-

ewa-rembikowska : Ex warszawianka, która przeprowadziła się nad jezioro Wójcińskie nieopodal Mogilna.

Artykuły użytkownika

Jak szukałam narzeczonego ciotki

Mój dziadek był urodzonym gawędziarzem. Wieczorem wychodził przed dom, zapalał fajkę i opowiadał. Pilnym słuchaczem był jego wnuk, sześcioletni wówczas chłopczyk. Jedna z nich zainspirowana znalezieniem przez wszędobylskiego wnuczka tzw. zbuka dotyczyła wspomnień z Chin i konsumpcji „zgniłych jaj” . Gdy zaczęłam pisać sagę rodzinną, oboje zastanawialiśmy się, w jaki sposób dziadek, który niedawno wyszedł z wojska, odsłużywszy je w Berlinie w pułku gwardyjskim, mógł koło roku 1900 znaleźć się na innym kontynencie. Wyjaśnienia znaleźliśmy dwa, albo malec źle zapamiętał, albo dziadek fantazjował.

Potem w antykwariacie wszedł mi do rąk „Pitaval wielkopolski” Stanisława Szenica. Czytałam sobie historię hrabiny Kwileckiej i zeznań ...

ewa-rembikowska
16 czerwca 2017 23:51

33     1023    9

Młodoturcy kontra psy

Budowniczego kolei Aleksandra Niewiarowicza, gdy w roku 1897 wysiadł ze statku w Konstantynopolu (dzisiejszym Stambule), uderzył niesamowity kontrast pomiędzy bajeczną architekturą miasta a brakiem rynsztoków i koniecznością brodzenia w kilkunastocentymetrowej warstwie śmieci zalegających bruk, z których wydzielał się wszechogarniający fetor. Zaszokowała go też cała masa psów wylegujących się na jezdniach i trotuarach, które zupełnie nie reagowały na szturchnięcia laską i nie ustępowały drogi. Przechodniom nie pozostawało nic innego jak je obejść albo przeskoczyć. Podróżny był krótko w tym mieście, więc nie miał możliwości zapoznania się z prawdziwym obrazem skomplikowanej organizacji społecznej, którą czworonogi tu stworzyły.

Turcy ...

ewa-rembikowska
7 czerwca 2017 00:08

31     1292    11

Niemiecka faktoria na Dzikim Wschodzie

Gustaw Albers nie chciał zostać jubilerem jak jego ojciec. Dla niego było to zajęcie zbyt nudne. Szukał przygód i adrenaliny. Kiedy skończył 14 lat uciekł z domu i przytulił się na jakimś statku jako chłopak okrętowy. Było to proste, bo mieszkał w Hamburgu i na wylot znał port i panujące w nim zwyczaje. Po siedmiu latach był już nawigatorem. W tym czasie dotarł do Chile, RPA i dwa razy do Indii . W 1863 roku trafił do Szanghaju. Spotkał tam swojego dwa lata starszego imiennika też rodem z Hamburga. Gustaw Kunst miał 28 lat. Był tak jak jego ojciec kupcem i od siedmiu lat praktykował zawód w tym półmilionowym mieście prowadząc mały sklep. Rzesza zachęcała młodych ludzi do aktywności biznesowej na Dalekim Wschodzie poprzez różnorodne zachęty finansowe. Niemiec ...

ewa-rembikowska
3 czerwca 2017 01:24

29     1283    9

Krzyż Komandorski Orderu Łaźni dla majora Yasumasa Fukushimy

Major wywiadu Yasumasa Fukushima w 1892 roku miał opuścić placówkę attachatu wojskowego w Berlinie. W ciągu pięciu lat pobytu w stolicy Niemiec dał się poznać jako niezmiernie barwana postać. Japończyk nie dość, że mówił płynnie w 10 językach, to jeszcze brawurowo jeździł konno, no i nie omijał żadnej sposobności, by pokazać swą siłę oraz sprawność fizyczną. Podczas spotkania w międzynarodowym gronie oficerów Fukushima rzucił myśl, czy by trasy Berlin – Władywostok nie przejechać konno. Od słowa do słowa – przybito i zatwierdzono zakład. Oficjalnie podano dla władz niemieckich i rosyjskich informację, że ma być to podróż „geograficzno-etnograficzna”, natomiast nieoficjalnie wszyscy zdawali sobie sprawę z jej charakteru wywiadowczego z ...

ewa-rembikowska
27 maja 2017 23:48

22     926    8

Mapa - Drogi handlowe w Polsce w wiekach średnich i wieku XVI

Bardzo ciekawą mapę znalazłam.

Z opisu -  "Na mapie zaznaczono drogi handlowe w Polsce wraz z oznaczeniem miast, w których składowano towary. Miasta zostały podzielone na te, gdzie składowano: 1) wszystkie towary, 2) niektóre towary, 3) wina, 4) sól. Dosyć ciekawa jest granica obejmująca również dzisiejsze terytorium Niemiec, Czech i Słowacji."

http://starenowemapy.pl/2017/05/13/drogi-handlowe-w-polsce-w-wiekach-srednich-i-wieku-xvi/

ewa-rembikowska
23 maja 2017 23:21

7     673    6

Poznańskie początki cukiernika z Radomia

Niedziela, więc temat ciastek jak najbardziej aktualny.

Zbiegając lekko ze schodów na chwilę zatrzymał się na pierwszym piętrze i zajrzał do eleganckiej czytelni gazet, gdzie nad poranną kawą i najświeższymi wiadomościami pochylało się już kilku stałych bywalców. Wyszedł przed kamienicę, rozejrzał się ciekawie wokół siebie. Bimby dzwoniły, kopyta końskie stukały o bruk, słychać było pokrzykiwania woźniców. Poranny ruch nabierał tempa, przechodnie na chodniku, na jezdni, wychodzący z magazynów, gdzieś zmierzający za swoimi sprawami. Wojciech wczoraj wrócił z Mogilna do Poznania, jeszcze nie przyzwyczaił się do odgłosów wielkiego, bez mała siedemdziesięciotysięcznego miasta. Był piątek 24 września 1886 roku. Zapowiadał się ładny, słonec ...

ewa-rembikowska
21 maja 2017 13:34

10     542    5

Cukiernik z Radomia

Pod koniec XIX wieku Radom kusił, zachęcał do osiedlenia się w nim. Był stolicą guberni z Rządem Gubernialnym, Izbą Skarbową, Kasą Gubernialną, Zarządem Akcyzy, Zarządem Żandarmerii, Zarządem Poczty na Gubernię i Biurem Telegraficznym. Stacjonował w nim garnizon wojskowy, były Sąd Okręgowy z hipoteką i sześciu notariuszami, Sąd Zjazdowy, Biuro Sędziego Pokoju z hipoteką powiatową. Funkcjonowało kilka szkół, szpitali, ochronki, Dom Zarobkowy, internaty. Działały stowarzyszenia i organizacje społeczne: Straż Ogniowa Ochotnicza, Resursa miejska z teatrem, Stowarzyszenie Śpiewacze Lutnia, oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, Stowarzyszenie Kolarzy, czytelnia bezpłatna, Towarzystwo Dobroczynności.

Swój szybki rozwój od 1885 roku miasto zawdzięczało drodze żela ...

ewa-rembikowska
20 maja 2017 12:00

25     899    6

Właściwy człowiek …

Patyczek, główka, draska. Jednym słowem zapałka.  I któż by mógł przypuszczać, że tak banalne urządzenie do krzesania ognia stanie się w Polsce międzywojennej przedmiotem niezliczonych sporów polityków oraz artykułów w prasie codziennej i fachowej. Od zapałki zależeć będzie stabilizacja walutowa, budżetowa, polityczna.  Ulicznicy będą o niej układać rymowanki i dowcipy a niejeden wisus za zbliżenie się do pudełka zapałek w rodzinnej kuchni dostanie ścierką po głowie.

Przed pierwszą wojną na terenach Królestwa Kongresowego egzystowało 6 fabryk zapałek pokrywających 30% zapotrzebowania.  Do roku 1922 powstało 16 fabryk, których produkcja znacznie przekroczyła zapotrzebowanie rynku wewnętrznego.  Słaba waluta p ...

ewa-rembikowska
15 maja 2017 09:27

0     762    4

 Poprzednia  Strona 2 na 2.