-

ewa-rembikowska : Zapracowana emerytka z ciałem w Warszawie a duszą w Wielkopolsce.

Artykuły użytkownika

Złoty interes

Artykuł ze Szkoły Nawigatorów Nr 11/2016.

 

Marcel Boussac przyjechał do Paryża w 1907. Był młody, bezczelny i zaopatrzony w  dobre bilety wizytowe a przy tym kieszeń jego spodni wypełniało 100 tysięcy franków w złocie. Przez matkę, która od 1892 roku dzieliła życie z poetą Katullusem Mendesem miał wejścia do salonów bohemy, przez ojca –  do sfer wojskowych. Salony paryskie czekały właśnie na takie sensacje. Modnisie szybko kupiły jego pomysł, by ciemne tkaniny sukienkowe zastąpić kolorowymi kretonami. Sukces odniósł ogromny. Konto pęczniało. By nie zaprzepaścić szansy Boussac założył w 1911 roku przedstawicielstwo handlowe pod nazwą le Comptoir de l'industrie cotonnière (CIC), które stało się potem fundame ...

ewa-rembikowska
14 listopada 2017 20:40

17     732    11

Kota SKOK na Raiffeisena

Król Francji Ludwik XIV nie wyobrażał sobie, by jego wieśniaków nie stać było na niedzielny rosół z kury. Sto lat później chłop niemiecki cieszył się, gdy udało mu się złapać przy drodze jakiegoś zabłąkanego kondysa i zrobić z niego potrawkę. Na nic więcej nie było go stać. Nawet jajka od kur miał zastawione u lichwiarza.

Fryderyk Wilhelm Raiffeisen – niemiecki urzędnik państwowy, człowiek bardzo religijny a zarazem bystry obserwator życia społecznego od roku 1847 roku szukał sposobu, by poprawić los biednych nadreńskich chłopów. Gnębiła wieśniaków przyroda, sprowadzając kolejne klęski nieurodzaju, ale jeszcze bardziej gnębił ich brak oszczędności, który wpychał ich w ręce lichwiarzy żydowskich oraz brak wiedzy jak tego uniknąć. ...

ewa-rembikowska
8 listopada 2017 23:49

35     885    12

Potwierdzenie szlachectwa - dokument z witebskiej guberni z Inflant Polskich z 1819 roku

Poszukując przodków pisarza Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego, trafiłam na poniższy dokument. Oryginał znajduje się w Archiwum Państwowym w Mińsku na Białorusi. Kropki w tekście to pojedyńcze słowa, których nie byłam w stanie odczytać.

 

Roku 1819 miesiąca septembra 10 dnia wedle ukazu Jego Imperatorowskiej Mości Witebskiej Guberni zastępca gubernialny Lepodski Powiatowy Marszałek, oraz z powiatów do ułożenia Genealogicznej Szlacheckiej Księgi wybrani deputaci na mocy Najwyższej Hramoty w roku tysiąc siedemset osiemdziesiątym piątym apryla dwudziestego pierwszego dnia Dworzaństwu Rosyjskiemu, za prawa wolności i prerogatywy nadanej, a tysiąc osiemset pierwszego apryla wtórego Najmiłościwszym Manifestem Najjaśniejszego Monarchy Alexandra pierwsze ...

ewa-rembikowska
3 listopada 2017 09:21

12     724    4

Si vis pacem, para bellum...

W nawiązaniu do postu Valsera http://valser.szkolanawigatorow.pl/quittung-ukradzione-zydowskie-zloto-i-szwajcarski-rodzinny-geszeft.

Tomasz Jeż w korespondencji ze Szwajcarii donosił w roku 1873 o swoim wielkim zdumieniu, gdy odkrył, że dochodzący do jego mieszkania  huk wystrzałów karabinowych i działowych, bębnienie, trąbienie, komendy były związane z wojskowym przeglądem kantonalnym, odbywający się po gminach każdej wiosny.

Jeszcze bardziej się zdziwił, gdy wyszedłszy z domu zobaczył, że do popisu stanęło w jednym szeregu wojsko i … miejscowa szkoła. Nad batalionami powiewał sztandar szkoły komunalnej, w karnym ordynku stali uczniowie w wieku 10-14 lat.

„A co za ochota do pukaniny!

Pomimo niedostatków w wykonywaniu obro ...

ewa-rembikowska
13 października 2017 22:44

20     671    9

Dławienie Rosji cłem, czyli jak przeszkadzano w budowie kolei transsyberyjskiej

W 1891 roku rozpoczęta została budowa kolei transsyberyjskiej, która nie tylko miała połączyć eurpejską część Rosji z Dalekim Wschodem, ale i położyć fundamenty pod światową ekspansję ekonomiczną Imperium.

Kolej po pełnym uruchomieniu miała szansę przejąć prymat w światowym transporcie w relacji Wschód - Zachód, co stanowiło realne zagrożenie dla brytyjskiego handlu morskiego. 

Uprzemysłowienie Syberii dawało nadzieję na postęp ilościowy i jakościowy w tamtejszym rolnictwie a to oznaczało zmianę proporcji w światowym układzie produkcyjnym i handlowym.

W 1892 roku major Major wywiadu japońskiego Yasumasa Fukushima wybrał się na rajd konny na  trasie Berlin – Władywostok, by przyjrzeć się postępom i problemom związanym z budową magi ...

ewa-rembikowska
1 października 2017 19:15

4     3182    9

Wielbłądy w Czerniejewie, czyli kaprys ordynata

Na południe od Gniezna, w malowniczej dolinie przeciętej przez rzeczkę Wrześnicę wśród rozległych lasów leży miasteczko Czerniejewo. Pod koniec 19 wieku liczyło 115 domów i koło 1,5 tysiąca mieszkańców głównie narodowości polskiej. Było siedzibą komisarza obwodowego oraz lekarza. Poza apteką mieściła się tam szkoła elementarna, urząd pocztowy trzeciej klasy, stacja kolei żelaznej gnieźnieńsko-oleśnickiej i biuro telegraficzne. Miasto miało prawo do organizacji czterech jarmarków rocznie. W środku miasteczka stał kościół katolicki, gdzieś z boku kościół protestancki i synagoga.

Wszystko to jednakże było tylko niezbędnym dodatkiem do dóbr czerniejewskich zorganizowanych w roku 1846 przez Rajmunda Skórzewskiego w or ...

ewa-rembikowska
3 września 2017 12:32

28     2311    8

Z gwiazd na ziemię, czyli Masaryk, Benesz i ten trzeci

Salony paryskie początku XX wieku z błyskiem w oku rozprawiały o zjawiskach psychicznych z pogranicza magii, o mistycyźmie, reinkarnacji i transmigracji dusz. Eusapia Palladino na swoje pokazy przyciągała damy z socjety, polityków, naukowców. Fascynowano się astrologią i astronomią. W dobrym tonie były wizyty w prywatnym obserwatorium astronomicznym u Camille Flammariona w Juvisy-sur-Orge, tym bardziej, że gospodarz poza pracą naukową był członkiem Towarzystwa Teozoficznego, prowadził badania nad spirytyzmen, zjawiskami psychicznymi a ponadto był autorem popularnych opracowań z zakresu astronomii, pisał też interesujące powieści science-fiction, które były wydawane przez Grupę Flammarion, prowadzoną przez jego brata Ernesta.

Astronom potrafił przypodobać si ...

ewa-rembikowska
23 sierpnia 2017 23:09

30     3604    16

Rocznicowe wspomnienie

W lipcu 1944 ukończyłam właśnie 19 lat. Byłam już po egzaminach maturalnych w tajnym gimnazjum im. Heleny Gepnerówny przy ulicy Moniuszki 8 w Warszawie.

Gdy na egzaminie z literatury francuskiej deklamowałam fragmenty poematu „Kwiaty Zła” Baudelaire nie przypuszczałam, że zło jest tak blisko. Kiedy nasz katecheta, ksiądz Paszyna z parafii Św. Krzyża wróżył nam maturzystkom z ręki w mieszkaniu Zosi Liedtke w budynku, w którym znajdowała się cukiernia Lardellego, nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że w najbliższych miesiącach część osób tam obecnych nie będzie już żyła. Zginą podczas powstania walcząc o niepodległość Ojczyzny.

Na kilka dni przed Powstaniem w Ogrodzie Pomologicznym przy Emilii Plater. Asik nie przeżył.

Mieszkałam w&o ...

ewa-rembikowska
1 sierpnia 2017 09:28

19     800    8

Podróż kur na Syberię, czyli Izabella Ryxowa w akcji

W dniu 5 sierpnia 1863 doszło na terenie dóbr prażmowskich do potyczki pomiędzy rawskim oddziałem powstańczym dowodzonym przez Grabowskiego a wojskami rosyjskimi. Nie wziął w niej udziału Bronisław Ryx syn właściciela a zarazem plenipotent majątku, który przebywał od kwietnia w Krakowie dokąd przywiózł zdobyte w magazynie soli w Brzesku (pow.miechowski) – 4935 rubli. W czerwcu wszedł w skład Rządu Narodowego w Krakowie, w grudniu pochował tamże ojca Aleksandra. Rok później stał się paryskim emigrantem, po drodze zahaczając o Drezno. Nad jego głową wisiał wyrok śmierci, zamieniony w 1866 roku na 15 lat ciężkich robót w kopalniach.

Ponadto władze dokonały konfiskaty tej części dóbr, które przypadały na niego po działach spadkowych ...

ewa-rembikowska
23 lipca 2017 19:53

34     1307    14

Żniwa w asystencji wojska

Dojrzałe zboże czekało na żniwiarzy, którzy nie mogli wyjść w pole z powodu ulewnego deszczu. Od 16 do 18 lipca 1922 roku padało nieomal bez przerwy, wiał silny wicher, drzewa łamały się jak zapałki. W końcu lipca pogoda znów zaczęła płatać figle. Rolnicy wielkopolscy z niepokojem patrzyli w niebo. Zbiór zboża odsuwał się w czasie. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że pozostawienie zboża na polach spowoduje spekulacyjną lawinę, deprecjację waluty, no i przede wszystkim drożyznę, która i tak każdemu już dała się mocno we znaki. Na początku sierpnia słońce okazało się łaskawe. Robotnicy rolni mogli wyjść w pole.

Nie wyszli. Związek Robotników Rolnych i Leśnych Zjednoczenia Zawodowego Polskiego ogłosił rozpoczęcie strajku na 2 sierpnia 1922 roku na godzin ...

ewa-rembikowska
3 lipca 2017 00:00

47     2205    9

Z procesu Toeplitza przez Zaleszczyki do katowni bezpieki

W połowie marca 1923 roku miały miejsce dwa wydarzenia z pozoru zupełnie ze sobą nie związane.
Pierwsze omawiane było na czołówkach codziennych dzienników a drugie w formie pewnej sensacji – na końcu numeru. W obu wypadkach dziennikarze odtrąbili ogromny sukces odniesiony z jednej strony przez polską dyplomację, z drugiej – przez wymiar sprawiedliwości. O tym jak bardzo się mylili dowiedzieli się 16 lat później, gdy dwóch sąsiadów zaatakowało Polskę a sojusznicy  zapomnieli, co podpisywali w traktatach o wzajemnej pomocy na wypadek działań wojennych oraz po wojnie, gdy rządy objęli komuniści.
Marszałek Piłsudski w dniu 15 marca 1923 roku w Sejmie z dumą ogłosił decyzję rady ambasadorów w sprawie oficjalnego usankcjonowania ws ...

ewa-rembikowska
18 czerwca 2017 23:35

47     1439    11

Jak szukałam narzeczonego ciotki

Mój dziadek był urodzonym gawędziarzem. Wieczorem wychodził przed dom, zapalał fajkę i opowiadał. Pilnym słuchaczem był jego wnuk, sześcioletni wówczas chłopczyk. Jedna z nich zainspirowana znalezieniem przez wszędobylskiego wnuczka tzw. zbuka dotyczyła wspomnień z Chin i konsumpcji „zgniłych jaj” . Gdy zaczęłam pisać sagę rodzinną, oboje zastanawialiśmy się, w jaki sposób dziadek, który niedawno wyszedł z wojska, odsłużywszy je w Berlinie w pułku gwardyjskim, mógł koło roku 1900 znaleźć się na innym kontynencie. Wyjaśnienia znaleźliśmy dwa, albo malec źle zapamiętał, albo dziadek fantazjował.

Potem w antykwariacie wszedł mi do rąk „Pitaval wielkopolski” Stanisława Szenica. Czytałam sobie historię hrabiny Kwileckiej i zeznań ...

ewa-rembikowska
16 czerwca 2017 23:51

33     832    9

Młodoturcy kontra psy

Budowniczego kolei Aleksandra Niewiarowicza, gdy w roku 1897 wysiadł ze statku w Konstantynopolu (dzisiejszym Stambule), uderzył niesamowity kontrast pomiędzy bajeczną architekturą miasta a brakiem rynsztoków i koniecznością brodzenia w kilkunastocentymetrowej warstwie śmieci zalegających bruk, z których wydzielał się wszechogarniający fetor. Zaszokowała go też cała masa psów wylegujących się na jezdniach i trotuarach, które zupełnie nie reagowały na szturchnięcia laską i nie ustępowały drogi. Przechodniom nie pozostawało nic innego jak je obejść albo przeskoczyć. Podróżny był krótko w tym mieście, więc nie miał możliwości zapoznania się z prawdziwym obrazem skomplikowanej organizacji społecznej, którą czworonogi tu stworzyły.

Turcy ...

ewa-rembikowska
7 czerwca 2017 00:08

31     1185    11

Niemiecka faktoria na Dzikim Wschodzie

Gustaw Albers nie chciał zostać jubilerem jak jego ojciec. Dla niego było to zajęcie zbyt nudne. Szukał przygód i adrenaliny. Kiedy skończył 14 lat uciekł z domu i przytulił się na jakimś statku jako chłopak okrętowy. Było to proste, bo mieszkał w Hamburgu i na wylot znał port i panujące w nim zwyczaje. Po siedmiu latach był już nawigatorem. W tym czasie dotarł do Chile, RPA i dwa razy do Indii . W 1863 roku trafił do Szanghaju. Spotkał tam swojego dwa lata starszego imiennika też rodem z Hamburga. Gustaw Kunst miał 28 lat. Był tak jak jego ojciec kupcem i od siedmiu lat praktykował zawód w tym półmilionowym mieście prowadząc mały sklep. Rzesza zachęcała młodych ludzi do aktywności biznesowej na Dalekim Wschodzie poprzez różnorodne zachęty finansowe. Niemiec ...

ewa-rembikowska
3 czerwca 2017 01:24

29     1058    9

Krzyż Komandorski Orderu Łaźni dla majora Yasumasa Fukushimy

Major wywiadu Yasumasa Fukushima w 1892 roku miał opuścić placówkę attachatu wojskowego w Berlinie. W ciągu pięciu lat pobytu w stolicy Niemiec dał się poznać jako niezmiernie barwana postać. Japończyk nie dość, że mówił płynnie w 10 językach, to jeszcze brawurowo jeździł konno, no i nie omijał żadnej sposobności, by pokazać swą siłę oraz sprawność fizyczną. Podczas spotkania w międzynarodowym gronie oficerów Fukushima rzucił myśl, czy by trasy Berlin – Władywostok nie przejechać konno. Od słowa do słowa – przybito i zatwierdzono zakład. Oficjalnie podano dla władz niemieckich i rosyjskich informację, że ma być to podróż „geograficzno-etnograficzna”, natomiast nieoficjalnie wszyscy zdawali sobie sprawę z jej charakteru wywiadowczego z ...

ewa-rembikowska
27 maja 2017 23:48

22     729    8

Mapa - Drogi handlowe w Polsce w wiekach średnich i wieku XVI

Bardzo ciekawą mapę znalazłam.

Z opisu -  "Na mapie zaznaczono drogi handlowe w Polsce wraz z oznaczeniem miast, w których składowano towary. Miasta zostały podzielone na te, gdzie składowano: 1) wszystkie towary, 2) niektóre towary, 3) wina, 4) sól. Dosyć ciekawa jest granica obejmująca również dzisiejsze terytorium Niemiec, Czech i Słowacji."

http://starenowemapy.pl/2017/05/13/drogi-handlowe-w-polsce-w-wiekach-srednich-i-wieku-xvi/

ewa-rembikowska
23 maja 2017 23:21

7     592    6

Poznańskie początki cukiernika z Radomia

Niedziela, więc temat ciastek jak najbardziej aktualny.

Zbiegając lekko ze schodów na chwilę zatrzymał się na pierwszym piętrze i zajrzał do eleganckiej czytelni gazet, gdzie nad poranną kawą i najświeższymi wiadomościami pochylało się już kilku stałych bywalców. Wyszedł przed kamienicę, rozejrzał się ciekawie wokół siebie. Bimby dzwoniły, kopyta końskie stukały o bruk, słychać było pokrzykiwania woźniców. Poranny ruch nabierał tempa, przechodnie na chodniku, na jezdni, wychodzący z magazynów, gdzieś zmierzający za swoimi sprawami. Wojciech wczoraj wrócił z Mogilna do Poznania, jeszcze nie przyzwyczaił się do odgłosów wielkiego, bez mała siedemdziesięciotysięcznego miasta. Był piątek 24 września 1886 roku. Zapowiadał się ładny, słonec ...

ewa-rembikowska
21 maja 2017 13:34

10     448    5

Cukiernik z Radomia

Pod koniec XIX wieku Radom kusił, zachęcał do osiedlenia się w nim. Był stolicą guberni z Rządem Gubernialnym, Izbą Skarbową, Kasą Gubernialną, Zarządem Akcyzy, Zarządem Żandarmerii, Zarządem Poczty na Gubernię i Biurem Telegraficznym. Stacjonował w nim garnizon wojskowy, były Sąd Okręgowy z hipoteką i sześciu notariuszami, Sąd Zjazdowy, Biuro Sędziego Pokoju z hipoteką powiatową. Funkcjonowało kilka szkół, szpitali, ochronki, Dom Zarobkowy, internaty. Działały stowarzyszenia i organizacje społeczne: Straż Ogniowa Ochotnicza, Resursa miejska z teatrem, Stowarzyszenie Śpiewacze Lutnia, oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, Stowarzyszenie Kolarzy, czytelnia bezpłatna, Towarzystwo Dobroczynności.

Swój szybki rozwój od 1885 roku miasto zawdzięczało drodze żela ...

ewa-rembikowska
20 maja 2017 12:00

25     790    6

Właściwy człowiek …

Patyczek, główka, draska. Jednym słowem zapałka.  I któż by mógł przypuszczać, że tak banalne urządzenie do krzesania ognia stanie się w Polsce międzywojennej przedmiotem niezliczonych sporów polityków oraz artykułów w prasie codziennej i fachowej. Od zapałki zależeć będzie stabilizacja walutowa, budżetowa, polityczna.  Ulicznicy będą o niej układać rymowanki i dowcipy a niejeden wisus za zbliżenie się do pudełka zapałek w rodzinnej kuchni dostanie ścierką po głowie.

Przed pierwszą wojną na terenach Królestwa Kongresowego egzystowało 6 fabryk zapałek pokrywających 30% zapotrzebowania.  Do roku 1922 powstało 16 fabryk, których produkcja znacznie przekroczyła zapotrzebowanie rynku wewnętrznego.  Słaba waluta p ...

ewa-rembikowska
15 maja 2017 09:27

0     660    4

Strona 1 na 1.