-

ewa-rembikowska : Wczoraj Warszawianka, dziś Kujawianka.

Bezkarność potrzebuje protekcji, czyli burdel pod okiem policji

W środę 7 listopada 1906 roku ulicami Wiednia kroczył kondukt pogrzebowy. Z wielkim ceremoniałem wieziono do kaplicy Kapucynów doczesne szczątki arcyksięcia Otto. Choć pogoda nie sprzyjała zmarłego żegnały tłumy. Karocę z trumną ciągnęło sześć karych lipicanów. Na Neuer Markt jeden z koni poślizgnął się i upadł. Nie udawało się go podnieść. Pomogło dopiero zdjęcie ze zwierzęcia uprzęży. Gdyby to się stało w starożytnym Rzymie, to czcigodni augurowie długo by debatowali na temat znaczenia tego wydarzenia. W libertyńskim i szybko żyjącym Wiedniu sensacja trwała tylko chwilę, nie wywołując cienia refleksji.

Arcyksiążę Otto pełną garścią czerpał z uroków życia. Był stałym bywalcem tancbud, spelunek, domów uciech. Z upodobaniem łamał szóste przykazanie aż doigrał się kiły, która skosiła go w krótkich abcugach. Gdy leżał na śmiertelnych marach, trwał właśnie 4 dzień procesu madame Reginy Riehl, oficjalnie właścicielki domu mody a nieoficjalnie wesołego przybytku dla panów spragnionych różnorodnych uciech.

Regina Riehl – 46 letnia wdowa została oskarżona o ograniczenie wolności osobistej, sprzeniewierzenie, wprowadzenie w błąd dziewczyn, które zatrudniała, stręczenie do nierządu, namawianie do składania fałszywych zeznań. Tytuły prasowe mówiły o białych niewolnicach zmuszanych przemocą do świadczenia usług seksualnych i czerpaniu z tego tytułu korzyści materialnych.

Pani ta stręczeniem zajmowała się od ponad 20 lat, jeszcze za życia męża – prokurenta/księgowego w dużej firmie handlowej. Najpierw urządziła dom schadzek dla wyższych sfer płci obojga. Baronowe „puszczały się” z żigolakami a hrabiowie z subretkami. Było przytulnie i dyskretnie.

Jednak to nie były te pieniądze, o które jej chodziło.

Zeszła w aspiracjach o poziom niżej, chcąc trafić z ofertą do klasy średniej.

Zmieniała adresy i domy, by osiąść w kamienicy przy Grünenthorgasse 24. Na urządzenie przybytku rozkoszy wydała 40 tys. koron, za czynsz płaciła rocznie 10 tys. koron.

Salony do przyjmowania gości urządzone były z najwyższym komfortem. Szampan lał się strumieniami. Gorzej było z zapleczem do personelu. Dziewczęta spały po osiem w pokoju na czterech łóżkach w wydzielonej części domu, która była zamykana od zewnątrz na sztabę. Okna były zabite na stałe. Sztaba otwierała się o 12 na obiad, po którym dziewczyny znów były zamykane w sypialniach do wieczora, do pojawienia się pierwszych gości. W sypialni mogły przebywać tylko w bieliźnie. Ubrania pozostawały na zewnątrz. Wychodzić na zewnątrz dziewczęta nie mogły wcale, poza tymi najbardziej zaufanymi, które były wypuszczane na przechadzkę po ogrodzie na tyłach domu, ale i wówczas pod strażą. Odźwierni domu mieli surowy nakaz nie wypuszczania żadnej z dziewcząt na ulicę.

W domu przebywało zawsze koło 20 młodych panienek.

Ściąganiem personel do burdelmamy zajmowały się starsze kobiety oraz młodzi chłopcy, którzy ofiary swe wybierali spośród bezrobotnych służących. Oficjalnie przyprowadzali je do Salonu Mody. Po zamknięciu drzwi dziewczyny dowiadywały się, że o inne szycie tu chodzi. Te które się stawiały były stawiane do pionu a raczej kładzione do poziomu przy pomocy pięści, paska, czy innego twardego przedmiotu oraz zamykane w ciemnicy. Przed pierwszym kontaktem z klientem były upijane.

Kilka panienek zostało przysłanych przez biuro pośrednictwa pracy. Dwie zostały przyprowadzone przez rodziców.

Dla małoletnich dziewcząt uzyskiwała Riehlowa nadzór policyjny za pomocą sfałszowanych dokumentów, a rodzice porwanych dziewcząt w przeważanej części wypadków dowiadywali się już za późno o losie swego dziecka.

Pensjonarki tego dziwnego zakładu były obciążane dzienną kwotą 4 koron za wikt, osobno płaciły za lekarza. Pieniędzmi z obsługi gości miały się dzielić z szefową, ale gotówki nie oglądały, wynagrodzenia nie dostawały. Nie miały prawa zostawić sobie „pończoszkowego”, ani też odmówić obsługi kłopotliwych gości o upodobaniach sadystycznych.

W zeznaniu podatkowym madame Riedl swój osobisty roczny dochód określała na 35 tysięcy koron.

Pomimo ogromnych dochodów, jakie dziewczęta przynosiły Riehlowej, nie tylko, że nie widziały one ani centa, lecz wyliczała im na końcu, że one jej są winne po 800-1000 koron.

Pewnego razu jednej z dziewcząt, która była w szpitalu, udało się uciec. Gdy poszła na komisariat, to się dowiedziała, że ma wracać do pani Riehlowej, bo komisariat interwencji nie przyjmie.

Podczas procesu miejski lekarz medycyny Karl Josef Weber, który mieszkał na przeciwko domu Riehlowej, często oglądał dramatyczne sceny, słyszał krzyki. Również złożył zawiadomienie na policji, lecz bezskutecznie.

W końcu jeden z gości przybytku, gdy dowiedział się, że obsługująca go panienka, jest tu przetrzymywana wbrew jej woli, zaś policjanci wizytujący ten dom, są ślepi i głusi, podjął interwencję. Skontaktował się z redaktorem Emilem Baderem z Wiener Illustriertes Extrablatt, który w czerwcu 1906 roku napisał reportaż na ten bulwersujący temat.

Wybuchł skandal. Prokuratura podjęła śledztwo. Okazało się, że dom był pod ochroną agenta policji i komisarza policji, którzy byli stałymi klientami madame Riehl. Agent Piß uchodził za zaufanego Riehlowej i tolerował naturalnie wszystkie jej nadużycia, jak niemeldowanie lub fałszywe meldowanie dziewcząt, zatajanie ich nieposzlakowanego przedtem życia, brak książeczek sanitarnych i badań.

Policjanci obsługiwani byli za darmo. Natomiast zniżki mieli panowie z urzędu podatkowego, lekarze z pobliskiego szpitala oraz innych lecznic. Specjalne przywileje miał też burmistrz z jednej z pod wiedeńskich gmin.

Zeznania składane podczas procesu sprawiły, że władza została postawiona do pionu. Poczynając od premiera, przez ministra spraw wewnętrznych, głównego komendanta policji, komendanta komisariatu. Padły żądania reformy policji moralnej.

Sprawę w sądzie tak prowadzono, by nie wyszło na jaw, że pani Riehl pośredniczyła w dyskretnych wyszukiwaniach dla domu cesarskiego „dam higienicznych”.

Regina Riehl została skazana przez sąd na 3,5 roku ciężkiego lochu. Do czasu apelacji przebywała na wolności za kaucją 50 tysięcy koron. Po wyjściu z więzienia dalej prowadziła domy publiczne tylko bardziej dyskretnie.

Przykład pani Riehl pokazuje, że żadna grubsza afera nie może trwać długo bez opieki władzy.

Teraz jak spojrzymy na afery związane z wyłudzaniem podatku VAT, to aż dziw bierze, że rządzący wydają miliardy złotych na informatyczne systemy kontroli zwykłych podatników, z których większość stosuje stawkę 23%, zamiast wziąć miotłę i wymieść najpierw dobrze Ministerstwo Finansów oraz urzędy skarbowe. Jedno z dwojga, albo nie mogą, albo nie chcą. Natomiast, jeśli nie wiedzą, to znaczy, że nie powinni być tam, gdzie są.

Oskarżona Regina Riehl.

 

 



tagi: prostytucja  austro-węgry  wiedeń  dom publiczny  stręczycielki  krysza 

ewa-rembikowska
28 listopada 2019 11:32
56     2767    15 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @ewa-rembikowska
28 listopada 2019 11:48

Ale pokazuje też, że równie niezbędne jest milczenie pozostałych.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @Grzeralts 28 listopada 2019 11:48
28 listopada 2019 11:49

Potrzebuje, by wszyscy byli umoczeni w tym samym szambie.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @ewa-rembikowska
28 listopada 2019 12:09

Jakie piękne słowa skasowała I WW i II WWżigolak i subretka. Że też panom i może paniom, którzy wymyślili redizajn świata nie przyszło do głowy, ze wszystko się zmieni. Trzeba będzie jeździć na Bali i do Tajlandi zamiast na Huculszczyznę i Wiednia.

Kto to taki "piękny" świat zburzył i po co ?

zaloguj się by móc komentować

ArGut @ewa-rembikowska
28 listopada 2019 12:13

> Przykład pani Riehl pokazuje, że żadna grubsza afera nie może trwać długo bez opieki władzy.

Pan Kołodko mnie się przypomina z darowiznami. Ja dam twojemu dziecku ty dasz mojemu. Jak to działało w kręgach urzędniczych to było OK.

VAT jest podatkiem korupcjogennym i JUŻ, mojej księgowej nikt nie przekona do innej myśli i podejścia. Zna to z autopsji faktur i kontroli. 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ArGut 28 listopada 2019 12:09
28 listopada 2019 12:23

Właśnie, było blisko i tanio.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @ewa-rembikowska
28 listopada 2019 12:40

Pod koniec XIX w. i na  początku XX w.  burdele jako zjawisko biznesowe i towarzyskie rozwijało się znakomicie na bazie "wolnego kapitalizmu" i wyrywania ze wsi młodzieży do przemysłu, gdzie czekały "spalnie" i naganiaczki oraz naganiacze "do lepszego życia". W Monarchii Austro Węgierskiej pod opieką katolickiego monarchy kwitły zarówno burdele 'niedaleko pałacu" jak i stałe trasy przerzutowe do Hamburga i innych portow - żywego towaru z Galicji (głównie ze sztetli) do Buenos Aires ale i Szanghaju i innych "portów docelowych" z nadwyżką mężczyzn. Postępowi krytycy sztuki zachwycali się obrazkami tancerek z Paryża, nie zwracając uwagi na to, że tzw. taniec był działalnością dodatkową do głównego "zajęcia". No i romantyka ubogich pracowni malarskich z rozebranymi dziewuszkami ze sfer proletariackich. A u Najjaśnieszego Pana był porządek, rejestry, podatki, książeczki etc. A policja , jak zawsze w swojej roli. Do dzisiaj rozpościera swoje skrzydła nad burdelami w Berlinie.

Ciekawe, że w tym samym czasie typowe stało się w klasach średnich tzw. kawalerstwo panów do późnego wieku ale z taką "ofertą tuż za rogiem" po co było kupować browar, żeby napić się piwa.  Mówimy o okresie zwycieskiego pochodu ateizmu  przez salony bogatych kapitalistów i biednych socjalistów. Tylko Kościół Katolicki "wołał na puszczy". Np. Poseł Korfanty wygłosił bardzo nieprzyjemną mowę w Reichstagu w sprawie jedynego nieskorumpowanego policjanta w Siemianowicach Śląskich (o ile dobrze pamiętam), który usiłował przerwać trasę przerzutową żywego towaru do Hamburga z Galicji albo i z Rosji. I go zwolnili, bo szef brał odsyp "w biurze spedycyjnym". 

Wielkie dzięki za bardzo cenną notkę, ktora ciekawie naświetla obyczaje i porządki rządzenia w schyłkowym państwie Habsburgów.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @ewa-rembikowska 28 listopada 2019 12:23
28 listopada 2019 12:41

Blisko, tanio i ekologicznie, że o trzęsieniach ziemi i tsunami nie wspomnę.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @pink-panther 28 listopada 2019 12:40
28 listopada 2019 12:50

Jedną sprawą było prężne działanie organizacji Cwi Migdal, która dostarczała żywy towar do Argentyny w ślad za emigracją organizowaną przez barona Hirscha, co może kiedyś opiszę.

Drugą sprawą były burdele w Wiedniu i innych miastach monarchii, nadzór nad nimi, działalność policji moralnej, która czasem przymykała oczy.

Trzecią sprawą było podejście do seksu przez dwór oraz dobre mamusie z wyższego towarzystwa, które na zalecenie lekarza wynajmowały swoimi synom studentom wdóki (damy higieniczne),  co opisuje zresztą w swoich wspomnieniach Marian Rosco Bogdanowicz. 

Nie dziwota, że monarchia się rozpadła. Tam się cały czas wizja z fonią kłóciła.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @ewa-rembikowska 28 listopada 2019 12:50
28 listopada 2019 13:28

Trudno się mamom dziwić, wszak od masturbacji się ślepnie i włosy na dłoniach rosną.

zaloguj się by móc komentować


ewa-rembikowska @ikony58 28 listopada 2019 13:32
28 listopada 2019 13:59

Tak przypuszczałam, że pani Riehl była pochodzenia żydowskiego.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @Grzeralts 28 listopada 2019 11:48
28 listopada 2019 14:06

Brak milczenia to warunek konieczny, ale nie dostateczny. Nawet jak napisze o czymś Onet, czy GW to za mało - musi być wola osób dobrze umocowanych ( z realną władzą), którzy dojrzą korzyść  w zmianie sytuacji. W normalnym biegu rzeczy ujawniający dostanie w zęby, a jak pójdzie do mediów, to się dowie, że sprawa niemedialna, albo zbędą go wyniosłym milczeniem.

zaloguj się by móc komentować

Wolfram @pink-panther 28 listopada 2019 12:40
28 listopada 2019 14:10

Do dzisiaj rozpościera swoje skrzydła nad burdelami w Berlinie.

W Niemczech to już chyba nawet nie musi - bo prostytutka, to praca, jak każda inna, w realiach niemieckich. Kwitnący rynek to też Bruksela - wielu zasobnych, "samotnych", "na delegacji".

zaloguj się by móc komentować

ArGut @Wolfram 28 listopada 2019 14:10
28 listopada 2019 14:20

To postawię hipotezę, że imperia, duże byty polityczne powstają również po to by kreować popyt na usługi bliskości intymno, seksualnej. Japończycy mają to do dziś ładnie opakowane i do dziś są monarchią z gejszami.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Wolfram 28 listopada 2019 14:06
28 listopada 2019 14:20

Dokładnie. Niemniej jednak milczenie nierzadko kupuje się zaskakująco tanio.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Wolfram 28 listopada 2019 14:10
28 listopada 2019 14:22

Legalność prostytucji bardzo ułatwia krycie (nielegalnych) niewolnictwa i handlu ludźmi.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ewa-rembikowska 28 listopada 2019 13:59
28 listopada 2019 14:29

I znów dobry wstrząsający portret dotykający "biznesu" dziedziny tak królującej nam współcześnie. Tak w sumie działającej praktycznie identycznie.No nie wiem,martwię się,czy opisanie organizacji" Zwi Migdal"nie będzie pani poczytane za antysemityzm.Bo to była organizacja żydowska,która hańbiła swoje kobiety.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @BTWSelena 28 listopada 2019 14:29
28 listopada 2019 14:45

Ten ostatni dom schadzek to ta Riehlowa prowadziła przez 8 lat, wcześniej miała inne.

Być może wcześniej nie dopuszczała się gwałtów i przymusu i jakoś szło. Przed aresztowaniem zajmowała się tym interesem przez 20 lat.

Może w pewnym momencie zabrakło chętnych lub babę przycisnęła chorobliwa chytrość i by nie płacić, to zaczęła szukać dziewczyn, które mogła oszukać i uwięzić.

zaloguj się by móc komentować

MZ @ewa-rembikowska 28 listopada 2019 12:23
28 listopada 2019 15:23

Niedawno w Rzeszowie było jeszcze bliżej.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @MZ 28 listopada 2019 15:23
28 listopada 2019 15:47

Też tak mi przemknęło przez myśl. 

zaloguj się by móc komentować

malwina @ewa-rembikowska
28 listopada 2019 18:51

dziękuję za notkę.

dr Ewa Kurek wspominała niedawno na YT, o podobnym procederze, czy właściwie całym byznesie, jaki kwitł w Warszawie i Łodzi Polski XIXw. I właśnie wtedy car skasował masę klasztorów co zaowocowało zgromadzeniami bezhabitowymi. Nie wiadomo ile istnień uratowały siostry, ale to była zorganizowana, latami trwająca akcja, w ramach której, siostry czekały, obok alfonsów, na dworcach i podczas kiedy oni stali na peronach, to siostrzyczki wskakiwały do pociągów i wyłapywały niedoszłe ofiary. Wiele z sióstr było z majątków lub chłopów i rozpoznawały ponoć bezbłędnie ubożuchne dzieweczki ze skromnymi tobołkami. Karmiły je i nocowały, dopóki nie znalazły im zajęcia, którego szukały.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @malwina 28 listopada 2019 18:51
28 listopada 2019 19:05

Czy ktoś to opisał? Piękna historia.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @ewa-rembikowska
28 listopada 2019 22:40

Wymiana bezokoliczników w zdaniu złożonym tytułu...

ehhh.

p.s.

takie tam cyfrowanie :)

 

zaloguj się by móc komentować

antoni @ewa-rembikowska
28 listopada 2019 22:51

"Piękne" rzeczy działy sie w tarnowskim Szpitalu Powszechnym w latach 80-tych XIX w. Większośc pacjentów stanowiły kobiety chore wenerycznie. Z reguły 30 i 40-latki po kilkunastu latach pracowania na ulicy. Alfonsi tarnowscy nie chcieli zrezygnować z każdego grosza. Stróż nocny szpitala byl na ich usługach. Wieczorami chore wenerycznie w ostatnim stadium wychodziły poza szpital. 100 metrow od zakładu znajdowały się koszary 57 Pułku Piechoty oraz 2 Pułku Ułanów. Schorowane kobiety świadczyły usługi młodym rekrutom z całej monarchii. Nad ranem wracały do Szpitala. Proceder trwał kilka lat. Nawet dyrektor szpitala mający obowiązek pomieszkiwać na terenie zakładu nic nie wiedział o procederze. Nie dziwota,  że armia austro-węgierska przegrała WW.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @antoni 28 listopada 2019 22:51
28 listopada 2019 23:11

Przypuszczalnie w innych miastach garnizonowych było podobnie.

Ciekawe jaki procent rekrutów był zarażony? 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ikony58 28 listopada 2019 13:32
28 listopada 2019 23:15

Bardzo podoba mi się jedno z kluczowych słów, pod które jest podpięta ta publikacja: antysemityzm ;)

Czyżby cała rozprawa była objawem antysemityzmu wobec burdel mamy? ;) 

zaloguj się by móc komentować


antoni @ewa-rembikowska 28 listopada 2019 23:11
29 listopada 2019 08:20

Tego nie dałoby sie ustalić. Tarnowskie koszary zamieszkiwalo ok. 1500 piechociarzy i ułanów. W 2-3 pokoleniu mamy dziwne choroby po naszych dziadkach, dzielnych rekrutach.

zaloguj się by móc komentować

atelin @ewa-rembikowska 28 listopada 2019 12:50
29 listopada 2019 08:58

Z Pani komentarza: "Drugą sprawą były burdele w Wiedniu i innych miastach monarchii, nadzór nad nimi, działalność policji moralnej, która czasem przymykała oczy."

Było, jest i będzie. Było coś o warszawskim burdelu z bankomatem odwiedzanym przez "grube ryby" - ucichło. Szkoda, mielibyśmy więcej uciechy niż z frytek Niesiołowskiego.

zaloguj się by móc komentować

atelin @atelin 29 listopada 2019 08:58
29 listopada 2019 09:04

Oczywiście uciechę byśmy mieli z idiotów, którzy z tego bankomatu korzystali. Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

ArGut @ewa-rembikowska
29 listopada 2019 09:31

Wrzucę książkę z (polskie wydanie) 2006 roku . Wg. WIKI pani Isabel Vincent poświęciła ją gangowi Zwi Migdala. To jest też interesujące, że w angielskiej wikipedi pan Migdal to człowiek a w polskiej już tylko organizacja.

Isabel Vincent - Ciała i Dusze

Isabel Vincent - Ciała i Dusze - strona tytułowa

zaloguj się by móc komentować

atelin @ArGut 29 listopada 2019 09:31
29 listopada 2019 09:39

Isabel Vincent???

zaloguj się by móc komentować

atelin @ArGut 29 listopada 2019 09:31
29 listopada 2019 09:42

Sorki, nie było pytania.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @antoni 29 listopada 2019 08:20
29 listopada 2019 10:07

Ogólne statystyki podają, że na choroby weneryczne zapadło koło 7% żołnierzy. Robili im regularne przeglądy, chorych izolowano, nie dawano przepustek, mógł ich leczyć tylko lekarz wojskowy.

Stąd moja ciekawość, czy garnizon Tarnowski podwyższył tę statystykę? Z drugiej strony nie wiadomo, czy w ogóle zachowały się jakieś archiwa po jednostce.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ArGut 29 listopada 2019 09:31
29 listopada 2019 10:10

Może autor wpisu nie chciał został oskarżony o antysemityzm? Stąd jakaś anominowa organizacja, w która działała samoistnie i bez ludzi. Jakaś niewidzialna ręka przemieszczała te dziewczyny z Galicji do burdeli w Argentynie.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ArGut 29 listopada 2019 09:31
29 listopada 2019 10:46

Jak na dziennikarkę śledczą jest stosunkowo młoda. Dziwne,bo w Polsce nie dorobiła się wzmianek o twórczości w języku polskim. Oczywiście tylko w wstępie. Dzięki za linka,interesujące,nie miałam pojęcia,że wydano "Ciała i dusze".Hmn! nie dziwota,że "ten "(organizacja) jest tematem tabu dla społeczności żydowskiej. To z pewnością przerażające opisy.A ja poczekam ,aż pani Ewa opisze,kiedyś...

zaloguj się by móc komentować




MZ @ewa-rembikowska 29 listopada 2019 10:10
29 listopada 2019 12:51

Nie tylko handel kobietami.J.Attali w "Zydzi,swiat,pieniądze"jasno pisze ,że Żydzi zdominowali handel niewolnikami do Nowego Świata

zaloguj się by móc komentować




MZ @ikony58 29 listopada 2019 12:53
29 listopada 2019 13:24

Dzieki,wydrukuję artkuły,a śp.p.Pogonowski był wspaniałym człowiekiem.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @ewa-rembikowska
29 listopada 2019 17:17

Lektura z odniesieniami. Dzięki! Atmosfera bagna dominowała w klimacie ostatnich dekadach k.u.k. 

 

Na hasło 'Riehl' etc. sieć wyrzuca kilka namiarów. Literatura na temat: „Madame Riehl “ i  „Maison Riehl “ po niemiecku z przypisami. Austriacy zachowali archiwa z tamtych lat i uczą się na błędach?

 

https://www.bmi.gv.at/104/Wissenschaft_und_Forschung/SIAK-Journal/SIAK-Journal-Ausgaben/Jahrgang_2016/files/Schoenner_3_2016.pdf  

zaloguj się by móc komentować

ArGut @BTWSelena 29 listopada 2019 10:46
29 listopada 2019 17:49

ŁaŁ - ja to się na kobiecym wieku nie wyznaję. Dla mnie jest tak, że jak pani Isabel Vincent, obecnie dziennikarz śledczy New York Post jest "młoda"  to ja jestem "siusiu majtek" a nasz gospodarz CORYLLUS to "szczyl" myślący o pisaniu książek.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @ewa-rembikowska
29 listopada 2019 20:17

Ha,ha,ha...nooo -nie dziwota .Jak się wygląda jak na zdjęciu w awatarze to rzeczywiście trudno w tym wieku o artmetykę babską. Nawiasem mówiąc mój wiek  dobrze czuje się w tajemnicy...dziecinko! Co za śliczny  @ArGut..proszę tylko nie ssać z mlekiem matki anysemityzmu.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @BTWSelena 29 listopada 2019 20:17
29 listopada 2019 20:18

soory pani Ewo to do @ ArGut

zaloguj się by móc komentować

antoni @ewa-rembikowska 29 listopada 2019 10:07
29 listopada 2019 22:47

Na pewno jak Pani wie w Kriegsarchiv w Wiedniu. Są prace o 57 PP i 2 PU, ale nikt nie badał procent zarażonych wojaków. Nie natrafiłem na papiery Szpitala Wojskowego w Tarnowie istniejącego od połowy XIX w. Pewnie też w Wiedniu nieprzebadane. 

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @ewa-rembikowska
29 listopada 2019 22:50

A był kiedyś jakiś burdel "nie pod okiem" policji? Chyba wojskowy. Do burdelów nie chodźta.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @antoni 29 listopada 2019 22:47
29 listopada 2019 22:56

Archiwa Wiednia kryją jeszcze wiele tajemnic.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @porfirogeneta 29 listopada 2019 22:50
29 listopada 2019 23:00

Bez wątpienia nie, tak jak nie ma żadnego wyłudzenia VAT, czy innego przekrętu (vide "warszawska reprywatyzacja") bez odpowiedniej kryszy ze strony urzędników państwowych i samorządowych oraz służb wszelakich.

Opowiadanie ludziom bajeczek, że zostaną wprowadzone nowe przepisy, czy nowe mechanizmy, nowe instytucje i już będzie dobrze, to jest jawna kpina. 

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @antoni 29 listopada 2019 22:47
30 listopada 2019 07:36

Razem z 3 kolegami miałem sposobność spraw dzać stan zdrow otny w 3-im pułku legionów polskich pod względem zakażenia chorobami wenerycznemi i-^mogę stwierdzić, że wyłowiliśmy zaledwie jeden przypadek świeżego wrzodu miękkiego, jeden przypadek przymiotu w okresie zakażenia — plaki w ustach — i kilka przypadków wątpliwych choroby wenerycznej. Natomiast znaczny bardzo procent stanowili, według własnych ich słów, niewinni, co zresztą możnaby objaśnić młodym wiekiem — 17 i 18 lat — i w ysoką godnością żołnierza polskiego. W obecnej w ojnie najmniej chorych w enerycznych spotyka się w wojsku niemieckiem 19,4%o ogółu chorych, więcej we francuskiem 27,8°/oo, w austryjackiem 54,2%o, w rosyjskiem 56°/oo, najwięcej chorych w enerycznych spotykam y w wojsku angielskiem, szczególnie w kolonialnem 66%o. W ojna obecna, zwiększając szeregi prostytutek, w ysunęła tedy więcej jeszcze na porządek dzienny prostytucyę, a z nią i choroby w eneryczne. Na tę okoliczność z je ­ dnej strony w płynęły nędza, brak zajęcia, a tem samem zarobków, straszna drożyzna artykułów spożywczych i codziennej potrzeby, z drugiej strony masa przechodzącego i często dłuższy czas w kraju naszym konsystującego wojska. Na 2050 zarejestrow anych w W arszaw skiej Policyi Obyczajowej prostytutek za czas od 1. IX. 1915 do 1 IX. 1916 ofiar wojny było 1054, czyli więcej niż 50%. W liczbie tej rezerw istek było 504; wogóle przyjezdnych 1170, w arszaw ianek 580.

zaloguj się by móc komentować

ikony58 @ikony58 30 listopada 2019 07:36
30 listopada 2019 07:39

Polacy w stosunku do innych narodów, chorych na choroby w eneryczne, po niemcach, w ęgrach i czechach zajmują miejsce czw arte, jak wykazuje następująca tablica:  str.2 Z tych 56,6% chorych wenerycznych polaków w armii austryjackiej, wypada połowa na rzeżączkę, z drugiej połowy trzecia część przypada na przymiot, reszta zaś przypada na wrzód miękki. Prof. Lukasiewicz zgodnie ze zdaniem prof. Fingera twierdzi, że liczba chorych w enerycznych w wojsku austryjackiem w wojnie obecnej wynosi pół miliona. Prof. Ciechanowski utrzymuje, że liczba chorych w enerycznych po wojnie w Galicyi dosięgnie z górą miliona. O pierając się na tych zdaniach i uwzględniając długi postój w ojska w K rólestwie Polskiem, możemy przypuścić, że liczba chorych wenerycznych po wojnie dla K rólestw a Polskiego wyniesie 3 miliony. Nieznaczn}!1 procent chorych w enerycznych i skórnych, pierwszych 5°/o, drugich 7°/o, jaki podaje statystyka 7-go pułku pierwszej brygady legionów polskich, należy tłómaczyć podług słów lekarza pułkowego niechęcią Niemcy W ęgrzy Czesi Polacy 1) choroby o rganów oddechowych 121,9 72 94,5 85,6 83,5 68,3 54,5 85,7 2) wrzody i ro ­ pnie 3 meldowania się naw et przy poważnych stanach choroby w enerycznej, aby nie ustąpić z szeregów.

 

Choroby weneryczne w szpitalach i a m h u la to ry a ch ). P odał Dr Juliusz W iśniew ski. Ordynator W arszaw sk iego Szpitala E w an gielick iego.//O d czyt w ygłoszon y na 2-im zjeźd zie higienistów p o lsk ich W W arszaw ie dnia 50 c zerw ca 1917 roku, w sek cy i do w alki z chorobam i w enerycznem i.//

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @ikony58 30 listopada 2019 07:36
30 listopada 2019 09:52

Ciekawe informacje o wojsku angielskim zarażonym chorobami wenerycznymi. 

Można by powiedzieć, że wartość bojowa armii jest funkcją zdrowia merkietanek to wojsko obsługujących.

Coś jak w tym toaście - zdrowie pana pułkownika...a zwłaszcza pani pułkownikowej....

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować