridge był już przydzielony. Blunt
miał pozostać na uniwersytecie i łowić nowe talenty.
Donald Maclean musiał ukończyć studia i starać się zatrudnić w instytucji rządowej. Te same zadania
mieli już Philby i Burgess, najpierw jednak trzeba było zrzucić odium sympatii komunistycznych. Kim
poszedł drogą dziennikarstwa i opowiedział się po stronie gen. Franco podczas hiszpańskiej wojny
domowej. To otworzyło mu drzwi do dalszej, rządowej już kariery. Burgess obrał podobną drogę,
„przeskakując” z sympatyka komunizmu na zwolennika nazizmu.
W szybkim czasie został asystentem posła Partii Konserwatywnej Johna Macnamary, znanego
z profaszystowskich poglądów i uczestnictwa w Stowarzyszeniu Przyjaźni Angielsko-Niemieckiej.
Panowie przypadli sobie do gustu, zwłaszcza że obaj byli czynnymi pederastami szukającymi nowych
ekstremalnych doznań. Macnamara, mający znakomite kontakty w III Rzeszy, korzystał często z uroków
młodych chłopców z Hitlerjugend. Po „zabawach” w Berlinie i Monachium często przenosili się do Paryża,
gdzie Edouard Pfeiffer, również homoseksualista, a jednocześnie najbliższy współpracownik i asystent
ministra spraw zagranicznych Edouarda Daladiera, organizował w swoim apartamencie małe orgie.
Powtarzającym się motywem było wiązanie młodego chłopca do stołu plecami do góry, a wokół niego
tańczyli Burgess i przyjaciele, chłostając go pejczem.

 

Kim był w tym czasie tak naprawdę Guy Burgess? Cytowana już w tym rozdziale Rebecca West dała
jego pogłębiony literacko opis z tego okresu: Niekiedy w ochronce dla dzieci… widuje się małego chłopca,
który zawsze przyciąga uwagę odwiedzających. Zamyślona ponura twarz dziecka rozjaśnia się tak
ujmującym uśmiechem, jego reakcje w stosunku do obcych są tak błyskawiczne i żywe, tak sympatycznie
zmienia to. Gość myśli: ten cudowny, mały chłopiec z pewnością jest wspaniałym dzieckiem. O tak!
Niestety, zdarza się jednak, że gdziekolwiek ten aniołek się pojawi, wybucha pożar. Dokładna obserwacja
dowodzi, że jedyną zabawką, jaka mu sprawia przyjemność, jest pudełko zapałek; domy, stodoły i stogi
siana stają w płomieniach. Taka właśnie cecha wyróżniała Burgessa: szeroki uśmiech podpalacza,
ukrywający wewnętrzną radość, jaką czerpie z oszustwa i zniszczenia.
Trzeba przyznać, że powyższy opis jest dość makabryczny i przywodzi na myśl słodkiego chłopczyka
z horroru „Omen”.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ewa-rembikowska 16 lutego 2020 20:38
16 lutego 2020 20:55

  usmialem sie na koniec dnia

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ewa-rembikowska 16 lutego 2020 16:22
16 lutego 2020 21:25

Guy Burgess zwerbował Anthony’ego Blunta oraz innych i był głową całej siatki. Lecz angielska wiki podaje,ze Guy'a zwerbował Deutsch ,może nawet byli i kochankami... Zepsuci bogactwem,wykształceni,władający językami,stosunki "dworskie",środowisko homoseksualistów i perwersyjnych zabaw. Burgessa uważa się  za przywódcę szpiegów z Cambridge. Robili przy tym kariery dyplomatyczne,o zgrozo...Pani Ewo ilu tak naprawdę ,pozostało "śpiochów" równie groźnych? Czasem zadaję sobie pytanie,czy losy Polski po II wojnie nie potoczyłyby się inaczej ,gdyby ogonem aliantów nie kręcili Ci homoseksualiści..? wiki ang.podaje jednak większe info niż polska...

https://en.wikipedia.org/wiki/Guy_Burgess

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ikony58 16 lutego 2020 20:49
16 lutego 2020 21:40

Ikony ,dzięki za opisy i charakterystykę perwersyjnych zabaw, środowiska szpiegów.Ich preferencje seksualne , to mały pikuś,w stosunku czego tak naprawdę się dopuszczali.... Sowieci mieli zawsze niucha jak okiełznać narody,werbując perełeczki.Wewnątrz posługiwali się pastuchami,robiąc z nich generałów jak np Wasilij Michajłowicz Błochin,bo bez skrupułów mordowali własnoręcznie..a na zewnątrz sowieckiego sojuza łowili pięknych i wykształconych...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @BTWSelena 16 lutego 2020 21:25
16 lutego 2020 21:41

Jak doczytam jego biografię "Anglik Stalina" do końca , to może napiszę artykuł. Andrew Lownie przez 20 lat robił kwerendę w archiwach i przepytywał świadków. Książka ma ponad 500 stron a ja dotarłam dopiero do Deutscha.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @BTWSelena 16 lutego 2020 21:40
16 lutego 2020 21:44

A skąd taka kariera Biedronia? Ktoś go wyłowił, ktoś go prowadzi, ktoś go finansuje.

zaloguj się by móc komentować

peter15k @ewa-rembikowska
16 lutego 2020 22:54

Warto starannie przyjrzeć się twarzy Philbiego, można wyczuć że kłamie...

https://www.youtube.com/watch?v=bph-CmQjBVw

 

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ewa-rembikowska 16 lutego 2020 21:44
16 lutego 2020 23:15

Koniecznie niech pani napisze notkę... To są ważne i ciekawe sprawy..A skąd taka kariera Biedronia...no właśnie....a skąd taka kariera pana Trzaskowskiego?.Nawet dostąpił zaszczytu zaproszenia do Szwajcarii ub.roku gdzie zebrała się śmietanka "Grupa Bilderberg".Tylko trzy osoby dostąpiło tego zaszczytu;pani Pieńkowska ,żona bankiera Czarneckiego,pan Sikorski i właśnie "skromny" pan Trzaskowski.Jest wiele pytań,które są zakrzykiwane,że jesteśmy homofobami... a podłoże jest całkiem zgoła inne...

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @peter15k 16 lutego 2020 22:54
16 lutego 2020 23:52

Philby'ego zwerbowoano chyba w 1934 ... niezłe zióleczko...video rok 1955 ciekawe...po tym wszystkim podjął pracę dziennikarską w Bejrucie. Ostatecznie zdemaskowany w 1963 ,żył w Moskwie do 1988r. Pani Ewa czyta "Anglik Stalina" ,więc poczekamy na notkę...

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @BTWSelena 16 lutego 2020 23:15
17 lutego 2020 06:53

Kariera Biedronia i Trzaskowskiego jest dziwna, ale ich postawiono na scenie w świetle reflektorów. 

Groźniejsi są ci, których nie widać i nie słychać, ich nazwisk nie znamy i nie poznamy a gdzieś tam w czeluściach ministerstw robią selekcjonują informacje,  analizy i podsuwają rozwiązania. Mają dostęp do informacji takich, o których możemy tylko pomarzyć oraz realną władzę.

Dla przykładu Lech Kaczyński był prezydentem, wybranym w wyborach, ale to, czy gdziekolwiek poleci samolotem zależało tylko i wyłącznie od szefa kancelarii premiera, czyli zwykłego urzędnika.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ewa-rembikowska 17 lutego 2020 06:53
17 lutego 2020 11:08

Dlatego też odkrycie tych groźnych selekcjonowanych zjawisk jest tak ważne dla przetrwania NAS jako ludzi i państwowości. Kupczenie życiem ,tych którzy rzekomo zagrażają rządzącym jest zjawiskiem,które nie powinno mieć miejsca... Są katastrofy zwykłe i niezwykłe,a te niezwykłe nie są dziełem przypadku....I nie jest to teoria spiskowa....

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @ewa-rembikowska
17 lutego 2020 16:43

Niesamowita opowieść!

Na gruzach monarchii Komintern zbudował za prawdopodobnie niesamowite pieniądze siatkę szpiegowską, która "kręciła", m. in., Brytanią?

Skąd w tym czasie takie pieniądze i czy faktycznie Brytole "tak się dali" podejść? Trwało to wszystko dosyć długo przecież.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Andrzej-z-Gdanska 17 lutego 2020 16:43
17 lutego 2020 18:29

za to złoto, które sprzedali USA

zaloguj się by móc komentować

peter15k @Andrzej-z-Gdanska 17 lutego 2020 16:43
17 lutego 2020 19:12

Poniżej podaję cytat z jednego z opracowań dotyczących tej sprawy. Widać wyraźnie że sprawa była tak kompromitujaca dla "imperium" że wypuszczono go do Moskwy. Prawdopodobnie Philby był na Gibraltarze podczas katastrofy Sikorskiego a ciała córki generała Zofii Leśniowskiej nigdny nie odnaleziono. Były informacje że widziano ją potem w gułagu. 

(...) Philby był wybitny w odgrywaniu swojej roli. Pomimo odejścia z MI6 zachował wiele znajomości. Wielu dawnych przyjaciół z wywiadu nie wierzyło w jego zdradę. Przecież był jednym z nich, dżentelmenów-szpiegów. Skoro więc dawał słowo, że nie zdradził, dlaczego miałoby być inaczej? Takie podejście było typowe dla brytyjskiego wywiadu. Jak dowodzi Gordon Corera w latach 50. Brytyjczycy wciąż żyli w cieniu swojej dawnej, kolonialnej potęgi. Przekonani o własnej wyższości oficerowie MI6 ufali sobie na słowo, a stosunki towarzyskie były często ważniejsze niż profesjonalizm. Co gorsza, w MI6 wszyscy się znali i lubili. "Ojcowie werbowali synów, oficerowie żenili się z sekretarkami (...). Nie przywiązywano więc zbyt wielkiej wagi do zachowania zasad bezpieczeństwa." "Był to klub dżentelmenów, a dżentelmenom zawsze można ufać" - opisuje tę mentalność Corera, podkreślając, jak paradoksalnie to brzmi, gdy mowa o szpiegach.I6 nie aresztowała Philby'ego. Co więcej, pozwolono mu uciec do Moskwy. Za taką decyzją stały względy towarzyskie i wizerunkowe. Kim Philby przez wiele lat uważany był za asa brytyjskiego wywiadu. Przyjaźnił się z wieloma wciąż aktywnymi szpiegami i urzędnikami. Nie chcieli oni przyznać, jak daleko w pole wyprowadził ich człowiek, który przez 20 lat pracował dla KGB. Gdyby Philby'ego aresztowano i oskarżono, ryzykowano głośnym procesem. Tymczasem jego ucieczkę przedstawiono w Wielkiej Brytanii, jako dezercję zwykłego urzędnika.Trudno powiedzieć, czy Philby kiedykolwiek żałował swoich wyborów. Sam nigdy nie pozwalał nazywać się zdrajcą i zawsze powtarzał, że służył tylko ZSRR i jego służbom. Jednak bliscy agenta twierdzą, że był rozczarowany nową ojczyzną. "Wierzył, że ideały były słuszne, ale uważał, że źle wprowadzano je w życie" - mówiła jego trzecia żona, Rufina Philby, autorka książki "Prywatne życie Kima Philby'ego" . Najwybitniejszy szpieg ZSRR i jeden z największych zdrajców w historii zmarł w 1988 roku na zawał serca.

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @ewa-rembikowska 17 lutego 2020 18:29
17 lutego 2020 20:23

Złoto chyba zaczęli "sprzedawać" dopiero po 1917 roku a "firma" działała już wcześniej - czy dobrze "kombinuję? :)

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Andrzej-z-Gdanska 17 lutego 2020 20:23
17 lutego 2020 21:33

Przedtem to rabowali banki i rozpoznawali sytuację - vide Stalin w Wiedniu.

Potem też żyli z rabunku.

NKWD powstało w 1917 roku. Szacuje się, że w pierwszej fazie wojny domowej bolszewicy dysponowali ok. 380 tonami złota, wartymi 270 mln ówczesnych dol.

Wiązać sieć do łapania angielskich rybek zaczęli w Wiedniu po wojnie koło 1922 roku.

zaloguj się by móc komentować

zw @Andrzej-z-Gdanska 17 lutego 2020 16:43
17 lutego 2020 22:36

czy faktycznie Brytole "tak się dali" podejść?

Dali się podejść zdegenerowanej bandzie alkoholików, którzy po pijaku gubili dokumenty i zdradzali tajemnice. Musiało tak być, bo sami Brytole o tym pisali...

https://www.bbc.com/news/uk-england-cambridgeshire-28143770

https://www.bbc.com/news/uk-34596824

Centrala w Moskwie nie mogła przerobić takiej ilości dokumentów, jaką przesyłali Burgess, Blunt i spółka. Niektóre koperty z dokumentami przesłanymi przez Piątkę z Cambridge po zakończeniu zimnej wojny pozostały nie otwarte.

https://www.prospectmagazine.co.uk/magazine/messages-in-the-bottle-inside-the-louche-liqueured-up-world-of-the-cambridge-spies

George Blake był jednym z nielicznych skazanych w Wielkiej Brytanii ważnych sowieckich szpiegów, a i tak uciekł: 

W więzieniu Blake zajmował się naprawą worków używanych do przewożenia poczty dyplomatycznej. 23 października 1966 roku Blake, jak potem opowiadał, wysunął obluzowaną kratę w oknie, ześlizgnął się po dachu na podwórze, następnie zaś wspiął się na mur po cienkiej drabince nylonowej, której szczeble sporządzono z drutów do robótek ręcznych, i zeskoczył w umówionym miejscu, gdzie oczekiwał go wspólnik. Utrzymywał, że ucieczkę zorganizował członek Irlandzkiej Armii RepublikańskiejSean Bourke, z którym zaprzyjaźnił się w więzieniu, a pomagał w niej znajomy lekarz i dwóch pacyfistów, odsiadujących 18 miesięczne wyroki za udział w demonstracji przed bazą US Air Force. Wywieźli oni Blake'a furgonetką do Dover, a następnie do NRD. (Bourke powrócił do Irlandii, uniknął ekstradycji do Wielkiej Brytanii i wydał książkę o całej operacji i swym w niej udziale, zmarł w 1982 roku).(za Wikipedią)

Myślę, że trzeba by kiedyś spojrzeć krytycznie na sprawę niebywałych sukcesów sowieckich agentów w Wielkiej Brytanii.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @ewa-rembikowska 17 lutego 2020 21:33
18 lutego 2020 08:08

Ładnie to Pani doprecyzowała. Dziękuję. :)

zaloguj się by móc komentować

Andrzej-z-Gdanska @zw 17 lutego 2020 22:36
18 lutego 2020 08:13

Świetna ciekawostka. Imperium sie pruło jak te, cytuję:

worków (i) używanych do przewożenia poczty dyplomatycznej. 

Nie pruło sie po "całości" i dlatego coś niecoś można było naprawić. :)

Bardzo dobry temat na notkę. :)

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @zw 17 lutego 2020 22:36
18 lutego 2020 08:18

Bo to chyba trzeba rozróżniać cały czas pomiędzy działalnością City a rządami Wlk Bryt. i jej administracją, gdzie bardziej liczyła się lojalność plemienna  absolwentów tego samego collegu, których łączyły dyskusje intelektualne, whisky i seks niż powaga państwa.

zaloguj się by móc komentować

zw @Andrzej-z-Gdanska 18 lutego 2020 08:13
18 lutego 2020 09:53

Pruło się, ale raczej nie z winy tych alkoholików. Jeśli w Moskwie nie otwierano kopert z ich dorobkiem, to znaczy, że w poprzednich też nie było niczego bardzo cennego.

zaloguj się by móc komentować

zw @ewa-rembikowska 18 lutego 2020 08:18
18 lutego 2020 09:55

To całkiem możliwe, że prawdziwe służby były w City, a państwowe były tylko atrapą do produkcji mało wartościowych dokumentów.

zaloguj się by móc komentować

peter15k @ewa-rembikowska
18 lutego 2020 20:38

Jeszcze jeden ciekawy matariał na ten temat z 2016 roku. 

https://www.youtube.com/watch?v=8HRqMX8lt5c

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @zw 18 lutego 2020 09:55
18 lutego 2020 20:52

To co się dzieje w City jest owiane mgłą tajemnicy. Tak jak działania Rotszyldów.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ewa-rembikowska 18 lutego 2020 20:52
19 lutego 2020 22:49

Ha! -to wszystko ciekawe,bo właściwie opieramy się na notach trochę wyroków sądowych,,na doniesieniach prasowych angielskich i polskich (bardzo skąpo)lub wspomnieniach "książek wydanych. A "niewinnego" zbiega George Blake do czasów wspólczesnych matuszka Rasija troskliwie hołubiła...nie otwierając  małowartościowych dokumentów...

zaloguj się by móc komentować

zw @BTWSelena 19 lutego 2020 22:49
20 lutego 2020 20:34

Ktoś napisał, że Blake był niewinny? Z jego ucieczką jest ciekawie, bo w kilku wersjach językowych Wikipedii poza angielską jego wybawiciel Sean Bourke jest przedstawiany jako były członek IRA. A w angielskiej ta informacja się nie pojawia. Osobną notkę poświęcono samemu Seanowi Bourke i jest on przedstawiony jako "drobny kryminalista". Czyli sytuacja jest rozwojowa i właściwej wersji jeszcze nie uzgodniono.  Alfred Hitchcock chciał nakręcić film o tej ucieczce, ale pogorszył mu się stan zdrowia i potem zmarł. 

Jeśli chodzi o Piątkę z Cambridge to ciekawe jest porównanie tego, co piszą Brytyjczycy z rosyjskojęzyczną notką w Wikipedii. Rosjanie dość powściągliwie piszą o swoich sukcesach. Widać, że ich ulubieńcem jest Philby, chwalony za dostarczenie ponad 900 dokumentów podczas wojny. Świetna statystyka innych agentów została pominięta. Philby poza tym jest chwalony za zminimializowanie skutków zdrady jednej z agentek. Jeszcze tylko Blunt jest doceniony ze względu na wykrycie zdrady Mikojana. Co do Burgessa i Macleana, nie podkreśla się ich szczególnych osobistych zasług dla ZSRR (być może to oni przesyłali do Moskwy wspominaną przeze mnie w poprzednich komentarzach "makulaturę"). I jest też wzmianka o ich alkoholizmie. Ciekawe, że tylko Philby pojawił się na znaczku ZSRR, chociaż seria z trzema szpiegami byłaby większą atrakcją dla filatelistów. Trzema, bo Blunt powiedział parę przykrych słów na temat życia w ZSRR i nie miał szans na takie wyróżnienie, a do udziału Johna Cairncrossa w "Piątce" Rosjanie oficjalnie się nie przyznają.  Sporą część notki w rosyjskiej Wikipedii o Piątce z Cambridge zajmuje wywiad z Philbym z 1988 r. który przeprowadził Phillip Knightley. Oczywiście wywiad nie może być dowodem na nic, ale ciekawe jest to, do czego Philby chciał przekonać czytelników.    Philby w wywiadzie powiedział, że nie było grupy z Cambridge, to wymysł dziennikarzy i pisarzy. On sam, podobnie jak i Burgess i Blunt nie nawiązali kontaktów z Rosjanami w Cambridge i nie sądzi, żeby tam skontaktował się z nimi Maclean. Philby twierdził, że nie było żadnego piątego agenta i nie było wspólnych działań. Łącznikiem, który kontaktował się z pojedynczymi osobami z pozostałej trójki był Burgess. Philby stwierdził, że nie płacono im za współpracę z ZSRR.  

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @zw 20 lutego 2020 20:34
20 lutego 2020 21:53

To prawda,że trochę zjeżyłam się na notkę z 17 lutego...widocznie niewłaściwie ją przemyślałam.Niestety paradoksem jest to,że w dalszym ciągu korzystamy ze skąpych informacji o tych szczególnych szpiegach.Nawet oficjalne doniesienia prasowe mogą być jako kontrolowane przecieki i propaganda służb.I co ciekawe,praktycznie wszyscy żyli sobie w "wybranych" kraikach,pisząc książki i.....biografie,robiąc przy tym kasę i powiększając emerytury... A przecież mieli wpływ na politykę przed i po wojnie...Pani Ewa zaczęła świetnie po nitce do kłębka...Trzeba też brać pod uwagę komentarze nawigatorów,którzy coś interesującego dorzucą. Z pewnością jest też i dezinformacja ze strony Anglików,bo nie jest to chlubna karta w ich historii... Wcześniej Peter15 wspomniał o sprawie  Heleny Matheja ,ja teraz dodam Helenę Wolińską.Dlaczego tak chętnie wybierali Anglię i znajdowali tam opiekę?..Nie wiążę ich ze sprawą tych homo-seksownych szpiegów z Cambrigde,lecz jednak Anglia,właśnie tym ludziom udzielała dachu nad głową... Mnie ciągle trapi jedno:gdyby nie ta - wykształcona  grupa,powiązana z Rotshildami itp,nawet nazistami,oraz różnymi palantami,----to czy losy Polski potoczyłby się inaczej? Czy Stalin  wraz z "aliantami",(sorry) wydymał by tak Polskę?....

 

 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @zw 20 lutego 2020 20:34
20 lutego 2020 22:23

W 1961 przebywał w Libanie, gdy nagle został wezwany do Londynu i oskarżony o to, że jest
długoletnim szpiegiem radzieckim. Ppłk Michał Goleniewski, oficer polskiej służby
wywiadowczej, który zbiegł na Zachód, przekazał CIA informację, że w MI6 działa kret.
Brytyjscy oficerowie w ślad za tą poufną informacją trafili na Віаке'а.
Osądzony przez londyński sąd Old Bailey, został skazany na 42 lata więzienia, „po roku za
każdego zdradzonego agenta", zgodnie z jego zeznaniem, że wydał -i w ten sposób skazał na
śmierć - 42 agentów brytyjskich w Związku Radzieckim. Wyrok w jego sprawie zawierał
najdłuższą sentencję w historii sądownictwa brytyjskiego.
W więzieniu Wormwood Scrubs, podobnie jak przebywający tam przez pewien czas Gordon
Lonsdale, poddany był specjalnemu dozorowi jako potencjalny zbieg. Zajmował się naprawą
worków używanych do przewożenia poczty dyplomatycznej.
23 października 1966 Blake, jak potem opowiadał, wysunął obluzowaną kratę w oknie, ześlizgnął
się po dachu na podwórze, następnie zaś wspiął się na mur po cienkiej drabince nylonowej, której
szczeble sporządzono z drutów do robótek ręcznych, i zeskoczył w umówionym miejscu, gdzie
oczekiwał go wspólnik. Utrzymywał, iż ucieczkę zorganizował członek Irlandzkiej Armii
Republikańskiej, Sean Bourke, z którym zaprzyjaźnił się w więzieniu, a pomagał w niej znajomy
lekarz i dwu pacyfistów, odsiadujących 18-miesięczne wyroki za udział w demonstracji przed
bazą US Air Force. Oni to wywieźli Віаке'а furgonetką do Dover, a następnie do NRD. (Bourke
powrócił do Irlandii, uniknął ekstradycji do Wielkiej Brytanii i wydał książkę o całej operacji i
swym w niej udziale; zmarł w 1982) Wedle powszechnie uznanej wersji Bourke został wynajęty
przez KGB, który, obawiając się możliwej w wypadku niepowodzenia kompromitacji, chciał
zachować w ten sposób czyste ręce.
W ZSRR Blake został tłumaczem. Rozwiedziony podczas odsiadywania wyroku, ożenił się w
Moskwie ponownie, miał syna. Prowadził czynne życie; zaprzyjaźnił się z Haroldem Philbym
(którego, jak twierdził, nigdy wcześniej nie spotkał, choć obydwaj w tym samym czasie
przebywali w Libanie) i Donaldem Mac-leanem. Wierny swym ideałom, wyznał w 1990, iż jest
rozczarowany pieriestrojką i upadkiem komunizmu.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 20 lutego 2020 22:23
20 lutego 2020 22:25

Blake George (ur. 1922)
Wyższy oficer brytyjskiej Tajnej Służby Wywiadowczej ( MI6), który szpiegował dla KGB. Ze
względu na skutki popełnionej zdrady ( ujawnienie -» agentów i operacji wywiadów zachodnich)
Blake (właśc. Behne) był dla KGB jednym z najbardziej przydatnych brytyjskich szpiegów.
Urodził się w Rotterdamie. Był synem holenderskiej luteranki i egipskiego Żyda, który służył w
armii brytyjskiej podczas I wojny światowej. Ojciec, jako obywatel brytyjski i ze względów
patriotycznych, nazwał syna imieniem króla Jerzego V. Blake przebywał w Holandii w chwili
zajęcia jej przez Niemców w czasie II wojny światowej i pracował dla holenderskiego ruchu
oporu, dopóki nie przedostał się do Anglii przez południową Francję oraz Hiszpanię. Zaciągnął
się do Królewskiej Marynarki (Royal Navy), gdzie został mianowany oficerem i przydzielony do
holenderskiej sekcji MI6 w stopniu podporucznika.
Po wojnie wysłano go do Hamburga, gdzie werbował byłych oficerów Kriegsmarine i
Wehrmachtu do sieci wywiadowczej MI6, tworzonej w radzieckiej strefie okupacyjnej.
Skierowano go później na Cambridge University, gdzie nauczył się języka rosyjskiego na
kursach dla oficerów.
W1948 został wysłany do Seulu, gdzie kierował nową placówką MI6.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 20 lutego 2020 22:25
20 lutego 2020 22:58

 
Były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa MI5 —* Peter Wright jest zdania, że „piątym" był
Roger Hollis (który został szefem MI5); podobną opinię wyraża historyk John Costello,
natomiast pracujący dla MI6 Oleg Gordijewski, oficer KGB, uważał, iż był nim -» John
Cairncross, który zresztą później sam to potwierdził.

 

W 1936 dostał najwyższe noty na egzaminach konkursowych w Home Office oraz Foreign
Office. Wybrał Foreign Office, przez pewien czas pracował z Mac-leanem w Departamencie
Europy Centralnej (Belgia, Niemcy, Francja).
Jego kariera szpiegowska sięga co najmniej 1939, gdy przekazał Burgessowi informacje o
brytyjskich politykach, szczególnie o ich stosunku do nazistowskich Niemiec. Informacja ta
wielce interesowała Związek Radziecki, który 23 sierpnia 1939 podpisał z Niemcami układ o
nieagresji. W 1940 Cairncross został prywatnym sekretarzem lorda Маигісе'а Hankeya, ministra
odpowiedzialnego za działania służb wywiadowczych.Gdy Hankey odszedł z rządu, Cairncrossa przydzielono do Rządowej Szkoły Kodów i Szyfrów,
skąd przekazywał przechwycone i odszyfrowane materiały ULTRY swojemu oficerowi prowadzącemu z NKWD. Później, jeszcze w czasie wojny, został
przeniesiony do MI6 i pracował w tym samym wydziale, co Philby.
Po zakończeniu wojny przeszedł do pracy w Ministerstwie Skarbu. Po ucieczce Macleana i
Burgessa w mieszkaniu tego ostatniego znaleziono dokumenty Ministerstwa z notatkami
sporządzonymi ręką Cairn-crossa. Choć zaprzeczał, iż jest szpiegiem, usunięto go ze stanowiska,
pozbawiając prawa do emerytury. Pracował w ONZ nad programami ekonomicznymi dla Afryki
i Dalekiego Wschodu, wykładał na uniwersytetach amerykańskich i tłumaczył dzieła Moliera.
Gdy Anthony Blunt, po zapewnieniu mu immunitetu, wskazał na Cairncrossa jako piątego z
Cambridge, ten przyznał się MI5 do pracy na rzecz Związku Radzieckiego. Ponieważ uznano, iż
nie wyrządził poważniejszych szkód obronności Wielkiej Brytanii, odstąpiono od oskarżenia.
Tymczasem radzieccy odstępcy stwierdzali, iż Cairncross, występujący pod pseudonimem
Karelian, był jednym z najbardziej wartościowych agentów Moskwy. Według Jurija Modina,
pracując w Bletchley Park, dostarczył ZSRR danych technicznych czołgów typu Tiger, mapy
niemieckich lotnisk oraz plany operacji Cytadela, natarcia, jakie miano rozpocząć w czerwcu
1943 w rejonie Kurska. Nagrodzono go za to Orderem Czerwonego Sztandaru. Cairncross
twierdził, iż pomagał w ten sposób w pobiciu Niemiec, ponieważ gdyby nie on, wiadomości te
zostałyby zatajone przed radzieckimi sojusznikami.
W 1995 powrócił do Wielkiej Brytanii, gdzie ożenił się ze swą wieloletnią towarzyszką życia,
amerykańską śpiewaczką operową, Gayle Brinkerhoff. Zmarł po dwóch kolejnych wylewach, nie
ukończywszy pisania pamiętników.

 

NORMAN POLMAR ♦ THOMAS B. ALLEN

KSIĘGA SZPIEGÓW

ENCYKLOPEDIA

 

 

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ikony58 20 lutego 2020 22:25
20 lutego 2020 22:59

No właśnie ikony...chodzi mi o to jak to w ogóle możliwe,że Rosjanie tak hołubili tego Blake'a? Mało tego,jak podaje angielska vikipedia " W 1990 roku Blake opublikował autobiografię No Other Choice . Brytyjski wydawca książki zapłacił mu około 60 000 funtów, zanim rząd zainterweniował, by powstrzymać go przed czerpaniem zysków ze sprzedaży. Blake w Rosji pobierał emeryturę z KGB... Tak wychodzi,że świat w ogóle bardzo dobrze opiekuje się szpiegami,sprzedawczykami ,a nawet wojennymi mordercami....

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @BTWSelena 20 lutego 2020 22:59
20 lutego 2020 23:04

tak, Seleno opiekuja sie, o ile maja eskimoskie korzenie

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 20 lutego 2020 22:58
20 lutego 2020 23:11

Podobnie jak Polacy, którzy podzielili się
swoją wiedzą o Enigmie z Francuzami i Brytyjczykami, brytyjscy kryp-tolodzy z -» Bletchley
Park podzielili się swoją z Amerykanami. Doprowadziło to do nie mającej precedensu
współpracy amerykańskich i brytyjskich kryptologów podczas wojny ( Brusa porozumienie).
Odnieśli nadzwyczajny sukces. Na początku 1942 w Bletchley Park deszyfrowano miesięcznie
około 25 tysięcy szyfrogramów Wehrmachtu i Luftwaffe oraz 14 tysięcy komunikatów
Kriegsmarine. Od jesieni 1943 do końca działań wojennych w Europie liczba ta wzrosła
odpowiednio do 48 tysięcy i 36 tysięcy oraz kilkuset radiokomunikatów Gestapo i służb
dyplomatycznych.
Brytyjczycy przekazywali Stalinowi niektóre z rozszyfrowanych materiałów Enigmy, nie
ujawniając wszakże ich źródła. Jednakże John Cairncross, radziecki kret i inni radzieccy
szpiedzy ujawnili Moskwie brytyjskie sukcesy wiosną 1941. Pod koniec 1941 Sowieci zdobyli
sami kilka egzemplarzy Enigmy. Ze źródeł radzieckich wynika, że pierwszą Enigmę zdobyli na
początku grudnia 1941 w czasie ofensywy na Klin, około 80 kilometrów na północny zachód od
Moskwy. Wysłane do Moskwy urządzenie zostało jednak skradzione z ciężarówki przez dzieci,
które - sądząc, że jest to maszyna do pisania - sprzedały ją do składnicy złomu! Konwojenci
transportu zrobili sobie przerwę i biesiadowali w tym czasie u rodziny. Enigmę w końcu
odnaleziono i przekazano NKWD.
Historyk wywiadu David Kahn (The Codebreakers, 1967) uważa, że, poczynając od 1942,
kryptolodzy radzieccy potrafili regularnie odczytywać depesze Enigmy. Wiadomo, że w połowie
1943 zdobyli także egzemplarze jej modelu używanego przez Kriegsmarine. Udało im się
również złamać niektóre szyfry Luftwaffe. Później Sowieci zdobyli wiele maszyn wraz z
dokumentami kodowymi, gdy wojska niemieckie cofały się, tracąc setki tysięcy żołnierzy i
sprzęt.
 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @BTWSelena 20 lutego 2020 22:59
20 lutego 2020 23:54

Modin Jurij (ur. 1922)
Oficer wywiadu radzieckiego, prowadzący członków siatki szpiegowskiej z Cambridge.

 

Urodził się w małym miasteczku w Rosji. Był synem żołnierza Armii Czerwonej. W1940 wstąpił
na wydział inżynierii Akademii Marynarki Wojennej w Leningradzie. W 1942 ewakuowany wraz
z uczelnią na tyły. Występując jako świadek oskarżenia w sprawie przeciwko kucharzowi
szkolnemu, który wziął trochę masła (kucharza za kradzież rozstrzelano), zwrócił na siebie
uwagę NKWD. Przeniesiono go do Moskwy, aby doskonalił znajomość angielskiego. Od
grudnia 1943 tłumacz na Łubiance, zajmował się przekładami dokumentów i informacji
wywiadowczych pochodzących od siatki szpiegowskiej z Cambridge.
Pod koniec 1947 wysłano go do Londynu pod przykrywką attache prasowego. W istocie pełnił
funkcję asystenta tamtejszego -> rezydenta. Spotykał się regularnie z agentami radzieckimi:
Anthonym Bluntem, Guyem Burgessem i -» Johnem Caimcrossem. Agenci brytyjskiego
kontrwywiadu nie potrafili wykryć tych kontaktów. W 1951 Modin pomógł Burgessowi i
Donaldowi Macleanowi w ucieczce do ZSRR.
W 1953 odwołano go do Moskwy, powrócił jednak po roku, aby wspomóc Harolda (Kima)
Philby'ego, a potem w 1955 - w charakterze rezydenta - aby przygotować oficjalną wizytę Nikity
Chruszczowa. Został zde-konspirowany przez Blunta, który podczas przesłuchań wskazał go jako
swego oficera prowadzącego. Modin działał następnie w Indiach, a karierę w wywiadzie
zakończył w charakterze wykładowcy w radzieckim Instytucie im. Andropowa ( Szkoły
szpiegów).
W Moskwie zaprzyjaźnił się z Burgessem, Maclea-nem i Philbym, któremu pomógł napisać
autobiografię My Silent War (1968) [wyd. pol. Moja cicha wojna, 1994]. Własne przeżycia
zawarł w książce opublikowanej w Wielkiej Brytanii w 1994 pod tytułem My Five Cambridge
Friends [wyd. ros. Sud'by razwiedczikow. Moi kiembridżskije druzja, 1997]. Modin kończy swą
książkę oceną szpiegów z Cambridge:

Nie byli oni po prostu komunistami czy ich sympatykami; uważali się za prawdziwych
rewolucjonistów, gotowych poświęcić dla sprawy innych ludzi, a także siebie. Nie można ich
również winić za wiarę w Józefa Stalina: ten sam błąd popełniło całe pokolenie uczciwych
mężczyzn i kobiet na świecie. Po fakcie oczywiste jest, że byli naiwni, ale w latach trzydziestych inaczej to wyglądało. Kiedy myślę o nich teraz, widzę w nich Don Kichotów, którzy spędzili
życie na walce z wiatrakami, podczas gdy historia nieubłaganie niszczyła ich ideały. Gardząc
władzą, bogactwem, miłością, ambicją, spokojem i sławą, wybrali politykę. Złożyli przysięgę na
wierność rewolucji, i nie złamali jej.

takze rewolucja must go on

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ikony58 20 lutego 2020 23:04
20 lutego 2020 23:57

No tak - Wtopić się pod fałszywą tożsamością w obcy naród potrafią tylko Eskimosi. Teraz już mogą oficjalnie: bo naczelny Rabin Rosji, Berel Lazar opowiada o przyjaźni z Putinem i Nathanielem Rothschildem Ha ...jeszcze ostatnio dobra przyjaźń z Kantorem... tiaa... jednak korzenie mus...dzięki ikony za notki..

zaloguj się by móc komentować

peter15k @BTWSelena 20 lutego 2020 21:53
21 lutego 2020 00:00

Jeżeli chodzi o Matejankę to sprawa wydaje się w miarę jasna. Cudów nie ma.  Jak sponsorowano jej studia /naukę w czasie wojny w Wiedniu i na dodatek ostrzeżono przed Beljungiem, który tam się zjawił to potem ktoś ją umieścił w środowisku emigracji polskiej w Londynie. Wniosek o ekstradycję Anglicy odrzucili. Kim jest ten ktoś? To mogli być Niemcy ale niekoniecznie bo przecież Rosjanie byli w Berlinie a Canaris zawisł na strunie od fortepianu powieszony przez SS w 1945 roku.  Kazimierz Kutz ( niezależnie od tego co mu się porobiło po przytuleniu do GW ) pisał o znajomych, którzy mieli epizody z czasów okupacji ( np Hitlerjugend, albo kolarboracja itp ) byli przejmowani przez UB i wstawiani na różne stanowiska po wojnie ku przerażeniu Polaków na Śląsku.  Biorąc pod uwagę całkowitą kompromitację MI5 w czasie działalności Philbiego to rożnie mogło być.  Sprawa Philbiego do dzisiaj to zupełna tragifarsa "Jamesów Bondów". Wywiad ZSRS praktycznie zarządzał wszystkim i wiedział wszystko.  Sprawa Philbiego pokazała że opieranie się na młodzieży z "wyższych sfer" która nigdy nie miała kłopotów materialnych, nie pracowała i nie miała kontaktów ze zwykłymi ludzmi , potem kształciła się w Eton,  Oxfordzie albo Cambridge, podlegała demoralizacji, była spragniona wrażeń to zupełny blamaż. Widać na filmie https://www.youtube.com/watch?v=bph-CmQjBVw,  że Philby po prostu kpi z przesłuchujących. Co do Wolińskiej , żony Brusa to inny temat. Któż by śmiał w Oxfordzie powiedzieć coś złego o wiadomym lobby... Dzisiaj wyglada to nawet tak

https://www.cbsnews.com/news/how-jewish-american-pedophiles-hide-from-justice-in-israel/

 

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ikony58 20 lutego 2020 23:54
21 lutego 2020 00:14

Ikony ...NIE ! -moja wiedza na temat Stalina może jest jeszcze nie tak pełna ,lecz dostateczna. Ci ludzie znający języki, ukończyli dobre uniwersytety,podróżowali wszędzie i jest to wprost niemożliwe,aby nie mieli wiedzy o mordach Stalina.Byli zbyt "blisko" tych spraw. Nie można mieć pretensji do ludzi prostych ,pozbawionych wiedzy i odizolowanych od informacji... Oni mieli pełny dostęp jak Stalin eksterminował nie tylko inne nacje ,lecz swoich także...Może ich wiara z początku był ideowa,lecz szybko poznali prawdę .Zaakceptowali ją,korzystając finansowo i praktycznie spokojnym życiem.Może nawet spokojnym sumieniem.Lecz to nie Don Kichoci...to okrutne palanty,bo jako ludzie tak wszechstronnie wykształceni,mogli położyć temu kres.Ale nie...oni pisali wspomnienia ,wydawali książki,czerpiąc z tego korzyści bez skrupułów. Kurde Don Kichoci z krwawym sumieniem...Sorry ,ale zawsze mnie wtedy ponosi...jak jest mowa o zbrodniach sowieckich....

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @peter15k 21 lutego 2020 00:00
21 lutego 2020 00:25

Dzięki Peter,Twoje komentarze jak zawsze logiczne i układają się w całość. No właśnie ,chcę wrócić do Wolińskiej.. Rzeczywiście jak tu być mądrym?..Lobby ...no właśnie do tego znany Norman Davies -nikt nie kwestionuje jego świetnego wykształcenia,licznych odznaczeń,honorów i tytułów,oraz bardzo ścisłych związków z Polską..Lecz jako dobry historyk posiadał dwie twarze;w 1999 r.przyjaźnił się żyjącą tam Heleną Wolińską-Brus,krwawą stalinowską prokurator, morderczyni zza biurka, winna śmierci gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” i wielu innych polskich patriotów. Davies odparł, że to niemożliwe. Bo to sympatyczna, starsza pani, pani profesorowa,żona oksfordzkiego profesora: Włodzimierza Brusa.Czy jest to możliwe,aby taki historyk autor" Boże Igrzysko,Orzeł biały,czerwona gwiazda"-nie wiedział kim była Helena Wolińska?..

zaloguj się by móc komentować

peter15k @BTWSelena 21 lutego 2020 00:25
21 lutego 2020 00:48

Davies pisał kiedyś jak go sekowano w USA w związku z tym że zbyt dobrze napisał o Polakach. No cóż lata lecą i z czegoś trzeba żyć. Widocznie wielu dochodzi do wniosku że kopanie się z akademickim koniem nie ma sensu. Uczelniany nepotyzm plemienny, wzajemne entuzjastyczne recenzje itp. to forma takiego samego nepotyzmu jak w biznesie. Etat uczelniany to ciepła posada na całe życie. "Oczywiście jak wiadomo "nepotyzmu takiego nie ma". Krytyk Kłopotowski przypomniał kod kulturowy judaizmu i prof Kevina MacDonalda a potem w ekspiacji napisał Geniusz Żydów na polski rozum. Terlikowski mówił o "dziczce" i woził się z TVN em ...c'est la vie 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @BTWSelena 20 lutego 2020 21:53
21 lutego 2020 10:24

Helena Wolinska, B. Brus, W Gomulka,

PPR GL w dokumentach-Zebrowski,Gontarczyk, Chodakiewicz,

wysylam zdjecie, nie wiem czy przejdzie,

cytat str.215,

/Wolinska/ 'bedac niezadowolona, zwracała sie do niego/Jozwiaka/ "Franek, ty sk...synie" i dalej wyłuszcala...

na co Franek "widzisz,moja laleczko...

image.png

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ikony58 21 lutego 2020 10:24
21 lutego 2020 13:39

Ta Helcia vel Fajga niezbyt kulturalny jęzor miała.. Wniosek o ekstradycję w 1998 od razu był aktem antysemickim.Ha,a odebranie esbeckiej emerytury w 2006r."cyrkiem"nazwała. To między innymi jej zawdzięczamy weryfikację sędziów ,prokuratorów w tamtych czasach...Jak napisałam scyzoryk się otwiera,że szpiedzy i mordercy stalinowscy ..w spokoju i łaskach dożywali swojej starości...

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @peter15k 21 lutego 2020 00:48
21 lutego 2020 14:00

To prawda Davies "grzebał" w polskiej historii.I trudno uwierzyć,że nie poznał twarzy Wolińskiej.To była fanatyczna komunistka i w swojej działalności panią życia i śmierci. Natomiast w Angli grała rolę dobrodusznej damy,uchodząc za prześladowanego polityka... ten potwór w mundurze  żył w chwale żony profesora Oksfordu, z charakterku nie lepszego niż ona.... W Polsce po jej stronie stała GW twierdząc, że fakt przebywania w getcie zmywał jej późniejsze winy – na zawsze pozostała ofiarą, nigdy katem. Umarła sobie w spokoju szydząc z polskiego wymiaru sprawiedliwości...

zaloguj się by móc komentować

zw @BTWSelena 20 lutego 2020 21:53
21 lutego 2020 21:10

To prawda, że poruszamy się w kręgu wrzutek propagandowych - ten temat nie będzie prędko przedmiotem normalnych badań naukowych i zdaję sobie sprawę, że nasze "śledztwa internetowe" są trochę śmiechu warte.

Co do ostatniego pytania, myślę, że „wydymanie” naszego kraju było postanowione znacznie wcześniej niż podczas II wojny. Już II RP była traktowana jako państwo sezonowe. Wynik wojny 1920 r. oddalił coś, co Angole szykowali dla nas już wtedy w postaci linii Curzona-Namiera. To było wcześniejsze niż rządy Stalina i działalność jego jaczejki.

Czytam teraz wydaną przez Klinikę Języka książkę „Tajemnice szpiegostwa angielskiego” i mam jeszcze świeżo w pamięci książkę p. Szymona Modzelewskiego „Jak nakręcić bombę”. W obu są przedstawione skomplikowane akcje brytyjskich służb specjalnych przed i w trakcie I wojny światowej w których dużą rolę odgrywała dezinformacja. Dlatego nie wierzę w tą tragiczną zapaść brytyjskiego kontrwywiadu zaledwie kilkanaście lat później. To wygląda raczej, jakby ktoś również brytyjskiemu kontrwywiadowi wydał znany z naszej historii rozkaz „Z Sowietami nie walczymy”. Bo już ze zdrajcami pracującymi dla państw Osi jakoś sobie radzili i ludzie tacy jak Theodore Schurch, William Joyce, John Amery czy Duncan Scott-Ford zostali powieszeni.

Trzeba pamiętać, że Brytyjczycy i Sowieci mieli wiele wspólnych biznesów i myślę, że na przykład śmierć Władysława Sikorskiego była w interesie i jednych i drugich.

zaloguj się by móc komentować

zw @ikony58 20 lutego 2020 22:23
21 lutego 2020 21:15

Dalej jestem ciekaw dlaczego w angielskiej wersji Wikipedii Sean Bourke jest „drobnym kryminalistą”, który pomógł Blake’owi uciec z więzienia „bo go lubił i mu współczuł”, a w innych wersjach językowych jest to członek IRA (który jak można się domyślić wykorzystuje wpływy swojej organizacji). Może dlatego, że czytelnicy Wikipedii z Wysp czytając o tym, że superzdrajcy Blake’owi umożliwiono w więzieniu kontakt z członkiem IRA byliby trochę zdziwieni i mogliby nabrać  podejrzeń co do charakteru ucieczki Blake’a.  W Irlandii coraz więcej się mówi o roli brytyjskich prowokatorów w działaniach IRA (kiedyś mieszkałem w Irlandii i do dziś przeglądam tamtejszy internet).  

zaloguj się by móc komentować

peter15k @BTWSelena 21 lutego 2020 14:00
22 lutego 2020 09:29

Tak przyszło mi do głowy, że przecież Davies rozpoczał pracę historyka  w realnym PRL u, co nie mogło ujść uwadze bezpieczniaków.  Przypomina to syndrom redaktora Wołka, który gmerał w życiorysie Kwaśniewskiego do czasu i nagle stał się całkowitym cyborgiem antypisowskim. Różne są motywacje no i różne działania w cieniu.   Podobno Canaris pierwszy raz widział masowy mord na Żydach  w ...Będzinie. To spowodowało,  że potem organizował zamachy na Hitlera. No cóż taki symbol - pod zamkiem w Będzinie zbudowanym przez Kazimierza Wielkiego, także z kredytu żydowskiego, mordowano potem Żydów.  Polska władza, dzięki którym Żydzi spokojnie się rozwijali  symbolizowana tym zamkiem została zniszczona przez Niemców. A teraz hucpa antypolska...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować